Spaghetti z ajwarem (wegańskie, bezglutenowe)

Pewnie każdy z Was jadł, a chociaż słyszał o bliskowschodniej paście ajwar. Jest ona świetnym dodatkiem do tamtejszych dań, szczególnie falafelu. A co jeśli pozwolić, by tym razem zagrała pierwsze skrzypce? Dzisiaj na blogu, niezwykle proste i szybkie wegańskie spaghetti z ajwarem.


Są takie dni, kiedy jestem w domu cały dzień. Szaleję wtedy w kuchni i mam czas wymyślać nowe, zwariowane dania. Ostatnio jednak coraz częściej dni spędzam w hotelach, samochodzie lub na mieście. W takim czasie, kiedy przekraczam próg domu, ostatnią czynnością o której marzę, jest gotowanie skomplikowanej kolacji. W dodatku, bardzo często okazuję się, że zapomniałam lub nie miałam kiedy zrobić zakupów i lodówka świeci pustkami. Co wtedy robię? Oj nie... na pewno nie zamawiam żadnego świństwa na wynos. Nie uznaję zasady, "raz na jakiś czas można", tym bardziej, że już w czasie wyjazdu jestem często skazana na nie do końca zdrowe odżywianie. Jaki jest więc mój patent na szybkie, zdrowe i pyszne danie? Słoiczek domowego ajwaru, który mam zawsze w lodówce. Ta bliskowschodnia pasta sprawdza się nie tylko jako dodatek do falafela, ale także jako sos do spaghetti... Taki wegański makaron posypany świeżą natką pietruszki i orzeszkami Pini smakuje wybornie i zawsze ratuje mnie z kulinarnej opresji.

Spaghetti z ajwarem wegańskie, bezglutenowe roślinny blog kulinarny weganizm
wegańskie

Spaghetti z ajwarem

(2 porcje)

- 2 ząbki czosnku, drobno pokrojone
- oliwa do smażenia
- 1 mały słoiczek domowego ajwaru --> tu znajdziesz przepis
- 1 łyżeczka nieaktywnych płatków drożdżowych
- ok. 200 g makaronu spaghetti (najlepiej włoskiego), może być też bezglutenowy
- do podania: orzeszki Pini, świeża natka pietruszki, nieaktywne płatki drożdżowe, świeżo zmielony pieprz
  1. Makaron gotuję al dente. W międzyczasie na patelni rozgrzewam oliwę i wrzucam na nią drobno pokrojony czosnek. Uważam, by czosnek się nie przypalił. Na patelnię wrzucam domowy ajwar i nieaktywne płatki drożdżowe. Całość dokładnie mieszam. Chwilę przesmażam, aby sos się podgrzał.
  2. Zdejmuję patelnię z ognia. Wrzucam na nią odcedzony makaron, dokładnie mieszam i przekładam na talerze. 
  3. Makaron posypuję orzeszkami Pini, świeżą natką pietruszki i posypuję nieaktywnymi płatkami drożdżowymi oraz świeżo zmielonym pieprzem.
Prawda, że proste? :)


4 komentarze:

  1. Wygląda bardzo apetycznie :) Ja również mam parę takich awaryjnych dań na okazję w razie W, kiedy zabiegany dzień nie pozwoli mi na dłuższe urzędowanie w kuchni ;)Zdecydowanie lepsze domowe jedzenie, nawet te na szybko, niż jakiś fast food lub batony

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałyśmy ale nigdy nie jadłyśmy ajwaru. Może kiedyś będzie nam dane :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy pomysł! Lubię makarony w każdej postaci, więc chętnie taki przyrządzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście pysznie i szybko! :)

    OdpowiedzUsuń