Komosa ryżowa z pieczonym bakłażanem, orzechami i żurawiną (wegańska, bezglutenowa)

Jak wygląda Wasze życie? Zdrowo się odżywiacie, ale czy się ruszacie? Racjonalne, wartościowe jedzenie jest ważne, jednak to nie wystarczy, by nasz organizm był w dobrej kondycji i nie chorował. Jednym z istotnych elementów naszego życia powinna być właśnie aktywność fizyczna. Nie tylko wpływa ona pozytywnie na naszą sylwetkę, ale i na nasze zdrowie, a przede wszystkim na nasz nastrój. Podczas ćwiczeń nasz organizm wytwarza endorfiny - hormony szczęścia, więc ruch nie tylko chroni nas przed chorobami somatycznymi, ale i psychicznymi. Oczywiście, nie każe nikomu od razu biegać maratonów. Zwykły spacer z psem pobudzi nasz organizm, a także i błogo wpłynie na nasze samopoczucie.
To co? Wyłączamy komputer, ciepło się ubieramy i ruszamy na dwór. Przecież śnieg nam nie straszny ;p 
A po spacerze, zapraszam na pyszną komosę ryżową z pieczonym bakłażanem :)

wegańska, bezglutenowa

Komosa z pieczonym bakłażanem, orzechami i żurawiną

(2 porcje)

- 3/4 szklanki komosy ryżowej
- 1 i 1/2 szklanki wody
- 1/3 szklanki posiekanych orzechów włoskich (podprażonych wcześniej na suchej patelni)
- garść żurawiny
- 1 mała cebula
- 1 ząbek czosnku
- 1 łyżeczka octu winnego
- sok z 1/2 cytryny
- garść posiekanej pietruszki
- garść posiekanej melisy
- mała szczypta chilli
- 1 bakłażan
- sól, pieprz
- oliwa z oliwek
- dodatkowo (można pominąć) - kilka liści świeżego szpinaku
  1. Bakłażana myję, kroję w plastry i obficie sole z obu stron. Posolonego pozostawiam na ok. 10 min.
  2. Wycieram z plastrów bakłażana sól oraz sok, który z niego wyciekł i podsmażam je na patelni grillowej z obu stron na rumiano. Następnie całość układam w brytfannie, skrapiam oliwą i wkładam do piekarnika nagrzanego do 200 st. C na ok. 30 min.
  3. Gdy bakłażan się piecze w lekko osolonej wodzie gotuję komosę (ok. 20 min).
  4. W międzyczasie, na patelni na oliwie podsmażam pokrojoną w kostkę cebulę. Gdy ta się zeszkli dodaję posiekany ząbek czosnku i smażę chwilę, uważając by czosnek się nie przypalił.
  5. Ugotowaną komosę przekładam do miski. Dodaję podsmażoną cebulę i czosnek, żurawinę, orzechy włoskie, zioła, ocet winny, sok z cytryny i małą szczyptę chilli.
  6. Wszystko wykładam na półmisek. Skrapiam oliwą. Na wierzchu układam upieczony bakłażan i dekoruję kilkoma listkami świeżego szpinaku.
Smacznego!

Komentarze

  1. Dzięki znów za bakłażana. Męczysz nas chyba celowo xD
    Co do ruchu to nasz kierunek studiów wymaga aktywności fizycznej, tak więc nie narzekamy na jej brak :)
    Nawet teraz kiedy mamy kilka dni wolnych, nie obędzie się bez naszego "maratonu". Zrobiło się trochę chłodno a nawet śnieg czasem zawita. Jednak pogoda sprawia, że dużo bardziej czujemy wpływ endorfin i to odświeżające uczucie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bakłażan specjalnie dla Was :* (przepraszam....:*)
      To cieszę się, że nie brakuje Wam aktywności fizycznej. Ja ją wprost uwielbiam. To drugie moje uzależnienie po (a nawet przed) gotowaniu. :)

      Usuń
  2. Ciekawe polaczenia.....:-) Czy podajesz to na zimno czy na cieplo?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

instagram