Pieczone faworki z batatów (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Tłusty czwartek to czas, kiedy nie liczymy kalorii i nie zwracamy uwagę na wartość odżywcza jedzenia. Ma być słodko, tłusto i bez umiaru. Fajnie! Czasem trzeba wrzucić na luz i po prostu cieszyć się jedzeniem. Zdaję sobie sprawę, że jeśli jednak od wielu lat odżywiasz się zdrowo, to coś, na widok czegoś innym ślinka cieknie, może Ci po prostu nie smakować... Mam więc coś dla Ciebie! Przepis na pieczone faworki z batatów.


Patrząc na nazwę "faworki z batatów", mogę już definitywnie stwierdzić, że z moim umysłem jest coś nie tak :P. W jaki sposób wpadłam na pomysł stworzenia faworka z puree z pieczonego batata? W sumie nie wiem! Ale jak już pomysł ten zagościł w moim umyśle, musiałam rzucić wszystko i pobiec do kuchni, bo ciekawość, czy to wyjdzie, nie dałaby mi spokoju. Cała ja. Niecierpliwa i w gorącej wodzie kąpana. Zabrałam się do roboty i chwila moment wytwór mej wyobraźni był gotowy. Jaki pyszny wytwór! :P Także ten tego... jeśli szukasz zdrowej wersji faworków. Ten pozbawiony glutenu i cukru przepis na pieczony faworki z batatów jest właśnie dla Ciebie! Będą one smakować nie tylko w tłusty czwartek. ;) 

Pieczone faworki z batatow - przepis weganski, bezglutenowy, bez cukru
wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

Pieczone faworki z batatów
(15-20 faworków)

- 250 g puree z upieczonego batata
- 50 g dowolnego masła orzechowego
- 75 g mielonego siemienia lnianego (odtłuszczonego) lub mąki lnianej
- 75 g mąki ryżowej
- 50 g dowolnej skrobi
- 3 łyżki mleka roślinnego
- 3 łyżki ksylitolu
- 1 łyżeczka octu jabłkowego
- 1 płaska łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
  1. Wszystkie składniki blenduję na gładka masę.
  2. Stolnice oprószam mąką ryżową. Przekładam na nią część ciasta i podsypując mąką rozwałkowuje je na placek o grubości ok. 2 mm. Ciasto może się kleić do rąk (jeśli dosypiesz mąki ciasto będzie mało elastyczne), ale oprószone z obu stron mąką dobrze się wałkuje. 
  3. Za pomocą noża wycinam prostokąty. Pośrodku każdego robię nacięcie i delikatnie przekładam przez nie jeden z krótszych boków (dokładnie tak, jak formuje się faworki). Uformowane faworki delikatnie układam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piekę ok. 15 min w 180 st. C, do zarumienienia. Faworki stwardnieją, gdy się wystudzą, więc trzeba uważać, by ich zbyt mocno nie przypiec. Gotowe faworki możesz posypać cukrem pudrem zrobionym z ksylitolu. Ja najbardziej lubię takie saute.
Smacznego!








WSKAZÓWKI:
  • Mąkę ryżową możesz zastąpić gryczaną, kukurydzianą, bezglutenową owsianą lub dowolną mąką zawierającą gluten. 
  • Gotowe faworki możesz przechowywać do miesiąca w szczelnie zamkniętym słoiku lub blaszanej puszce.
  • Dodatek octu, proszku do pieczenia i sody jest tu niezbędny - dzięki temu nasze faworki będą niezwykle kruche. :) 
Suplementy diety na Ceneo.pl


1 komentarz:

  1. Nigdy nie jadłyśmy tradycyjnych faworków więc musimy koniecznie spróbować chociaż tych nietradycyjnych a Twoja propozycja brzmi świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń