Jaglany budyń piernikowy (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Jaglany budyń w typowo świątecznym, piernikowym wydaniu. Idealny deser dla małych, jak i tych dużych łasuchów. Tak pyszny, że aż trudny uwierzyć, że jest on tak nieskomplikowany w przygotowaniu. W dodatku to wegańska, bezglutenowa słodycz, nie zawierająca w sobie ani grama rafinowanego cukru. Bo Święta mogę być zdrowe!


Jaglany budyń to deser, który nigdy mi się nie znudzi. W domu najczęściej robię jego waniliową wersję, która jest idealna na śniadanie, jednak co jakiś czas, dla urozmaicenia wymyślam nowe jaglanobudyniowe wcielenia. Był już mój ukochany budyń kawowy, teraz przed zbliżającymi się Świętami pora na równie pyszny jaglany budyń piernikowy

Ten budyń piernikowy to dosłownie deser idealny. Prosty w wykonaniu, którego efekt smakowy przebija wszystko, czego byś się spodziewał po tak banalnym przepisie. Przecież w Święta nie trzeba spędzać godzin w kuchni, by się cieszyć pysznymi smakołykami. Jeśli więc nie jesteś z tych, co pieką i w kuchni kończysz na zaparzeniu herbaty, ten deser jest właśnie dla Ciebie. Co oczywiście nie oznacza, że ambitniejsi zapaleńcy kulinarni powinni omijać ten przepis. Przeciwnie, zobaczcie, że ideał tkwi właśnie w prostocie.

wegański, bezglutenowy, bez cukru

Batoniki musli (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Batoniki! Kto ich nie lubi? Szczególnie takich, które łączą w sobie pyszny smak i zdrowie. Takie są te batoniki musli. Pełne ziaren, nasion i bakalii. W dodatku, banalnie proste w przygotowaniu. To przepis, który polubi każdy nie lubiący godzinami siedzieć kuchni, a jednocześnie chcący zjeść coś wyjątkowego. Co więcej, wegańskiego i nie zawierającego w sobie ani grama glutenu i cukru


Zdrowe słodycze - to lubię najbardziej. Jeszcze bardziej lubię zdrowe słodycze, które bardzo łatwo przygotować. Te batoniki musli do takich należą. Raz, dwa, trzy i są gotowe! W dodatku, nie da się tego przepisu zepsuć. Poradzi sobie z nim każdy. 
To co?
Zabieramy się do roboty? :)


wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

Szarlotka (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Z czym Ci się kojarzy jesień? Mnie przede wszystkim z zapachem jabłek. Tych świeżych, a także tych pochowanych w naleśnikach, placuszkach, owsiankach, a przede wszystkim... szarlotkach. Szarlotka to dla mnie niewątpliwie symbol jesieni. Jeszcze ciepłe ciasto, które potrafi rozgrzać w każdą brzydką pogodę. W dodatku, ciasto niezwykle zdrowe, bo wegańskie, bezglutenowe i bez dodatku rafinowanego cukru. Masz ochotę na jego kawałek? 


To wyjątkowa szarlotka. Połączenie skrobi, mąki z ciecierzycy i kokosowej, nie tylko tworzy z niej niezwykle zdrowy wypiek. Ta kompozycja mąk w jakiś magiczny sposób przypomina smakiem mąkę pszenną. Dzięki temu ciasto to nie tylko wyglądem, ale i smakiem przypomina prawdziwą, klasyczną szarlotkę. Jeśli zaserwujesz ją swoim gościom, na pewno nikt się nie zorientuje, że wypiek ten jest wegański, bezglutenowy i bez dodatku rafinowanego cukru. Lepiej się przyznaj dopiero po podkładce. Będą na pewno zaskoczeni! :)

wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

Kluski leniwe z kaszą jaglaną ze śmietaną kokosową i cynamonem (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Kluski leniwe! Któż ich nie kocha! Dzisiaj kluski te w zupełnie innej wersji! Jednocześnie pysznej i zdrowej - z dodatkiem tofu i kaszy jaglanej. W pełni wegańskie, bezglutenowe i nie zawierające ani grama rafinowanego cukru. Skusisz się? 


W chłodne dni, kiedy nie chce się wysunąć nosa znad kołdry, jedyną rzeczą o której marzę są potrawy, które pamiętam z dzieciństwa. Racuchy drożdżowe z jabłkami, naleśniki z twarożkiem, knedle, a przede wszystkim kluski leniwe. Kiedyś, gdy kochałam wszelkiego rodzaju białe sery i jogurty, danie to było moim ulubionym. Aż wstyd się przyznać - kluski leniwe mogłam jeść codziennie, przez kilka dobrych tygodni. Zresztą, jako dziecko znana byłam z trwających kilka tygodni monodiet (do dziś mam niestety do tego tendencje i aktualnie trwa faza dyniowa :P). 

Postanowiłam więc stworzyć wegańską i bezglutenową wersję klusek leniwych. Postawiłam na tofu w towarzystwie kaszy jaglanej, gdyż samo tofu mogłoby nadać moim kluseczkom zbytniej jałowości. W rezultacie, wyszedł przepis na pyszne danie, które dość mocno przypomina prawdziwe kluski leniwe. Niestety, smak twarogu trudno podrobić i danie bez niego nigdy nie będzie takie same. Wyjątkiem są wszelkiego rodzaju tofurniki, kiedy można odważnie operować śmietaną kokosową, cytryną, słodzidłem i dodatkami. W oryginale przepisu lekkości kluseczkom leniwym nadaje ubite białko jaja, którego niestety tu zabrakło. W wielu przepisach na prawdziwe kluski pomija się jednak ten dodatek, więc jego brakiem tu się nie martwiłam. I dobrze, bo wyszło pysznie! Trafieniem w dziesiątkiem okazało się połączenie tofu i ugotowanej kaszy jaglanej. Kluseczki są miękkie, rozpływające się w ustach. Podsmażone nabierają cudownej wyrazistości - na wierzchu są wtedy chrupiące, a w środku nadal mięciutkie. Podane z kokosową śmietaną, cynamonem i migdałami sprawiają, że znajduję się w jedzeniowym niebie, z którego za nic w świecie nie chcę wracać.
Chcesz uszczknąć odrobiny tego nieba? 
Koniecznie wypróbuj przepisu na moje wegańskie i bezglutenowe kluski leniwe.
Na pewno zasmakują Tobie  i Twoim dzieciom. :)

wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

Słodki krem orzechowy z ciecierzycy (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Mmm... słodki, niezwykle złożony w smaku krem orzechowy, który jest zrobiony z... ciecierzycy! Idealny na kanapki, do naleśników, placuszków czy ciast. Słodkie zdrowie - wegańskie, bezglutenowe i bez dodatku rafinowanego cukru.


Uwielbiam ten krem! Obok cieciorelli jest dla mnie słodkim, kanapkowym numerem jeden. To banalnie prosty przepis typu wrzuć wszystko do blendera i zmiksuj, dlatego idealnie sprawdzi się dla zagonionych mam, chcących dać swoim dziecku coś zdrowego i pysznego. A niewątpliwie ten orzechowy krem jest niezwykle zdrowy, gdyż jego główny składnik to ciecierzyca, jedno z lepszych roślinnych źródeł białka. Przepis ten jest więc idealny dla każdego dbającego o zdrowie i linię. Ten słodki orzechowy krem, pełen roślinnego białka i błonnika, syci na długo i daje wielkiego energetycznego kopa. Co więcej, jest on tak pyszny w smaku, że po jego spróbowaniu nie chce się już chwytać za bezwartościowe, tuczące sklepowe, słodkie paskudztwa. 

Radzę nie pomijać dodatku skórki pomarańczowej. Choć to mały i wydaje się, że nieistotny dodatek, tak naprawdę odgrywa tu wielką rolę, stanowiąc cudowną smakową i aromatyczną kropkę nad i.


wegańskie, bezglutenowe, bez cukru