Niedziela ze Starym Browarem

Co robić w Starym Browarze w niedziele wolne od handlu, kiedy wszystkie sklepy są zamknięte? Cieszyć się czasem z najbliższymi, korzystając z pysznego jedzenia czy atrakcji kinowych. Późne, leniwe niedzielne śniadanie, zdrowy lunch, obiad na orientalną  nutę, wegańskie lody czy film w najwygodniejszych w Polsce fotelach – tego wszystkiego zaznasz w poznańskim Starym Browarze. Tu niedziele nie są nudne! Także bierz przyjaciół, chłopaka czy dziewczynę, a nawet i całą rodzinę by spędzić wspólnie wolny czas.  


LENIWE I ZDROWE ŚNIADANIE W PROJEKT KUCHNIA



Leniwe  śniadanie, które rozciągamy w czasie, by nigdy nie miało końca? Tylko w restauracji Projekt Kuchnia, mieszczącej się na dziedzińcu Starego Browaru! Miejsce, które uwielbiam, gdyż rozpieszcza mnie smakiem, dobrej jakości produktami i karcie menu, w której zawsze znajdę coś zdrowego, wegańskiego i co ważne, zrobionego z najlepszej jakości składników. Lubię tu jeść, a także popijać idealnie spienione cappuccino z mlekiem migdałowym i po prostu być. Niepowtarzalny klimat miejsca koi zmysły i pozwala naładować baterię do kolejnych wyzwań.

W Projekt Kuchnia warto rozpocząć dzień. Od rana znajdziemy tu ciszę, uśmiechniętą obsługę i menu pełne smakowitych pozycji śniadaniowych. Wybór jest tak przeogromny, że trudno zdecydować się na jedno danie. Na szczęście, w pogotowiu zawsze czeka obsługa, która dokona wszelkich starań, by nam doradzić, zwłaszcza, gdy jesteśmy weganami, wegetarianami czy unikamy glutenu.





Ostatecznie spróbowałam dla Was kilku wyjątkowych pozycji, ale i tak ciężko by mi było polecić Wam jedną, gdyż wszystko smakowało bosko. Tu się naprawdę znają na daniach kuchni wegańskiej, wiedzą jak "ugryź" tofu czy stworzyć aksamitny budyń z kaszy jaglanej! Dlatego do Projektu Kuchnia trzeba po prostu przychodzić i eksplorować menu. Jajecznica z tofu z cebulką i boczniakami oraz mnóstwem świeżych warzyw i sałat oraz pieczywem własnego wypieku, kremowy budyń jaglany z prażonymi orzechami i owocami, pudding z chia z musem mango, pudding z tapioki z czerwonymi owocami, odżywczy koktajl bananowo-malinowy z chia… Czy to nie brzmi rewelacyjnie? Tak mogłabym rozpoczynać każdy dzień!






JEDZENIE DAWAJĄCE SZCZĘŚCIE W KWIACIARNI!


Jeden z popularniejszym punktów na mapie Starego Browaru, powstały na miejscu dawnej kwiaciarni. Stąd oczywiście nazwa miejsca słynącego z późnych śniadań, oferty lunchowej, różnorodnej oferty tapas (także wegańskiego), które można popijać prosecco czy winem z kija. To miejsce do którego możecie wpadać o każdej porze, zwłaszcza w leniwą niedzielę. Uwielbiam przesiadywać w zimowym ogródku Kwiaciarni, w którym mogę rozkoszować się jedzeniem i jednocześnie cieszy widokiem parku Starego Browaru. 




Śniadanie podają tu do godz. 13, co jest idealnym rozwiązaniem na niedzielę, kiedy wczesne zrywanie się z łóżka nie jest niczym pożądanym. W ofercie znajdziecie jajka pod różną postacią, bajgle, a także tofucznicę czy bowl wegański. Co więcej, do śniadania za lampkę prosecco zapłacisz jedyne 5 zł. 


Tym razem w Kwiaciarni skusiłam się jednak na niedzielny, wczesny lunch na który zamówiłam to, co od dawna mnie kusiło - Miskę szczęścia. Misek szczęścia w ofercie jest chyba sześć lub siedem rodzajów, a każdy z nich oferuje coś zupełnie innego. Nie byłabym sobą, gdybym nie zamówiła miski z grillowanym tofu, kuskusem, awokado, sałatą, pieczoną ciecierzycą, grillowanymi pomidorami i pieczarkami, hummusem z batatów, kukurydzą, sosem hoisin, świeżymi ziołami i sezamem. Prawda, że skład dania zwiastuje prawdziwe kulinarne szczęście? I niewątpliwe, moje kubki smakowe radowały się każdym kęsem potrawy! Wszystkie składniki idealnie komponowały się ze sobą tworząc danie pełne dobroci. Bardzo lubię tego typu dania, do których wrzuca się „trochę tego, trochę tamtego” i sama bardzo często tworzę je w domu. Największym sprawdzianem dla Kwiaciarni było tofu, gdyż trzeba wiedzieć, jak je przyrządzić by nie było mdłe i bez wyrazu. To podane w „misie szczęścia” zjadłam jako pierwsze, tak mi smakowało! 









Oprócz dania pełnego uśmiechu zamówiłam jeszcze moje ulubione guacamole (awokado to życie!) i kurkuma latte, oczywiście na roślinnym mleku. Oprócz wzmacniającej oporność wersji latte, w ofercie znajduję się także buraczane, matcha i chai latte. Każde możecie zamówić z dodatkowym szotem kawy lub bez. Ja tym razem postawiłam na wersję bez kofeiny, równie pyszną i co najważniejsze, niesamowicie zdrową.




GDZIE NA COŚ SŁODKIEGO? KONIECZNIE DO GRYCANA!



Grycan to świeżynka na mapie gastronomicznej Starego Browaru. Znajdująca się od pewnego czasu w Pasażu wyspa przyciąga wielbicieli lodów, a zwłaszcza poszukiwaczy ich wegańskiej wersji, gdyż marka Grycan w zeszłym roku wypuściła na rynek pyszne bezmleczne lody, które smakują i wyglądają jak ich tradycyjny odpowiednik. Co więcej, to lody, które nie mają w sobie ani grama cukru, gdyż do produkcji wykorzystano jego zdrowe zamienniki – ksylitol czy syrop daktylowy. 





Do wyboru macie trzy wyjątkowe smaki – wanilia, masło orzechowe i czekolada. Możecie kupić jedną gałkę, ale skomponować lodowy deser ze wszystkich smaków, koniecznie w towarzystwie owoców. U Grycana wypijecie również świeżo wyciskane soki owocowe czy aromatyczną kawę, która idealnie skomponuje się z lodową słodyczą. Zjecie także pyszne ciasta, w tym wegańską szarlotkę. Tak! Grycan wprowadził do swojej oferty ciacho idealne dla osób będących na diecie wegańskiej.






KUCHNIA JAPOŃSKA I KOREAŃSKA W "ART SUSHI"


Na sushi zawsze jest dobry czas, zwłaszcza w wolny dzień, kiedy nikomu nigdzie się nie spieszy. Warto bowiem chłonąć klimat Art Sushi, nietuzinkowego miejsca na mapie Starego Browaru, znajdującego się dokładnie na jego Dziedzińcu. Jeśli jesteście fanami dań japońskich i koreańskich, swoje kroki koniecznie skierujcie do tego popularnego wśród Poznaniaków miejsca. Art Sushi sprawdzi się idealnie na lunch ze znajomymi, rodzinny obiad a także na romantyczną randkę. 




Na wystrój restauracji składają się odcienie czerni i brązów, które tworzą bardzo intymny klimat. Do dyspozycji mamy także tzw. tatami, czyli inspirowany tradycją japońską zakątek, w którym możemy się odseparować od reszty gości, jednak gdy pogoda na to pozwoli, polecam zająć stolik na urokliwym ogródku Dziedzińca Starego Browaru.   




W Art Sushi, jak sama nazwa wskazuje, nie może zabraknąć sushi, którego oferta jest naprawdę duża. Słyszałam, że można zjeść tu także pyszne wegańskie zestawy, dlatego musiałam to sprawdzić. Zamówiłam GUSAKI SET czyli wymarzony zestaw dla wegetarian i wegan (jeśli jesteście weganami poproście o zamienienie omletu na inny dodatek). Na cały zestaw złożyło wiele pysznych elementów m.in. nigiri: z awokado, z kampyo czyli tykwą, z shitake, z oshinko czyli rzodkiew japońską czy maki z awokado. Całość przyrządzona na miejscu, z możliwością zabrania na wynos. Do tego tradycyjna japońska zielona herbata i jesteśmy w niebie. 






W menu Art Sushi jest dużo opcji wegańskich i to nie tylko wśród sushi. Znajdziecie w nim m.in. chrupiące warzywa sezonowe w tempurze, smażone tofu podawane z sosem tariyaki czy pikantną koreańską zupę z kiszonej kapusty pekińskiej. W poszukiwaniu odpowiednich dla nas dań pomocą służy uśmiechnięta i obeznana z daniami obsługa. 


Art Sushi to niewątpliwie miejsce, w którym warto celebrować czas i pyszne jedzenie w gronie znajomych. Jeśli jeszcze tam nie byliście, koniecznie nadróbcie zaległości





NIEDZIELA W NAJWYGODNIEJSZYM W POLSCE KINIE



Z czym czy się kojarzy leniwa niedziela, bo mnie oczywiście z kinem. Przecież nic tak nie poprawia humoru jak spędzenie seansu w towarzystwie najbliższych i to w jednym z najbardziej nowoczesnych i komfortowych sal kinowych. Multikino w Starym Browarze jako pierwsze kino w Polsce zostało wyposażone w najbardziej nowoczesne, sterowane elektronicznie fotele, w których możemy oglądać film praktycznie leżąc.




To my decydujemy, jaka pozycja jest dla nas najwygodniejsza i używając jedynie jednego przycisku możemy ją zmienić wedle uznania, co wpływa na jeszcze większą satysfakcje z wizyty w kinie. Fotele są szersze i o wiele wygodniejsze niż w innych kinach, także oglądając film możemy się poczuć jak prawdziwy vip. Nieprzypadkowo nazwano fotele „SUPERVIP” :) . Także po pysznym niedzielnym śniadaniu czy wegańskich lodach warto spędzić czas właśnie w kinie. 

Pamiętajcie, że Multikino oferuję Wam wyjątkową kartę „Rodzina do Kina”. Z kartą każdy płaci tyle samo co dziecko.

A przed seansem oprócz popcornu warto wpaść do kawiarenki Multikina Casablanca, gdzie napijecie się pysznej kawy czy herbaty, a także czegoś wysokoprocentowego.




NIE WIESZ CO ROBIĆ W NIEDZIELĘ? WPADAJ DO STAREGO BROWARU!


Jeśli więc dopadł Cię brak pomysłu na wolną niedzielę lub po prostu pragniesz spędzić wyjątkowy czas w gronie najbliższych, Stary Browar to miejsce, do którego powinieneś koniecznie zajrzeć. Ta nietuzinkowa galeria handlowa jest czymś więcej niż miejsce ze sklepami, dlatego nawet w niedziele niehandlowe oferuje szereg atrakcji, zwłaszcza kulinarnych.


Zdjęcia wykonał: Jakub Krzyżanowski https://www.jakubkrzyzanowski.pl

Stary Browar
ul. Półwiejska 42
61-888 Poznań
strona internetowa





Tarta z tofu, pomidorkami koktajlowymi i rozmarynem (wegańskie, bezglutenowe)

Prosta w wykonaniu, pełna smaku tarta, którą można jeść zarówno na ciepło, jak i na zimno. Wspaniale sprawdzi się jako pożywna kolacja, lunch do szkoły czy pracy, a także smakowita atrakcja imprezowego czy świątecznego stołu. Zapisujcie przepis na wegańską i bezglutenową Tartę z tofu, pomidorkami koktajlowymi i rozmarynem


Powstała przypadkiem... z tego, co miałam w zasięgu dłoni... Jak wiemy nie od dziś spontaniczne dania są tymi najlepszymi i powtarzanymi przez lata. Tak będzie i z tą Tartą z tofu, pomidorkami koktajlowymi i rozmarynem. Zwłaszcza, że zrobiłam ją w sumie w 15 min. Resztę czasu zajęło mi pieczenie. Jeśli więc szukasz zdrowego, pysznego, pięknie wyglądającego, ale prostego w wykonaniu dania, ta tarta Cię nie zawiedzie! 



wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

Tarta z tofu, pomidorkami i rozmarynem



ciasto:
- 100 g mielonego siemienia lnianego, najlepiej odtłuszczonego lub mąki lnianej
- 180 g mąki kukurydzianej
- 70 g oliwy z oliwek extra vergin
- 1 łyżeczka soli himalajskiej
- 3/4 łyżeczki suszonego czosnku
- 1/2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia 
- 180-200 ml mleka roślinnego, w temperaturze pokojowej
  1.  W misce mieszam wszystkie suche składniki. Dodaję oliwę i tyle mleka roślinnego, by ugnieść rękami elastyczne ciasto.
  2. Formę na tartę smaruję oliwą, wyklejam ciastem i wkładam do lodówki na ok. 30 min.
  3. Ochłodzony spód wkładam do piekarnika nagrzanego do 175 st. C na ok. 15-20 min. Ma się przyrumienić.
nadzienie:
- 400 g tofu naturalnego
- 2 duże ząbki czosnku
- 3-4 łyżki soku z cytryny
- 5 łyżek nieaktywnych płatków drożdżowych
- 4 łyżki mleka roślinnego
- 1 łyżka sosu sojowego tamari
- 1 łyżeczka ostrej musztardy
- 1 łyżeczka suszonego tymianku
- szczypta czarnej soli
- 1 duża cebula
- 400 g pomidorków koktajlowych, przekrojonych na pół
- 2 gałązki świeżego rozmarynu
- sól, świeżo mielony pieprz
- oliwa z oliwek extra vergin do smażenia
  1. Tofu, czosnek, sok z cytryny, nieaktywne płatki drożdżowe, mleko roślinne, sos sojowy, musztardę,tymianek i czarną sól blenduję na gładką masę.
  2. Na patelnię, na rozgrzaną oliwę wrzucam pokrojoną w kostkę cebulę i rozmaryn. Gdy ta się zarumieni dodaję pomidorki koktajlowe. Smażę dopóki pomidorki lekko zmiękną. Gałązki rozmarynu wyrzucam.
  3. Zawartość patelni wrzucam do masy z tofu. Dokładnie mieszam. Próbuję i doprawiam do smaku.
  4. Masę wykładam na podpieczony spód. Wierzch posypuję świeżym rozmarynem. Całość wkładam do piekarnika nagrzanego do 175 st. C na ok. 35-40 min.
Smacznego!








Pasta kanapkowa z zielonego groszku i koperku (wegańskie, bezglutenowe)

Domowa roślinna pasta kanapkowa? Czemu nie! Zrobiona samodzielnie w domu będzie pyszniejsza oraz zdrowsza od tej gotowej, kupionej w sklepie. Co więcej, do jej wykonania nie będziemy potrzebowali żadnych wymyślnych składników ani dużej ilości czasu. Poznajcie przepis na moją ulubioną, bardzo prostą w wykonaniu pastę z zielonego groszku i koperku.


Pasty kanapkowe to świetny sposób na szybki, nieskomplikowany lunchbox do szkoły czy pracy. Wystarczy dodać do nich dobrej jakości pieczywo czy wafle ryżowe i otrzymujemy pyszny oraz pełnowartościowy posiłek. Wegańskie pasty kanapkowe można zrobić praktycznie ze wszystkiego, dlatego są dobrą metodą na wysprzątanie produktów zalegających w lodówce. Z doświadczenia wiem, że zwykle najlepsze są pasty najprostsze, bazujące zaledwie na kilku składnikach. Taka jest właśnie ta stworzona z zielonego groszku i koperku. Jeszcze kilka dodatków i otrzymujemy wyjątkowo pyszne smarowidło! 


Pasta kanapkowa z zielonego groszku i koperku - przepis weganski, bezglutenowy
wegańskie, bezglutenowe


Pieczone tofu w „serowej ” panierce (wegańskie, bezglutenowe)

Prosta w wykonaniu, uzależniająca smakiem wysokobiałkowa przekąska, która jest dowodem na to, że z tofu można zrobić wiele pysznych dań! Dziś więc PIECZONE TOFU w „serowej” panierce i to bez grama sera. Idealne jako mało co nieco na imprezę lub dodatek do dań.


