Makaron w sosie winno-śmietanowym z zielonymi szparagami boczniakami (wegańskie, bezglutenowe)

Nie wiesz, co zrobić na obiad? Po prostu ugotuj makaron! Bo makaron jest zawsze tym właściwym daniem. Na niego zawsze jest czas i ochota. Zwłaszcza na makaron w sosie śmietanowym z dodatkiem białego wina. Do tego zielone szparagi oraz boczniaki i trafiasz do makaronowego raju!



Zestaw wino i jedzenie oznacza u mnie nic innego jak weekend. Słońce, przyjaciele, pyszne jedzenie i wyjątkowy trunek to dla mnie zestaw idealny. A może tym razem stworzyć potrawę właśnie na bazie wina? Zapominamy często jakim wspaniałych składnikiem potraw potrafi być ten trunek. Dodajemy je zawsze do risotto, ale można wykorzystać je na więcej sposobów! W ten weekend stworzyłam wyjątkowy sos na bazie śmietany roślinnej i wina. Dla mnie połączenie idealne! Zwłaszcza, jeśli w sosie skąpiemy makaron i ulubione warzywa. Tym razem postawiłam na zielone szparagi i boczniaki.

Do dania wykorzystałam pyszne, organiczne i wegańskie Chardonnay Cono Sur. Bardzo zależało mi na jakości, gdyż to właśnie najlepsze składniki tworzą wyjątkowy smak potrawy. Wielkim atutem Serii Organic Cono Sur jest troska o przyszłość naszej planety. Wina te wywodzą się wprost z upraw biologicznych, a każdy element – od samego napoju po etykietę – zachowuje wysokie standardy ekologii. Tak! Etykiety wina pochodzą z papieru z recyklingu. Brawo!



Bardzo często pytacie mnie, czym jest wino wegańskie i czy to przypadkiem nie jest to jakiś chwyt marketingowy. Jeśli chodzi o samo wino jest to typowo roślinny wyrób, wytwarzany z winogron. Niestety ze względu na substancje dodawane do niego w procesie produkcji (zwłaszcza w czasie klarowania i filtracji wina), sprawia, że nie zawsze jest to produkt typowo roślinny. Ważna jest więc świadomość. Jeśli macie taką możliwość wybierajcie więc wegańskie wina. Te z Cono Sur. są naprawdę pyszne. Nie tylko białe! Wegański, organiczny blend Cabernet Sauvignon, Carmenere i Syrah to mistrzostwo świata. 


wegańskie, bezglutenowe

Gdzie w Starym Browarze po ceramikę a gdzie po ekologiczne jabłka?

Zakupy w Starym Browarze. Gdzie blogger kulinarny może trafić…? Oczywiście, do sklepu z akcesoriami kulinarnymi i także po nowy zapas zdrowej żywności… by ugotować coś pysznego, a później pięknie wyeksponować danie na pięknym, nowy talerzu. Tym razem nie o jedzeniu, ale o moich ulubionych miejscach zakupowych. 


Każdy blogger kulinarny, a także pasjonat gotowania wie, ile radości sprawiają zakupy w sklepie w akcesoriami kulinarnymi. Zawsze się czegoś potrzebuje i nierzadko wychodzi ze sklepu z dodatkowymi, nieplanowanymi zakupami.





Moi znajomi wiedzą, jakiego bzika mam na punkcie pięknych, oryginalnych talerzy, półmisków czy miseczek. Moja zastawa to pojedyncze egzemplarze używane do tworzenia wyjątkowej fotografii kulinarnej. Każdy, kto kiedykolwiek próbował zrobić nietuzinkowe zdjęcie jedzenia wie jak ważną rolę odrywa każdy detal i jak idealnie dobrany talerz potrawy pięknie wyeksponować potrawę.

Nie ukrywam, że podczas kwarantanny bardzo brakowało mi wypadów do sklepu i poszukiwań nowych, pięknych akcesoriów do mojej kuchni. Nigdy nie będzie mi ich dość! Śmiem wątpić, że moja szafa z nimi jest większa niż ta z ubraniami. Tak… bycie bloggerem kulinarnym wiąże się z pewnymi „uzależnieniami”.