Naleśniki bazyliowe z pesto z zielonego groszku (wegańskie, bezglutenowe)

Kto nie lubi naleśników!? Mnie się nigdy nie znudzą! Zwykle jadam je na słodko, jednak co jakiś czas chwytam za tą wytrawniejszą wersję. Najczęściej robię moje ulubione wegańskie i bezglutenowe naleśniki bazyliowe. Tak cudownie zielone, że je się je już oczami! Dzisiaj nafaszerowałam je pesto z zielonego groszku. Jak jest zielono, to już niech będzie na maksa. :)


Już dawno pożegnaliśmy lato, ja jednak z tęsknoty za nim gram w kuchni w zielone. Wtedy żadna, nawet najpaskudniejsza pogoda nie jest w stanie rzucić cienia na moje myśli. Ostatnio więc w mojej kuchni zagościły cudownie aromatyczne wegańskie i bezglutenowe naleśniki bazyliowe. Niezwykła jest delikatność i miękkość tych naleśników. Te wegańskie i bezglutenowe zwykle są suche i się łamią. Te przeciwnie - wspaniale się rolują i składają. Wszystko dzięki 2 składnikom - sodzie zalanej octem, która działa w naleśniku jak brakujące jajko. 
Aby jeszcze było bardziej zielono, bazyliowe naleśniki nafaszerowałam niezwykle pysznym pesto z zielonego groszku. Aromatyczne, delikatnie słodkie pesto wspaniale współgra z naleśnikami. Do tego olej arganowy, wegański parmezan i chrupiące orzeszki Pini. Mmmm! Dla mnie magia!


Nalesniki bazyliowe z pesto z zielonego groszku weganskie, bezglutenowe blog kulinarny
wegańskie, bezglutenowe

Naleśniki bazyliowe z pesto z zielonego groszku

(5 sztuk)

owsiane ciasto naleśnikowe:
- 3/4 szklanki mąki owsianej
- 1/4 szklanki mąki gryczanej
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej 
- 1 łyżeczka sody zalana 1 łyżką octu jabłkowego lub winnego
- 1 szklanka mleka roślinnego, neutralnego w smaku
- 1/2-2/3 szklanki wody 
- 1 "doniczka" świeżej bazylii
- duża szczypta soli
- olej do smażenia
- do podania: pesto z zielonego groszku*, wegański parmezan, olej arganowy (lub inny o orzechowym aromacie np. olej z pestek dyni), uprażone orzeszki Pini
  1. Do blendera kielichowego wlewam mleko i 1/2 szklanki wody. Dodaję szczyptę soli i bazylię. Wszystko blenduję na gładką masę. Dodaję mąki i ponownie blenduję. 
  2. Całość przelewam do miski.
  3. W małej miseczce zalewam sodę octem jabłkowym. Dokładnie mieszam. Powinna powstać piana. Dodaję ją do masy delikatnie mieszam.
  4. Ciasto pozostawiam przykryte ściereczką na ok. 30-60 min.
  5. Po tym czasie sprawdzam jego konsystencję. Powinno być dosyć luźne i mieć konsystencję śmietany. Dodaję tyle wody, aby ją uzyskać.
  6. Naleśniki smażę z obu stron na średnio rozgrzanej nieprzywierającej patelni, na małej ilości oleju (przecieram nim tylko powierzchnię patelni). Gotowe naleśniki faszeruję pesto z zielonego groszku* (często potem je jeszcze przesmażam raz przesmażam na oleju kokosowym). Całość polewa olejem arganowym, posypuję wegańskim parmezanem i orzeszkami Pini.
*Pesto z zielonego groszku:
- 240 g ugotowanego zielonego groszku (może być mrożony lub z puszki)
- 2 duże garście świeżych liści bazylii
- 1 duży, obrany ząbek czosnku
- 4 łyżki zrumienionych na patelni orzeszków pinii
- 2 łyżki nieaktywnych płatków drożdżowych 
- 1 łyżka soku z cytryny
- 5-8 łyżek oliwy z oliwek (jeśli pesto jest zbyt gęste można dodać więcej)
- sól, pieprz
  1. Do naczynia blendera wrzucam wszystkie składniki i blenduję na gładką masę
  2. Próbuję i w razie potrzeby doprawiam do smaku.


7 komentarzy:

  1. Fajny przepis na pożywne danie dla rodziny. Gratuluje pomysłu i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż poczułam ten piękny aromat bazylii! Muszę zaserwować mojemu naleśnikożercy taką wytrawną odsłonę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, mega cudne przepisy, wielbię Was:) A w tym przepisie mam dwa pytania: ile szpinaku i kiedy dodać bazylię do ciasta? :) a drugie: po co są w farszu drożdże, gdzie mogę kupić takie w płatkach? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziękujemy!! <3
      Szpinak był błędem, chodziło o bazylię :)
      Drożdże nieaktywne zastępują smak parmezanu, tak niezbędnego w pesto :)
      Buziaki!

      Usuń