Kasza jaglana na zielono z bobem, groszkiem i pesto

Pyszna, orzeźwiająca, idealna na lato sałatka, którą po prostu się je oczami. Soczystość zieleni przyciąga spojrzenie, a aromat ziół zachęcają do pierwszych kęsów. Łapcie po przepis na to wyjątkowe wydanie kaszy jaglanej!

Tym razem kasza jaglana w formie przepysznej sałatki, w której zamknęłam skarby lata. Sałatka ta smakuje pysznie zarówno na świeżo jak i na drugi czy trzeci dzień, także jest idealna na lunch do pracy, a także imprezę. Nasyci nas na długo, doda energii oraz wzmocni naszą odporność, gdyż jej głównym składnikiem jest królowa kasza - kasza jaglana.


Kasza jaglana na zielono z bobem, groszkiem i pesto

Kasza jaglana na zielono

PORCJE: 2-3

CZAS PRZYGOTOWANIA: 45 min


100 g kaszy jaglanej
- 100 g bobu
- 100 g zielonego groszku, użyłam mrożonego
- 1/2 papryczki chili
- garść mięty
- garść świeżej bazylii
- garść świeżej kolendry
- garść pistacji łuskanych, posiekanych
- garść orzeszków Pini
- 1/2 papryczki chili
- skórka otarta z 1 wyparzonej cytryny
- sól, pieprz
- pesto kolendrowe

  1. Przelaną wrzątkiem kaszę gotuję w 200 ml osolonej wody na małym ogniu, pod przykryciem, nie mieszając (ok. 20 min). Kaszę pozostawiam do przestudzenia. 
  2. Bób gotuję w wodzie do miękkości (ok. 7-10 min). Należy pamiętać, że wrzucamy go do zimnej wody i gotujemy pod przykryciem. Ugotowany bób odcedzam na sitku, przelewam zimną wodą, pozostawiam do ostygnięcia i obieram.
  3. Groszek gotuję według instrukcji podanej na opakowaniu. Ugotowany groszek hartuję wrzucając go do zimnej wody, dzięki czemu będzie jędrny i nie straci koloru.
  4. Do kaszy jaglanej dodaję pesto kolendrowe, bób, groszek, orzechy, posiekaną papryczkę chili, posiekane zioła oraz skórkę otartą z cytryny. Mieszam i doprawiam solą i pieprzem do smaku.

pesto kolendrowe:
1 duży pęczek świeżej kolendry
1 ząbek czosnku
50 g orzeszków Pini, uprażonych na suchej patelni
70 ml oliwy z oliwek extra virgin 
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- 2 łyżki nieaktywnych płatków drożdżowych (możesz zastąpić tartym parmezanem)
- sól, pieprz do smaku 

  1. Wszystkie składniki blenduję na gładko.
Smacznego!

WSKAZÓWKI:

  • Nieaktywne płatki drożdżowe są tu ważnym smakowym elementem. Można je już kupić w większych marketach. Co to nieaktywne płatki drożdżowe pisałam tutaj. Jeśli nie jesteś weganinem możesz zastąpić je 1-2 łyżkami tartego parmezanu.

Kiszone rzodkiewki

Kiszone rzodkiewki zachwycają coraz więcej osób. Są nie tylko zdrowe, ale i pyszne. Można je traktować jako samodzielną przekąskę lub dodatek do dań. Świetnie sprawdzą się w letniej sałatce czy na kanapce z domowym hummusem. 

Myślicie, że przepis na kiszone rzodkiewki jest trudny? Wręcz przeciwnie! Zrobisz go w kilka minut. Musisz jednak dać rzodkiewką czas, gdyż proces kiszenia trwa 7 dni i go nie przyspieszymy. Warto tyle czekać? Odpowiedź jest jedna - OCZYWIŚCIE!

Kiszone rzodkiewki


Kiszone rzodkiewki

CZAS PRZYGOTOWANIA: 15 min


- 2-3 pęczki rzodkiewki
- 4 liście laurowe
- 4 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka owoców jałowca
- 1 łyżeczka ziaren ziela angielskiego
1 łyżeczka czarnego pieprzu
- 1 litr wody
2 łyżki soli morskiej

  1. Rzodkiewki oddzielam od natki. Natkę z jednego pęczka zachowuję i dokładnie myję.
  2. Rzodkiewki dokładnie myję. Jeśli chcesz, usuń ogonki. 
  3. We wrzątku rozpuszczam sól. Odstawiam wodę do wystudzenia.
  4. Na dnie czystych, wyparzonych słoików układam natkę z pęczka rzodkiewki. Wrzucam rzodkiewki, listki laurowe, pieprz, jałowiec i ząbki czosnku (po 1 na słoik). 
  5. Całość zalewam przygotowaną wcześniej wystudzoną wodą z solą. 
  6. Dociskam rzodkiewki w słoiku małym spodkiem albo innym naczynkiem, tak by nie wypływały ponad taflę wody. 
  7. Zamykam słoiki i odstawiam w ciemne miejsce na kilka dni. Codziennie otwieram je na kilka sekund, by uszło z nich powietrze. Proces kiszenia trwa ok. 7 dni.  Gotowe kiszone rzodkiewki przechowuję w lodówce.

                  Smacznego!







                  Kopytka z ciecierzycy

                  Uwielbiasz ciecierzycę? Jadłeś ją na tysiące sposobów i myślisz, że wiesz już o niej wszystko? A robiłeś już kopytka z ciecierzycy? To moja ulubiona forma klusek, którą łączę z różnymi sosami i rodzajami pesto. 


                  Saute, podsmażone na oliwie z oliwek smakują różnie znakomicie. Jestem pewna, że i Ty je pokochasz. Chyba szczególnie za to, że dosłownie rozpływają się w ustach! 




                  Kopytka z ciecierzycy

                  Kopytka z ciecierzycy

                  PORCJE: 2

                  CZAS PRZYGOTOWANIA: 15 min


                  400 g ugotowanej ciecierzycy
                  60 g dowolnej skrobi
                  80 g mąki kukurydzianej
                  - 2 łyżki nieaktywnych płatków drożdżowych
                  100 ml mleka roślinnego
                  szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
                  - 3/4 łyżeczki soli morskiej

                  1. Do blendera wrzucam ciecierzycę i mleko roślinne. Blenduję na gładką masę. Dodaję pozostałe składniki i blenduję do połączenia się składników.
                  2. Ciasto przekładam na oprószoną mąką kukurydzianą stolnicę. Formuję z niego podłużne rolki, lekki podsypując je mąką (ciasto jest delikatnie i miękkie, dzięki temu kopytka będą delikatne). Następnie nożem wycinam skośne kopytka.
                  3. W dużym garnku zagotowuję lekko osoloną wodę. Kiedy woda wrze, odrobinę zmniejszam ogień i wrzucam kopytka z batatów. Delikatnie mieszam łyżką, by kopytka nie przykleiły się do dna. Gotuję kilka minut od wypłynięcia. Najlepiej po 2-3 min od wypłynięcia wyłowić jednego i spróbować.
                  4. Gotowe, odsączone z wody kopytka wrzucam na patelnię z rozgrzanym olejem. Podsmażam je na rumiano.
                  Smacznego!





                  Kopytka z batatów z sosem pomidorowym i pesto z natki pietruszki

                  Nie ma osoby, która by przeszła obojętnie obok kopytek z batatów. Leciutkie... rozpływające się w ustach... Jest to przepis, który ani mnie ani Wam się nigdy nie nudzi. Dziś kopytka te podałam z domowym sosem pomidorowym i pesto z natki pietruszki i pestek dyni. To trio pasuje do siebie idealnie!


                  Jeśli tak jak je jesteś wielki miłośnikiem wszelkiego rodzaju kluseczek - ten przepis jest właśnie dla Ciebie! Uprzedzam jednak, że smak mięciutkich kopytek z batatów uzależnia tak, że szybko biegnie się  do sklepu po bataty i robi kolejne porcje. Chociaż tak zdrowym uzależnieniom mówię TAK!





                  Kopytka z batatów z sosem pomidorowym i pesto z natki pietruszki i pestek dyni

                  PORCJE: 2

                  CZAS PRZYGOTOWANIA: 15 min


                  - 500 g puree z upieczonych batatów (ok. 2-3 batatów)
                  - 80 g dowolnej skrobi 
                  - 100 g mąki kukurydzianej 
                  - 2 łyżki nieaktywnych płatków drożdżowych
                  - szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
                  - 1/2 łyżeczki soli himalajskiej 

                  1. Do miski wrzucam puree z upieczonych batatów i pozostałe składniki. Całość łączę.
                  2. Ciasto przekładam na oprószoną mąką owsianą stolnicę. Formuję z niego podłużne rolki, lekki podsypując je mąką. Ciasto jest delikatnie, miękkie i klei się do rąk (dzięki temu kopytka będą delikatne). Nie dodaję do niego mąki, ale posypuję dłonie mąką. Nożem wycinam skośne kopytka.
                  3. W dużym garnku zagotowuję lekko osoloną wodę. Kiedy woda wrze, odrobinę zmniejszam ogień i wrzucam kopytka z batatów. Delikatnie mieszam łyżką, by kopytka nie przykleiły się do dna. Gotuję kilka minut od wypłynięcia. Najlepiej po 2-3 min od wypłynięcia wyłowić jednego i spróbować.


                  sos pomidorowy:
                  - 400 ml passaty pomidorowej 
                  1 cebula
                  2 ząbki czosnku
                  1 łyżka suszonej bazylii
                  1 łyżeczka suszonego oregano 
                  - 1 łyżeczka syropu klonowego / ksylitolu 
                  - pieprz i sól do smaku
                  - olej do smażenia


                  1. Na rozgrzaną patelnie wrzucam pokrojoną drobno cebulę. Gdy ta się zarumieni, dodaję posiekany czosnek. Chwilę smażę i dodaję passatę. Całość dokładnie mieszam. Gdy sos się zagotuje, zmniejszam odrobinę gaz. Sos redukuję przez ok. 10 min, do uzyskania pożądanej konsystencji.

                  pesto z natki pietruszki i pestek dyni
                  - 1 duży pęczek liści pietruszki
                  - 1 obrany ząbek czosnku
                  - 40 g pestek dyni, podprażonych na suchej patelni
                  - 2 łyżki nieaktywnych płatków drożdżowych 
                  - 1 łyżka soku z cytryny
                  -50 ml oliwy z oliwek extra virgin (jeśli pesto jest zbyt gęste można dodać więcej)
                  - sól, pieprz

                  1. Pestki dyni mielę na mąkę. 
                  2. Dodaję posiekaną natkę pietruszki i resztę składników. Blenduję na gładko.
                  Smacznego!





                  Proste spaghetti z awokado i natką pietruszki

                  Jedno z moich ulubionych dań, gdyż zawiera w sobie 2 składniki bez których nie mogłabym żyć - makaron i awokado. Co więcej, zrobisz je  nie dłużej niż 15 min. Makaron z awokado z dodatkiem natki pietruszki wprasza się na obiad! 


                  Jedną z moich ulubionych potraw awaryjnych w troszkę innej wersji - z dodatkiem natki pietruszki. To nie tylko bomba smaków, ale i bomba witaminowa. Nie wiem kto odkrył spaghetti z awokado, ale... kimkolwiek jesteś będę Ci dozgonnie wdzięczna. Bo ta potrawa to życie, w którym awokado gra główną rolę. To jedna z moich ulubionych wersji wegańskiego spaghetti z awokado!







                  Proste spaghetti z awokado i natką pietruszki

                  PORCJE: 2

                  CZAS PRZYGOTOWANIA: 15 min



                  200 ulubionego makaronu spaghetti (bezglutenowego albo glutenowego - jakiego lubisz!)
                  1 dojrzałe awokado
                   2 łyżki nieaktywnych płatków drożdżowych (lub startego parmezanu)
                  1 utarty ząbek czosnku
                  2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin
                  - 2 łyżki soku z cytryny
                  pęczek natki pietruszki
                   sól, pieprz

                  dodatkowo: pomidor, pestki dyni, chili, natka pietruszki

                  1. Makaron gotuję wg podstawowego przepisu. 
                  2. W międzyczasie awokado i resztę składników blenduję na gładko. Próbuję i w razie potrzeby doprawiam.
                  3. Ugotowany, odcedzony (niezbyt dokładnie) makaron mieszam z musem z awokado. Podaję z ulubionymi dodatkami. U mnie : pokrojony w kostkę pomidor malinowy, chili, pestki dyni i natka pietruszki.

                  Smacznego!





                  instagram