Recenzja - "Minimalist Baker" Dana Schultz

Mój blog jest skierowany do ludzi odżywiających się wegańsko, bez glutenu i rafinowanego cukru, dlatego nie mogło zabraknąć w mojej kulinarnej biblioteczce książki Dany Schultz Minimalist Baker – prosto, smacznie, wegańsko, Wydawnictwa Pascal. Od dawna śledzę blog Dany i jej partnera – minimalistbaker.com, dlatego byłam ciekawa, co jej książka mi zaoferuje i czy będzie tak świetna, jak blog. A pamiętajcie, jestem dość wybrednym i niezwykle wymagającym czytelnikiem jeśli chodzi o książki kulinarne…





Blog Minimalist Baker powstał, jak większość blogów kulinarnych, z miłości do jedzenia. Autorka postawiła w nim na zdrowie, ale także na prostotę i szybkość wykonywania posiłków. Widać w nich kreatywność, pasję i odwagę w wymyślaniu nowych, zwariowanych kulinarnych rozwiązań. To właśnie lubię w blogu Minimalist Baker!

Trzymam w ręku książkę Minimalist Baker i jestem zachwycona. Wydano ją w twardej oprawie, co jest dla mnie bardzo pożądane w książkach kulinarnych. Jako kulinarny maniak używam ich bardzo często, nierzadko w trudnych warunkach, dlatego solidne wykonanie jest tu niezbędne. Sama okładka jest ładna, dosyć prosta, nieprzestylizowana, co bardzo sobie cenię w kupowanych przeze mnie pozycjach. Tak więc, mam przed sobą świetnie wydaną książkę, lecz mówią „nie oceniaj książki po okładce”, więc zobaczymy… 
Przekartkowuje książkę. Widać, że jest ona wydana w przemyślany i czytelny sposób. Zdjęcia są dobrej jakości, nieco kolorystycznie podkręcone, jednak tego niestety oczekuje się w dzisiejszej stylistyce blogowej.  Jest bogato, apetycznie, kolorowo, tak jak na blogu Dany. Cieszy mnie to, że książka jest jego swoistym ucieleśnieniem. Tego oczekiwałam ja i jego fani.



Wstęp książki zachęca – Do przygotowania wszystkich przepisów potrzeba maksymalnie dziesięciu składników i jednej miski, a całość zajmuje najwyżej pół godziny. Zaciekawiona tak odważną obietnicą, przeglądam dokładniej książkę. Okazuje się, że informacja dotyczy tylko części dań, przez co poczułam się lekko zdezorientowana. W rzeczywistości podzielono przepisy na: 1 miska lub garnek, 30 minut lub mniej, 10 składników lub mniej, bezglutenowe. Uważam to za świetny pomysł, choć nie do końca jest to zgodne z zapowiedzią. Szybko jednak zostaje to wybaczone autorce, gdyż reszta książki jest według mnie bez zarzutu. Więcej, zasługuje na wielkie brawa.



Główną część z daniami poprzedza rozdział z przepisami podstawowymi, przydatnymi na dalszych kartach książki. Znajdziemy tam przepis na mieszankę mąk bezglutenowych, domowe mleko roślinne, kokosową bitą śmietanę czy wegański parmezan. Dalej trafimy na rozdział z metodami wykorzystywanymi w książce, który jest dla mnie odrobinę zbyt krótki, ale jasny i klarowny w treści. Następne strony to już sam smak! Mamy przepisy na śniadania, przekąski i dodatki do dań, dania główne, desery i napoje. W sumie ponad 100 oryginalnych, ciekawych przepisów, z którymi bez problemu powinien poradzić sobie zarówno ten początkujący w kuchni, jak i bardziej zaawansowany. Są tu przepisy na różnego rodzaju burgery, pizze, makrony, dania orientalne, zupy czy kanapki. Idealne dania dla osób młodych, chcących przenieść miejskie jedzenie do swojej kuchni. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, także osoba, która na co dzień je mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego.




Co mi się bardzo spodobało, to wstępy znajdujące się przed każdym przepisem. Uwielbiam czytać książki kulinarne, które oprócz tego, że zawierają wspaniałe przepisy i zdjęcia, są wzbogacone o pierwiastek duszy autora. Lubię czuć, że za daniami stoi ktoś, kto swoją książką zaprasza mnie do swojej kuchni. Autentyzm jest dla mnie bardzo ważny. Minimalist Baker go ma. Doceniam też wartości odżywcze wszystkich przepisów, podane na końcu książki. Osobiście nie zwracam uwagi na kalorie, ilość białka czy węglowodanów, ale dla wielu osób to jest ważne.

Podsumowując, jeśli jesteś osobą, która kocha wszelkiego rodzaju wegańskie burgery, czy dania typu fast food w zdrowej wersji, ta książka jest dla Ciebie. Jeśli uwielbiasz jadać miejskie jedzenie i chcesz zacząć gotować w domu – Minimalist Baker musi znaleźć się na Twojej półce. Z całego serca polecam!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz