Faworki pieczone (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Dziś przepis nie dla chcących poszaleć jedzeniowo w tłusty czwartek, ale dla tych szukających zdrowej alternatywy klasycznych faworków. Delikatne, kruche i niezwykle aromatyczne faworki pieczone. Zdrowszej wersji już chyba nie mogłam wymyślić. :) 


Wielkimi krokami zbliża się tłusty czwartek. Oczywiście, nie będę krzyczeć, jeśli chwycisz za klasycznego tłustego pączka czy chrust. Wszystko jest dla ludzi, a zjedzone raz do roku nikomu nie zaszkodzi. Jeśli spotkaliśmy się na warsztatach, dobrze wiesz, że nie jestem jedzeniowym terrorystą, a mój sposób odżywiania nie pozbawił mnie zdrowego rozsądku. :) Z drugiej jednak strony wiem, że jeśli przejdzie się na "dobrą stronę mocy" i jest się na niej dość długo to dawne jedzenie nie smakuje już tak jak kiedyś. Słodycze słodzone zwykłym cukrem są za słodkie, gazowane napoje smakują jak plastik, a glutaminian sodu zawarty w przetworzonej żywności dosłownie pali w język. I nie jest to niczym dziwnym, gdyż nasz oczyszczony zdrowym odżywianiem organizm odrzuca to, co dla niego niezdrowe. 

Jeśli więc szukasz alternatywy klasycznych faworków, ma coś dla Ciebie - wegańskie faworki pieczone. I to chyba w najzdrowszej wersji. Nie znajdziesz w nich ani glutenu ani cukru. Tak, tak... Wiem, co teraz sobie myślisz. Lepiej zjeść dwa prawdziwe faworki niż taką podróbę... Trudno mi będzie przekonać takiego sceptyka. Bo o jedzeniu się nie gada, go trzeba po prostu spróbować. A jak go spróbujesz, gwarantuję Ci, że pomyślisz, że to naprawdę zajeb**** podróba faworków. :P 

Faworki pieczone - przepis weganski, bez glutenu, bez cukru
wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

Domowy mus kokosowy (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Dzisiaj na blogu przepis na coś, co podbiło ostatnio serce wszystkich uwielbiających zdrową kuchnię - mus kokosowy. Tak aromatyczny i pyszny, że niewątpliwie trudno mu się oprzeć i skończyć na jednej łyżeczce (znasz to?:P). Przepis na to kokosowe cudo wcale nie jest taki trudny i wykonuje się je analogicznie jak masło orzechowe. Bo mus kokosowy to właściwie masło kokosowe. :) To co? Szukaj w swojej szafce wiórków kokosowych i do dzieła! :) 


Mus kokosowy wydaje się być czymś wyjątkowym (tak, wiem, smakuje nieziemsko!), a to po prostu zblendowane wiórki kokosowe na tzw. masło orzechowe. W sklepie za ok. 300 g ekologicznego musu musimy zapłacić ok. 20-30 zł. W domu za tą cenę dostaniesz ponad 500 g kokosowej rozpusty. Jeszcze więcej, gdy mus wykonasz z wiórek nieekologicznych (Tylko proszę, poszukaj takich bez konserwantów). 

Mus kokosowy - potrzebujesz tylko 2 rzeczy!

Jedyne czego potrzebujesz do wykonania domowego musu kokosowego to spory zapas wiórków kokosowych i dobry blender  (nie typu żyrafa) lub malakser. 

Do czego używać mus kokosowy?

Dodaję go do ciast, owsianej, jaglanek, koktajli, deserów, czekolady a nawet kawy! Kokosowy aromat wspaniale podkreśla słodki smak. Choć według mnie mus kokosowy najlepiej smakuje wyjadany prosto ze słoika... Tylko trzeba uważać, by nie spałaszować od razu całego słoika :P.

Domowe mus kokosowy - przepis
wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

Zdrowe petit beurre (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Ciasteczka! Kto ich nie kocha? :) Miękkie lub kruche, z czekoladą czy owocami... Ich rodzajów jest tysiące! Jednak o petit beuree jakoś nigdy się nie zapomina i zawsze chętnie się choć jednego chrupnie... Dotąd był to jednak zakazany owoc, gdyż głównym składnikiem klasycznych petit beuree jest masło. Czy da się je zrobić bez jego dodatków? Czy wegańska wersja tych maślanych ciasteczek jest możliwa? Co więcej, bez glutenu i cukru? Oczywiście! Dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych! :P Przedstawiam Ci zdrowe petit beurre. :) 


Blog jest dla Was, więc i Wasze wiadomości, w tym prośby są jego ważną częścią, braną bardzo poważnie pod uwagę. Kilka miesięcy temu jedna z Was prosiła mnie o przepis na zweganizowane, zdrowe petit beurre. Obiecałam i o obietnicy nie zapomniałam. Niestety, prośba została wpisana na koniec długiej listy obowiązków, w której ja sama się gubię. Trochę to trwało, ale są! Co więcej, są idealne! :) 

Co odpowiada za chrupkość ciasteczek, skoro nie ma w nim ani grama masła? Śmietana kokosowa! Co więcej, ten składnik (niewątpliwie mój ulubiony), nadaje ciasteczkom cudownego aromatu. Nic tylko robić i jeść. :) 


Zdrowe petit beurre (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)
wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

Pieczone kotleciki z kaszy gryczanej, pieczarek i szpinaku (wegańskie i bezglutenowe)

Kotleciki! To, co ja w ostatnim czasie lubię robić najbardziej, a moja druga połówka lubi jeść. Ostatnio jego ulubioną wersją są pieczone kotleciki z kaszy gryczanej, pieczarek brunatnym i szpinaku. Robię je tak często, że przepis na nie znam już na pamięć. Czy są kulinarnym hitem? Musicie sami spróbować i ocenić. Mam nadzieję, że zamieszkają w Waszym kulinarnym repertuarze na stałe. :) 


Robienie wszelkiego rodzaju wegańskich kotlecików i burgerów niewątpliwie mnie odstresowuje, szczególnie moment formowania, gdy w ruch wchodzą jedynie dłonie. Uwielbiam zatapiać je w masie, brudząc tym sobie ręce. Nagle z prawie 30-letniej kobiety staje się z powrotem beztroskim dzieckiem. Ubrudzenie się po same łokcie obowiązkowe!

Na szczęście mój luby przepada za kotlecikami, więc i ja mam pretekst by dość często wracać do dziecinnych czasów, brudząc się bezkarnie. Ostatnio na topie są pieczone kotleciki z kaszy gryczanej, pieczarek brunatnych i szpinaku. Proste wegańskie i bezglutenowe danie, które pokochają wszyscy fani kaszy gryczanej, a także ci nie za bardzo do niej przekonani. :) Kotleciki zwykle podaje z orzechowym sosem na bazie nerkowców, ale smakują równie pysznie ze zwykłym sosem pomidorowym. :) 


Pieczone kotleciki z kaszy gryczanej, pieczarek i szpinaku - weganski i bezglutenowy przepis
wegańskie, bezglutenowe

Czekoladowy bananowiec z masłem orzechowym i malinami (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Jedząc obfity kawałek czekoladowego bananowca z masłem orzechowym i malinami, patrzyłam, jak obficie  padający śnieg zasypuje mój dom, ze świadomością, że (jeśli dalej będzie padać) mieszkanie w samym środku puszczy zmniejsza szanse jutrzejszego dostania się do miasta. I wiesz co? Po raz pierwszy mnie to nie ruszyło! Najważniejsi byliśmy ja i on - czekoladowe niebo na moim talerzu z letnim akcentem w formie ukochanych malin.


Banan, kakao, masło orzechowe, orzechy i lekko kwaskowate maliny... Można chcieć czegoś więcej? Szczególnie zimą, gdy statystycznie zwiększa się zapotrzebowanie na czekoladowo-orzechowe słodycze. Statystyka, statystyką, ja jeszcze potrzebuję odrobiny lata, dlatego do mojego ciasta dodałam dwie duże garście mrożonych malin. I tak powstało wegańskie i bezglutenowe ciasto, które o dziwo robi się niezwykle szybko. Chwila blendowania i gotowe! Aż trudno uwierzyć, że słodycz ta jest zdrowa i nie zawiera w sobie ani grama rafinowanego cukru i glutenu. Przecież wciąż słyszę, że zdrowe jedzenie jest czasochłonne! :P Jeśli i Ty tak twierdzisz, poczęstuj się kawałkiem tego słodkiego cudeńka, a na pewno zmienisz zdanie. :) 


Czekoladowy bananowiec z maslem orzechowym i malinami - przepis weganski, bezglutenowy, bez cukru
wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

Kawowo-orzechowy pudding z chia z musem kakaowym (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Kto nie kocha chia? Te małe nasionka pokochały miliony Polaków. Można wręcz powiedzieć, że nastała moda na chia. Nie dziwię się, bo desery z ich dodatkiem nie tylko pięknie wyglądają, ale uzupełniają naszą dietę w mnóstwo wartości odżywczych. Jeśli tak jak ja, należysz do wielbicieli nasion szałwii hiszpańskiej, ale wyczerpały Ci się pomysły na jej wykorzystanie, mam dla Ciebie przepis na wyjątkowy deserkawowo-orzechowy pudding chia z musem kakaowym. Tylko uważaj, jest nieprzyzwoicie pyszny i jego smak uzależnia :P.


Pudding z chia to deser, który nigdy mi się nie znudzi. Wiosną i latem najczęściej jadam jego klasyczną wersję (przepis na nią tutaj), do której mogę dodawać dowolne, sezonowe owoce. Jednak jesienią i zimą, kiedy owocowa paleta wyboru jest mocno ograniczona, szukam czegoś innego. W styczniu i lutym, gdy zwykle zaczynam cierpieć na chroniczny brak słońca, moją słabością stają desery z dużą ilością orzechów i kakao. A ponieważ nie zapominam o chia i staram się, aby były one nadal stałym elementem mojej diety, wpadłam na pomysł stworzenia kakaowo-orzechowego deseru z dodatkiem tych cudownych nasionek. W czasie opracowywania przepisu, całkiem przypadkiem wpadł bonus w postaci mocnej kawy, która wspaniale uzupełniła smak deseru. W rezultacie powstała ekstremalnie rozpustna słodycz, której smak jest w stanie przegonić największe problemy i wprowadzić nasze myślenie na pozytywne tory. Z kawowo-orzechowym puddingiem chia, podanym w towarzystwie niezwykle delikatnego musu kakaowego dotrwanie do wiosny wydaje się już nie być wyzwaniem. 

Kawowo-orzechowy pudding z chia z musem kakaowym - weganskie, bezglutenowe, bez cukru
wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

Kruche ciasto budyniowe z gruszkami (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Ciasto upieczone spontanicznie, które wyszło tak pyszne, że w niecały dzień zniknęła jego cała blaszka. Po słodyczy nie zostało nic, nawet wyrzuty sumienia. Jak ja lubię takie ciasta! Jeśli więc tak jak ja, nie wyobrażasz sobie dnia bez czegoś słodkiego, a jednocześnie dbasz o to, co ląduje na Twoim talerzu, ten przepis się w pełni usatysfakcjonuje. To co? W weekend wpadnie wegańskie i bezglutenowego kruche ciato budyniowe z gruszkami? :) 


Z Nowym Rokiem nowym krokiem...? Niee.... u mnie nadal panuje słodkie wariactwo, które towarzyszy mojemu życiu każdego dnia. Hmm... codziennie słodycze? Jak to możliwe, że zamiast chodzić jeszcze się nie toczę? Magia? Genetyka? Nie! Mądre jedzenie. Wiedząc, jak bardzo kocham słodycze i jak szare bez nich byłoby moje życie, stworzyłam swój własny sposób odżywiania oparty o produktach, które odżywiają nasze ciało. Często moich słodyczy nie można traktować jak prawdziwych słodyczy, bo, jak dzisiejszy przepis, nie zawierają w sobie ani grama cukru (oprócz naturalnych cukrów występujących w owocach). To takie małe oszustwo, dzięki któremu możemy być na diecie (jak ja nie lubię tego słowa! :P) jednocześnie jedząc słodkie pyszności. Chudnąć, nie katując się - spełnienie marzeń każdej kobiety (dam sobie głowę uciąć, że także mężczyzny :) ). 

Dzisiaj więc kolejna słodycz, która może zastąpić pełnowartościowy posiłek - śniadanie, obiad, podwieczorek, a nawet kolację.  Kruche ciasto budyniowe z gruszkami - delikatne i lekkie. Zadowoli każdego, kto nie lubi ciężkich i zapychających słodkości. Co więcej, ciasto bazuje na mleku i oleju kokosowym, a jak wiemy, kokos ma zbawienny wpływ na nasze włosy, skórę i sylwetkę (o właściwościach kokosa pisałam tutaj). 

Kruche ciasto budyniowe z gruszkami - weganskie, bezglutenowe, bez cukru
wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

Kasza jaglana z granaten i pesto z kolendry (wegańskie, bezglutenowe)

Szukasz nowych, roślinnych smaków, ale nie chcesz się zbytnio napocić w kuchni? Chcesz zachwycić znajomych nowo odkrytą zdrową kuchnią, ale nie masz pomysłu na danie, które ich zachwyci, a jednocześnie nie wymaga wielkich umiejętności kulinarnych? Ma coś dla Ciebie! Wegańska i bezglutenowa kasza jaglana z granatem i pesto z kolendry to niewątpliwie danie, którego szukasz.