Niektórzy mówią, że tofu jest bleh.... że jest nijakie w smaku, że smakuje niczym. Ja właśnie uwielbiam tofu za jego neutralność, gdyż stanowi wspaniałą bazę dla przepisów i można wyczarować z niego praktycznie wszystko. 
A że jestem fanem wszelkiego rodzaju przekąsek i dań, które umilają nam czas spędzany ze znajomymi, stworzyłam wysokobiałkowy przepis z tofu w roli głównej. Tym razem postanowiłam jednak je... spanierowac i upiec. Także łapcie po przepis na Pieczone tofu w "serowej panierce" na bazie mąki z ciecierzycy i nieaktywnych płatków drożdżowych, które podałam z pysznym i pełnym smaku sosem orientalnym. Po spróbowaniu tego dania już nigdy nie powiecie, że tofu jest nijakie i pozbawione smaku!


wegańskie, bezglutenowe

Tarta czekoladowa na spodzie z wafli ryżowych i konfiturą z czarnej porzeczki (wegańskie, bezglutenowe)

Coś idealnego na zimowy podwieczorek? Czekolada! A jeszcze lepiej - intensywnie czekoladowa tarta z dodatkiem masła orzechowego i konfitury z czarnej porzeczki, którą wykonasz w niecałe 30 min, a co więcej bez potrzeby włączania piekarnika. Czy to nie idealna propozycja, na mroźny zimowy wieczór? Zwłaszcza, dla leniuchów wolących wygrzewać się pod kocem niż spędzać godziny w kuchni.


Co można zrobić z wafli ryżowych? No wiadomo, że można je zjeść! Pochrupać jako przekąskę czy podać z pyszną pastą kanapkową. Wafle ryżowe mają jednak więcej zastosowań! Użyłam ich do wyrobu pysznej i zdrowej tarty czekoladowej. Pokruszone wafle sprawdziły się idealnie jako baza leciutkiego i chrupiącego spodu. Do tego mnóstwo czekolady, mleko kokosowe i dla zrównoważenia wszystkiego kwaskowata konfitura z czarnej porzeczki. Chwila moment i ideał tarty gotowy! To obowiązkowa słodycz na mroźne zimowe wieczory!
wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

T

Placuszki z ciecierzycy z papryką i szpinakiem (wegańskie, bezglutenowe)

Jesteś na diecie roślinnej i chcesz zwiększyć ilość białka w swoim menu? Chwyć za proste w wykonaniu Placuszki z ciecierzycy, do których możesz wrzucić praktycznie wszystko. Jedną z moich ulubionych wersji są te z papryką i szpinakiem. Popatrz jak pięknie wyglądają, ale najważniejsze - wymiatają smakiem! 


Jeśli tak jak ja, kochasz placuszki, musisz koniecznie spróbować tych z ciecierzycy z papryką i szpinakiem. Przekonają one nawet najbardziej zagorzałego wielbiciela placuszkowej słodyczy, że czasem warto zrezygnować z niej dla czegoś wytrawnego! Tym bardziej, że za placuszkami z ciecierzycy idzie nie tylko smak, ale mnóstwo roślinnego białka. To idealne danie dla tych aktywniejszych, którzy starają się wzbogacić swój jadłospis w pełnowartościowe proteiny. Odżywczo i pysznie! Czyli mamy danie idealne!

Placuszki z ciecierzycy z papryka i szpinakiem - przepis weganski, bezglutenowy
wegańskie, bezglutenowe

Ryż na mleku ze smażonymi bananami i nutą piernika (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Chyba każdy z dzieciństwa kojarzy ryż na mleku. U mnie zwykle podawany z prażonymi jabłkami. Był to skromny, aczkolwiek idealny deser, który serwowała mi moja babcia. Jak to pachniało! Zapach ten do dzisiaj przyciąga wspomnienia, dlatego zimą na śniadanie czy podwieczorek serwuję sobie nic innego jak właśnie ryż na mleku. Ostatnio w wersji z jogurtem kokosowym, przyprawą piernikową i smażonymi bananami


Ryż na mleku to jeden z najprostszych, a najpyszniejszych deserów, który nigdy się nie nudzi. Ze smażonymi bananami smakuje wyśmienicie! Zaserwujcie go sobie i swoim pociechom, a uśmiech zadowolenie pojawi się na Waszych twarzyczkach. Do tego deseru używam ryżu jaśminowego lub ryżu do risotto Sonko. Ty jeśli chcesz możesz sięgnąć po swój ulubiony.


wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

Kopytka jaglane ze szpinakiem (wegańskie, bezglutenowe)

Delikatne, rozpływające się w ustach, wegańskie i bezglutenowe kopytka zrobione z... kaszy jaglanej i szpinaku. Kluski, które za każdym razem, gdy je podaję zbierają same ochy i achy. Idealnie sprawdzą się jako podstawa dania, a także dodatek do niego. A zrobisz w niecałe 30 min!


Te wegańskie i bezglutenowe kopytka, które zachwycą każdego, a szczególnie fanów wszelkich rodzajów mącznych dań. Można podać je z dobrej jakości olejem lub oliwą extra virgin i ziołami lub skąpać w domowym pesto czy sosie pomidorowym. Kopytka jaglane swój piękny, zielony kolor zawdzięczają szpinakowi, dlatego oprócz tego, że pysznie smakują, są idealnym przemytnikiem zdrowia. Co więcej, ich główny składnik- kasza jaglana to jedna z najzdrowszych kasz. Ze względu na swoje właściwości zdrowotnej sprawdzi się idealnie na okres jesienno zimowy (o cudownych zdrowotnych właściwościach kaszy jaglanej pisałam tu). 


wegańskie bezglutenowe

Komosa ryżowa z burakami, boczniakami i winegretem pomarańczowym (wegańskie, bezglutenowe)

Komosa ryżowa z burakami, boczniakami i winegretem pomarańczowym to idealna zimowa sałatka, które może umilać nam świąteczny czas. Można podawać ją na ciepło, jak również na zimno. Co więcej, z dnia na dzień jest jeszcze lepsza, więc sprawdzi się idealnie jako danie, które wciąż świeże i pyszne przetrwa kilka dni Świąt.  Głównym składnikiem sałatki jest lekko orzechowa w smaku komosa ryżowa. Dzięki niej danie nie tylko nie zawiera glutenu, ale i jest jeszcze bardziej zdrowe, gdyż quinoa jest jednym z superfoods kuchni roślinnej. Superfoods na wigilijnym stole? Czemu nie?!


A dlaczego warto komosa ryżowa należy do superfoods? Jest bezglutenowa i posiada niski indeks glikemiczny, przez co syci na dłużej. Co więcej, zawiera wszelkie niezbędne dla człowieka aminokwasy. Białko stanowi w niej aż 20 % (!), dlatego komosa ryżowa jest idealnym zamiennikiem mięsa i produktem wartym do w prowadzenia u osób aktywnych. Powinny spożywać ją także dzieci, gdyż wspomaga ona prawidłowe rośnięcie, stymulując hormon wzrostu. Komosa ryżowa posiada dużą zawartość wapnia, więcej niż mleko! Co ważne, spożywanie jej opóźnia procesy starzenia!  Komosa ryżowa obfituje w duże ilości błonnika, który oczyszcza nasze jelita ze złogów i toksyn, a także chroni nas przed chorobami serca. A dzięki zawartości tłuszczów nienasyconych, quinoa obniża poziom cholesterolu oraz ryzyko zachorowania na choroby układu krążenia. Jak widzisz, grzechem byłoby nie korzystać z cudownych właściwości komosy ryżowej. Tym bardziej, że jest ona nie tylko zdrowa, ale i pyszna. Jak widzisz, także na stole wigilijnym znajdzie się dla niej miejsce!

Komosa ryzowa z burakami, boczniakami i winegretem pomaranczowym - weganskie, bezglutenowe
wegańskie, bezglutenowe

Tarta z papryką, zielonym groszkiem i koperkiem (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Wraz z początkiem Nowego Roku wracam do Was z nowym przepisem na wyjątkowa w smaku i banalnie prostą w wykonaniu wytrawną tartę. Można ją jeść zarówno na zimno, jak na ciepło, dlatego sprawdzi jako idealnie jako danie obiadowe czy lunchbox do szkoły i pracy. Chwytaj po przepis na moja ulubioną Tartę z papryką, zielonym groszkiem i koperkiem!


Uwielbiam wytrawne tarty, gdyż można wrzucić do nich praktycznie wszystko, tworząc nowe, wyjątkowe kompozycje smakowe. Ten przepis też był dziełem przypadku, a raczej życiem w idei zero waste i chęci zużycia tego, co zalega w mojej lodówce. Co więcej, jako rodowita Poznanianka po prostu nie lubię niczego wyrzucać. Z kilku więc składników stworzyłam wyśmienitą tartę, którą zjedliśmy do ostatniego kawałka. Ba! My się o ten ostatni kawałek prawie biliśmy. Jeżeli spróbujecie Tarty z papryką, zielonym groszkiem i koperkiem, zrozumiecie, dlaczego! 

Tarta z papryka, zielonym groszkiem i koperkiem - przepis weganski, bezglutenowy, bez cukru

wegańskie, bezglutenowe, bez cukru