Ptasie mleczko z chia o smaku Bellini (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Ptasie mleczko z chia może mieć tyle wersji, ile podpowiada nam nasza wyobraźnia! Dziś końcowoletnia wersja mojego blogowe hitu - ptasie mleczko z chia o smaku Bellini. Drinku, który osobiście uwielbiam i który przypomina mi, że lato powoli dobiega końca... Lekkość ptasiego mleczka połączona z winem musującym tworzy niezapomnianą kompozycję.


Bellini, klasyczny drink składający się z musu ze świeżych brzoskwiń i wina musującego prosecco. Pochodzi on w Włoch, a że tam spędziłam kilka ostatnich tygodni, nie mogłam się powstrzymać, by nie stworzyć wersji ptasiego mleczka z chia właśnie we włoskim stylu

Dodatek wina musującego do deseru dodaje mu jeszcze większej lekkości i delikatności. Prosecco nie jest tu aż tak wyczuwalne, jednak wspaniale uzupełnia smak pozostałych składników, szczególnie brzoskwiń. Pamiętaj jednak, że brzoskwinie muszę tu być jak najbardziej miękkie, słodkie i soczyste. Prawdziwe Bellini powinno robić się z dojrzałych owoców, tak samo i ptasie mleczko o smaku Bellini.

Możesz pominąć dodatek prosecco, zamieniając je na taką samą ilość mleka roślinnego. Nie radziłabym Ci jednak tego robić. Stracisz wiele na smaku. Do Bellini potrzeba bąbelków, jak do mojito mięty... Jeśli nie chcesz specjalnie kupować wina musującego, poczekaj ze zrobieniem tej wersji ptasiego mleczka z chia, dopóki nie zostanie Ci resztka alkoholu po jakiejś domowej imprezie. :)


wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

Ptasie mleczko z chia o smaku Bellini


część brzoskwiniowa:
- 400 g musu ze świeżych zblendowanych bez skóry brzoskwiń
- 3-4 łyżki ksylitolu (ilość zależy od ślodkości owoców)
- 1 łyżka ekstraktu waniliowego / pasty waniliowej / ziarenka z 1/2 laski wanilii
- 1 łyżka wina musującego / prosecco  (najlepiej wytrawnego)
- 2 łyżeczki agaru

część biała:
-  1 puszka mleczka kokosowego - 400 g
- 150 ml wina musującego / prosecco (najlepiej wytrawnego)
- 4 łyżki nasion chia
- 4 - 4 1/2 łyżki ksylitolu (ilość zależy od wytrawności wina musującego i Twoich preferencji smakowych)
- 1 łyżka pasty waniliowej / pasty waniliowej / ziarenka z 1/2 laski wanilii
- 1 i 1/2 łyżeczki agaru
  1. Potrzebne nam będą dwa garnki - jeden do części brzoskwiniowej drugi do części białej. W każdym z nich umieszczam wszystkie składniki oprócz agaru. Całość podgrzewam i jednocześnie dokładnie mieszam trzepaczką. Gdy masa się zagotuję, dodaję agar i bardzo dokładnie mieszam. Całość gotuję jeszcze ok. 5 min na bardzo małym ogniu.
  2. Blaszkę (20x20cm) wyścielam papierem do pieczenia lub folią spożywczą. Na dno jej wylewam 1/2 masy brzoskwiniowej. Wstawiam do lodówki na ok. 5 min. 
  3. Gdy masa lekko stężeje, wykładam na nią część białą. Ponownie wstawiam do lodówki, ale tym razem na 10-15 min. W tym czasie reszta masy czekoladowej nam stężeje. Nie martwy się, bo wystarczy ją ponownie podgrzać i dokładnie wymieszać (ewentualnie dodać 1 łyżeczkę mleka, gdyby masa za mocno odparowała).
  4. Gdy masa z chia lekko stężeje, wylewam na nią pozostałą masę brzoskwiniową.
  5. Całość przykrywam folią aluminiową lub spożywczą i wstawiam do lodówki na ok. 3 h. Po tym czasie kroję stężałą masę na małe kawałki. Gotowe ptasie mleczko przechowuję szczelnie zamknięte w lodówce.
Smacznego!


8 komentarzy:

  1. Witam, mam takie pytanie. Jakiego Pani używa agaru? Kupiłam dzisiaj w sklepie ze zdrową żywnością agar firmy Vita natura i niestety w informacji o alergenach znalazłam notkę iż może zawierać pszenicę i gluten, a niestety mam nietolerancję na gluten :(
    P.S. Piękne zdjęcia i ciekawe przepisy. Z wielką chęcią będę zaglądała na Waszego bloga :)
    Z góry dziękuje za odpowiedź.
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam alergii. Omijam gluten ze względu na niedoczynność tarczycy i ogólnie zdrowie, więc śladowe ilości aż tak mi nie szkodą. Pani polecam agar firmy Rapunzel, bo wiem, że oni mają bezglutenowy :) Pozdrawiam cieplutko! :*

      Usuń
  2. Mniej więcej potrafimy sobie wyobrazić smak tego cuda :) Ale jak to wygląda! Obłęd :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda obłednie smacznie *___*

    DOPIERO dzisiaj odkryłam Pani bloga, od niedawna staram się przerzucać na kuchnię wegañską i Pani wpisy to źródło ogromnej inspiracji i w dodatku wszystko wygląda tak pysznie !!!

    Zostanę u Pani na blogu i polecę każdemu!

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie! Słowa te są balsamem dla mojej duszy :*
      Powodzenia w kuchni roślinnej i mam nadzieję, że zostanie Pani na długo :)
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  4. Jak długo można przechowywać w lodówce ptasie mleczko?

    OdpowiedzUsuń