No dobra... Wiem, że znana jesteś z wymyślnych przepisów :P, przynajmniej takie wydają się po pierwszym spojrzeniu na listę składników i sposób wykonania. Już przestałam walczyć z tą łatką (bo przecież zdrowe, wegańskie, bezglutenowe, bez cukru to coś albo ohydnego albo skomplikowanego... bla bla bla...). Samym zaprzeczeniem tego wszystkiego jest to, że gdy już wykonacie jakiś przepis i trochę ze mną pogotujecie (wirtualnie albo na warsztatach), piszecie lub mówicie mi z błyskiem oku, jakie to rzeczywiście łatwe i co więcej, deklarujecie z fascynacją na twarzy, że pokochaliście tego typu kuchnię. Ja czytam lub słucham i czuję, jak na plecach rosną mi niewidzialne skrzydełka wznoszące mnie ponad ziemię. Tak! Nie wiecie, jak wielką radość sprawia mi każda duszyczka, która przeszła na "zieloną stronę mocy". :) A jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, kiedy się do tego przyczyniłam. Dlatego prowadzę blog, tworzę przepisy i dlatego staram się nie słyszeć słów - udziwnione, czasochłonne, skomplikowane, drogie... :)

Wbrew sobie, a także wbrew Twoim oczekiwaniom... mam dla Ciebie coś niezwykle prostego w wykonaniu. Potrawę, która idealnie sprawdzi się jako pożywny obiad, lunch do pracy czy danie, które zaserwujesz odwiedzającym Cię znajomym z kategorii "chcę aby gęby z zachwytu opadły". 

Kasza jaglana z granatem i pesto z kolendry - zielone jedzeniowe cudo, które pokochają wszyscy!  Po jego spróbowaniu nie da się nie pokochać kuchni roślinnej. 

Kasza jaglana z pesto z kolendry i granatem (weganskie, bezglutenowe)
wegańskie, bezglutenowe

Kopytka z topinamburu w cytrynowym sosie "śmietanowym" z szałwią (wegańskie, bezglutenowe)

Jeśli tak jak ja, jesteś miłośnikiem wszelkiego rodzaju klusek, na pewno spodoba Ci się poniższy przepis na kopytka z topinamburu w cytrynowym sosie "śmietanowym" z szałwią. Wbrew pozorom to niezwykle proste wegańskie i bezglutenowe danie, które zachwyci każdego, nawet tego, któremu z kuchnią roślinną nie po drodze.

Kopytka są moją wielką miłością, dlatego cały czas wymyślam ich nowe wersje. Z popularności przepisów na te słodkie i wytrawne kluski wnioskuję, że także i Wy zaliczacie się do kopytkożerców :). Nie dziwi mnie to, gdyż zachwycają one nie tylko smakiem, ale i łatwością wykonania. Co więcej, odgrzane na drugi dzień smakują równie pysznie i mogą stanowić "ratunkowy posiłek" niejednej wygłodniałej osóbki, która dopiero co wróciła z pracy czy szkoły .

Kopytka, jak widać na moim blogu, można zrobić praktycznie ze wszystkiego. Czasem wystarczy przeprowadzić generalny przegląd lodówki, by znaleźć kilka zalegających produktów, z których możemy stworzyć prawdziwe kluseczkowe arcydzieło. Ugotowane buraki, dynia, bataty, ciecierzyca, paczka mrożonego zielonego groszku czy w mig zamienią się w sycące, odżywcze i pyszne danie. Bo wbrew pozorom zdrowa kuchnia nie wymaga godzinnych zakupów i poszukiwania wymyślnych składników. Fakt, dla kogoś, kto dopiero rozpoczyna swoją przygodę ze zdrowym odżywianiem, wszystko może wydawać się czarną magię. Ale czy przypadkiem i czymś abstrakcyjnym nie jest dla jedzącego dotąd jedynie na mieście, upieczenie domowej pizzy?  

Ostatnio, całkiem przypadkiem stworzyłam nową, wyjątkową wersję kopytek. By zużyć nadmiar topinamburu, zrobiłam z niego kluseczki. Obtoczyłam je w moim ulubionym "śmietanowym" sosie na bazie nerkowców, do którego wrzuciłam listki niezwykle aromatycznej,  świeżej szałwii. Do tego mała nutka cytryny i w rezultacie otrzymałam wyjątkowo pyszne danie, godne pochwalenia się nim przed znajomymi - kopytka z topinamburu w cytrynowym sosie "śmietanowym" z szałwią.

Kopytka z topinamburu w sosie "smietanowym" z szalwia - przepis weganski, bezglutenowy
wegańskie, bezglutenowe