Pianka porzeczkowa na biszkoptowym spodzie (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

W powietrzu czuć już koniec lata... Jest ono moją ulubioną porą roku, więc pragnę je przytrzymać przy sobie jak najdłużej. Stworzyłam więc ciasto, które w pełni oddaję tą cudowną porę roku, zarówno lekką strukturą jak i odświeżającym smakiem. Może masz ochotę spróbować kawałku mojego lata w formie wegańskiej i bezglutenowej pianki porzeczkowej na biszkoptowym spodzie? 


To niezwykle lekkie ciasto, które zasmakuje każdemu smakoszowi letnich smaków. W dodatku jest to bez cukrowy deser, którego słodycz nie paraliżuje naszych kubków smakowych. Przeciwnie, delikatnie muska nasze podniebienie. Biszkopt łączy się tu wspaniale z lekką porzeczkową pianką, uwieńczoną na wierzchu wyraźnym, lekko kwaskowatym musem z czarnej porzeczki. Całość tworzy wręcz nieziemską kompozycję!


wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

Pianka porzeczkowa na biszkoptowym spodzie


biszkopt:
- 110 g mąki z cieciorki
- 50 g mąki kokosowej
- 40 g skrobi z tapioki / innej skrobi
- 2 łyżki mielonego siemienia lnianego
- 100 g ksylitolu
- 2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżka octu jabłkowego
- 1 łyżka rumu 
- 75 g oleju kokosowego
- 1 łyżka ekstraktu waniliiowego / esencji waniliowej
- 200 ml mleka roślinnego
- szczypta soli
  1. Do jednej miski przesiewam mąki wraz z proszkiem do pieczenia. Dodaję ksylitol i całość dokładnie mieszam.
  2. W kąpieli wodnej rozpuszczam olej kokosowy wraz z mlekiem, ekstraktem waniliowym, rumem i szczyptą soli. Gdy składniki się połączą, odstawiam miskę obok i pozostawiam całość by się przestudziła.
  3. Do miski z mokrymi składnikami wrzucam siemię lniane i dokładnie mieszam.
  4. Do mokrych składników dodaję suche i dokładnie, ale krótko mieszam. 
  5. W szklance zalewam sodę octem. Spieniony roztwór dodaję do masy na ciasto i dokładnie, ale krótko mieszam, do połączenia się składników.
  6. Tortownicę o średnicy 23 cm wykładam papierem do pieczenia. Wykładam do niej masę na ciasto i wyrównuję. Całość wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 st. C (bez termoobiegu) na 25-30 min, do suchego patyczka.
  7. Upieczony i ostudzony spód przycinam do tortownicy o średnicy ok. 20-21 cm. Delikatnie odcinam wierzch, aby go wyrównać. (Możesz pominąć ten punkt, który ma na celu aby ciasto ładnie wyglądało.) Spód wkładam to tej tortownicy, której dno jest wyłożone papierem do pieczenia, a boki wysmarowane olejem.
pianka porzeczkowa:
- 400 g czarnej porzeczki
- śmietana z 2 puszek (400 g) 
- 100 ml mleka roślinnego
- 1 łyżka ekstraktu waniliowego / esencji waniliowej
- 1 łyżka rumu 
- 120 g ksylitolu
- 2 1/2 łyżeczki agaru
  1. Śmietanę ubijam, tak jak tradycyjną śmietanę. Dodaję ksylitol i ponownie ubijam.
  2. Porzeczkę przekładam do blendera i blenduję na gładką masę. Przecieram ją przez sitko. Umieszczam ją w rondelku, dodaję mleko roślinne, ekstrakt waniliowy, rum i agar. Całość dobrze mieszam za pomocą trzepaczki, a następnie podgrzewam. Gdy masa zacznie wrzeć, zmniejszam ogień i gotuję jeszcze ok. 1 min, cały czas mieszając. Zdejmuję masę z ognia, by lekko przestygła (ale nie stężała - gdy to się stanie wystarczy lekko podgrzać masę).
  3. Do ubitej śmietany dodaję masę porzeczkową, cały czas ubijając. 
  4. Masę wylewam na przygotowany wcześniej spód.
mus porzeczkowy:
- 300 g czarnej porzeczki
- 2 łyżki ksylitolu
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego / esencji waniliowej
- 1/2 łyżeczki agaru
  1. Porzeczkę przekładam do blendera i blenduję na gładką masę. Przecieram ją przez sitko. Umieszczam ją w rondelku, dodaję ksylitol, ekstrakt waniliowy i agar. Całość dobrze mieszam za pomocą trzepaczki, a następnie podgrzewam. Gdy masa zacznie wrzeć, zmniejszam ogień i gotuję jeszcze ok. 1 min
  2. Mus wylewam za pomocą łyżeczki na piankę porzeczkową (najlepiej jeszcze nie stężało) i za pomocą noża, widelca lub wykałaczki robię esy floresy.
  3. Gotowe ciasto wkładam do lodówki ok. 3 h, najlepiej na całą noc.
Smacznego!


4 komentarze:

  1. Interesuje nas ten biszkopt bez jajek na cieciorkowej mące :D Następnym razem prosimy zdjęcie w przekroju tego biszkoptu :) Ahhh ta pianka... jeszcze nie opuścił nas smak na tą malinową z poprzedniego przepisu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten biszkopt to połowa klasycznej porcji, więc nawet w przekroju ciasta by był mało widoczny. Pracuje jednak nad biszkoptem w całej okazałości, ale to dopiero we wrześniu. Teraz mykam na wakacje :*

      Usuń
    2. To pracuj! A przysięgamy, że wypróbujemy ten przepis ;D

      Usuń