Galette z cukinia i pesto pistacjowo-bazyliowm (wegańskie, bezglutenowe)

Jedna z moich ulubionych wegańskich i bezglutenowych tart, którą robię zawsze, gdy zaczyna się sezon na cukinię. Proste, a jakże pyszne danie, które zaskoczy każdego kto wątpi, że dania zdrowe i bezglutenowe mogą smakować (i to jak!). Chwytaj po wyjątkowy przepis na galette z cukinią i pesto pistacjowo-bazyliowym!


Niektórzy z moich znajomych, którzy jedli przeze mnie przyrządzone jedzenie, mlaskali z potakiwaniem dywagując, jak to mój luby ma ze mną dobrze, jedząc codziennie takie zdrowe pyszności. Że jakby mieli taką kobietę/mężczyznę, która/y na co dzień by im przyrządzała takie cuda byliby długo piękni, szczupli i młodzi. No ale oni nie mają czasu, więc stawiają na szybko i bezwartościowo. Na ruch również brak dnia, więc zapuszczony z przodu brzuszek i problemy zdrowotno już w młodym wieku to nie ich wina. To wina szefa, czasów, klimatu... Wszystkiego. Bla bla bla... Wtedy pojawia się u mnie myśl irytacji, dlaczego często zrzucamy na innych odpowiedzialność za własne zdrowie i samopoczucie. Niech ktoś mi zdrowo ugotuje, niech ktoś za mnie poćwiczy, niech ktoś mnie wyleczy... Zapominamy, że siła tkwi w nas samych i chcieć to móc. Możemy zmienić wszystko i być kim chcemy, jednak samym gadaniem i narzekaniem nic nie zdziałamy. Przeciwnie, obudzimy się za 20 lat w tym samym miejscu, jeszcze bardziej niezadowoleni i rozczarowani życiem.

Nie musisz spędzać tyle czasu w kuchni, co ja. To moja praca i pasja. Tu odpoczywam i chyba niedługo zamieszkam :P. Możesz jednak postawić na zdrowie swoje i swojej rodziny. I nie bądź w tym sam. Nakłoń bliskich do wspólnego gotowania, to przecież fajna zabawa, która zbliża ludzi. Argumentem dla dzieci niech będzie to, że można się nieźle wybrudzić. Pozwól im na to! :) I naprawdę, by zdrowo ugotować czy upiec nie potrzeba masy czasu. Obalam ten mit na każdych warsztatach kulinarnych.

Dziś coś niezbyt skomplikowanego i jednocześnie niezwykle pysznego - wegańskie i bezglutenowe galette z cukinią i pesto pistacjowym. Nie czekaj na to, by ktoś je zrobił za ciebie! 
A jeśli zazwyczaj to ktoś dla ciebie gotuje - zrób wyjątek i zaproś go na wyjątkową, zdrową i romantyczną kolację. :) 

Galette z cukinia i pesto pistacjowym - przepis weganskie, bezglutenowe , roślinna kuchnia blog kulinarny
wegańskie, bezglutenowe

Galette z cukinią i pesto pistacjowo-bazyliowym

ciasto:
- 100 g mielonego siemienia lnianego
- 120 g mąki gryczanej
- 50 g oleju kokosowego
- 1 łyżeczka soli
- 1/2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia 
- mleko roślinne

dodatkowo: pesto pistacjowo-bazyliowe, 1 duża cukinia, garść rukoli, garść pistacji, 2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin wymieszanymi z 1 łyżeczką syropu klonowego i szczyptą chili, sól i pieprz
  1.  W misce mieszam wszystkie suche składniki. Dodaję olej kokosowy i tyle mleka roślinnego, by ugnieść elastyczne ciasto.
  2. Ciasto układam na papierze do pieczenia. Przykrywam je drugim kawałkiem papieru do pieczenia i rozwałkowuję na okrąg o średnicy 30 cm. Zdejmuję użyty do wałkowania papier do pieczenia.
  3. Ciasto wysmarowuję pesto pistacjowo-bazyliowym, pozostawiam 2-3 cm wolnych brzegów. Na pesto wykładam pokrojoną w niezbyt grube plastry cukinię - plastry mają się po części zakrywać. Pozostawione brzegi zaginam do środka. Całość skrapiam 2 łyżkami oliwy z oliwek wymieszanymi z 1 łyżeczką syropu klonowego i szczyptą chilli. Całość oprószam solą i świeżo zmielonym pieprzem. Tak przygotowane galette przekładam na deskę i wkładam do lodówki na 30 min. 
  4. Schłodzone galette przekładam na blachę i wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na ok. 35 min.
  5. Gotowe wykładam z piekarnika. Na wierzchu układam rukolę i posypuję posiekanymi pistacjami. 
Smacznego!

pesto pistacjowo-bazyliowe:
- 50 pistacji (waga bez łupin), uprażonych na suchej patelni
- duży pęczek bazylii
- 2 łyżki nieaktywnych płatków drożdżowych
- 1 łyżeczka octu balsamicznego
- 4 łyżki oliwy z oliwek extra virgin
- sól, pieprz
  1. Wszystkie składniki blenduję na gładką masę. Jeśli masa jest zbyt sucha dodaję kilka łyżek przegotowanej wody. 

WSKAZÓWKI:
  • W spodzie - wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
  • W spodzie, zamiast mąki gryczanej, możesz użyć kukurydzianej, bezglutenowej owsianej lub kasztanowej.
  • Jeśli nie masz pistacji, możesz użyć innych orzechów lub nasion np. pestek dyni :). 



Komentarze

  1. Wow, wygląda naprawdę bardzo przepysznie. Jutro biorę się do pracy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie robię to galette, ale moje ciasto wyszło kruche, zupełnie nie elastyczne... Nie dało się zawinąć brzegów i całe się pokruszyły... :-(. Coś zrobiłam źle??? Może powinno być więcej mleka? Ale wydawało się dość mokre... Dziękuję! Dominika

    OdpowiedzUsuń
  3. Ile tak mniej więcej powinno być mleka? A może olej kokosowy w złej temperaturze dodałam? Dziękuję! Dominika

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć, tu znowu Dominika :-). Jesteśmy już po jedzeniu, i generalnie smak jest dobry, ale coś mi eweidentnie wyszło nie tak z tym przepisem (ciastem). Upewnie się jeszcze - czy proporcje są na pewno dobre - ilość oleju? Ciasto wyszło BAAARDZO tłuste w porównaniu do np. tarty z botwinką, którą jakis czas temu robiliśmy i była pyszna... Czy ma takie tłuste być tu? No i bardzo się kruszyło, nie wyglądało jak na Twoim zdjęciu... Dziękuję za uwagi! Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ciasto kruche musi mieć trochę oleju. Tu i tak jest go mało, bo w klasycznym cieście kruchym jest go ponad 100 g. 50 g to bardzo tłuste? Nie powiedziałabym... Coś tu nie tak...
      Za mało mleka dałaś. Musisz dać tyle, by uzyskać elastyczną masę. Siemię lniane zostaje uaktywnione przez wilgoć i tworzy elastyczny glutek :)
      I czy olej i mleko były w temp. pokojowej?

      Usuń
  5. Może o mleko chodzi rzeczywiście... Tak w przybliżeniu ile go powinno być? Olej był podgrzany do płynnej konsystencji, a mleko z lodówki... Dałam nie dużo tego mleka... pewnie kilka łyżek... może z 60 ml.
    Ogólnie smak b.dobry, nie gniewaj się za "tłustość" :-). Ja wiem, że tradycyjne tarty są MEGA tłuste. I ogólnie rzecz biorąc ja się tłuszczu jakoś specjalnie nie boję (bardziej cukru ;-)). Ta była tłusta w porównaniu z Twoją botwinkową (no już samo siemię też ma dużo tłuszczu no i pesto też), botwinkową robiliśmi niedawno i byliśmy zachwyceni! Dziękuję za wskazówki! D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleka powinno być ponad 100 ml - masa ma być elastyczna jak plastelina :) Płynny olej + zimne mleko = olej się "ścina" (wszystko musi być w temperaturze pokojowej - chyba to dopisze w uwagach :) )
      W botwinkowej jest ok. 20-30 g oleju kokosowego, tu łyżka więcej, więc ciekawe, dlaczego wydawała się tłusta... hmm... olej w mojej był niewyczuwalny i zamienił ją w odpowiednią "chrupkość". A może zbyt dużo oleju wlałaś? Było 50 g (2 łyżki) ? Następnym razem możesz dać 1, powinno być ok, tylko mniej chrupko :)
      Buziak! :*

      Usuń
    2. P.S. Tak sobie pomyślałam, jesteś pewna, że tłustość pochodziła od ciasta a nie od pesto?? :)

      Usuń
    3. A największy bład z tym mlekiem - "dodajemy tyle, aby uzyskać elastyczną masę" - ja daję min. 160-180 ml

      Usuń
  6. Dziękuję za wskazówki! Olej ważyłam na wadze - było 60g tak jak pierwotnie w przepisie. Do botwinkowej dałam łyżkę - 15 ml, czyli pewnie około 4 razy mniej... Przypuszczam, że tłustość pochodziła od wszystkiego - od pesto też na pewno... Dam jej może jeszcze jedną szansę i spróbuje jeszcze raz z ciastem zgdodnie z Twoimi wskazówkami. Ale i tak, poza tymi drobnymi mankamentami była pyszna :-). Wczoraj zrobiłam taki trochę mix - ciasto z botwinkowej, a nadzienie - pesto bazyliowe, por, cukinia i rolada kozia (ja nie jestem weganką, chociaż b.często jem wegańskie posiłki i lubię). Ogólnie - zainspirowałaś mnie z tymi tartami wegańskimi! Szpinakowa z gruszką czeka w klejce na wypróbowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do botwinkowej były chyba dwie łyżki.. :) Ogólnie tłustość ciasta nie wynika z dodania do niej tłuszczu, bo jak powiedziałam im więcej tłuszczu tym ciasto bardziej chrupkie. Analizując wszystko wydaję mi się, że w pesto musiało być za dużo oliwy.
      Spróbuj. Po naszej rozmowie zrobiłam jeszcze raz tą tartę (dodałam do ciasta specjalnie 70 g oleju) i nadal była chrupka. Ja pesto rozrzedzam przegotowaną, ostudzoną wodą.
      Daj znać, jak wyszło! :*

      Usuń
  7. Cześć Ino, czy mogę użyć tego przepisu żeby zrobić galette na słodko z jabłkami? Jeśli tak to czy dodać ksylitol do ciasta? Bardzo bym chciała poznać przepis na tartę tatin w twoim wykonaniu, brakuje mi dobrego wegańskiego i bezglutenowego przepisu na tą tartę w sieci! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, oczywiście :) Możesz dodać ksylitol do ciasta, choć jego dodatek zmniejszy jego kruchość :( Postawiłabym na syrop klonowy lub daktylowy :)
      Obiecuję Ci, że tej jesieni opracuję przepis na tartę typu galette na słodko. Może uda mi się też tarta tatin :) Szkoda, że już sezon na morele minął, bo moja ulubiona wersja jest z morelami. :)
      Buziak! :*

      Usuń
  8. Witam, czy mąka gryczana może być pełnoziarnista, czy powinna być taka "zwykła" gryczana.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

instagram