Placuszki z kaszy jaglanej z bananem (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Słodko, zdrowo i pysznie... Dla mnie nie może już być już lepiej. Tym bardziej, że jestem wielkim wielbicielem słodkich śniadań i lunchów. Dzisiaj więc jedno z moich ulubionych śniadań - wegańskie i bezglutenowe placuszki z kaszy jaglanej z bananem. Pycha!


Możecie jeść słodko, a nie używać wcale rafinowanego cukru. Wystarczy jak do słodzenia użyjecie naturalnie słodkich produktów, jakim np. są dojrzałe banany. To niewątpliwie oprócz daktyli, mój ulubiony środek słodzący. Uwielbiam robić z nich szybkie, nieskomplikowane wegańskie i bezglutenowe placuszki, do których wykonania używam nadmiaru ugotowanej kaszy jaglanej. Te słodkie placuszki smakują każdemu, w szczególności dzieciom.



Placuszki z kaszy jaglanej z bananem wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

wegańskie, bezglutenowe, bez cukru

Placuszki z kaszy jaglanej z bananem
(ok. 12-15 placuszków)

- 2 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
- 1 szklanki mleka roślinnego
- 1 dojrzały banan
- 5 łyżek skrobi z tapioki / ziemniaczanej
- 4-5 łyżek mąki kukurydzianej / lub innej ulubionej bezglutenowej
- 1 łyżeczka pasty waniliowej / ekstraktu waniliowego
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- szczypta soli
  1. Do malaksera wrzucam ugotowaną kaszę jaglaną. Dodaję mleko, banana, pastę waniliową, sól. Całość blenduję na gładką masę.
  2. Do masy dodaję skrobię, 4 łyżki mąki kukurydzianej i sodę. Ponownie blenduję do połączenia się składników.
  3. Jeśli masa jest zbyt rzadka, dodaję jeszcze 1 łyżkę mąki. Masa ma mieć konsystencję gęstej śmietany)
  4. Na patelni rozgrzewam olej kokosowy i smażę placuszki z obu stron na rumiano (ok. 1 1/2 łyżki ciasta na jeden placek), uważając, by się nie przypaliły. Obracam je wtedy, gdy widzę, że po brzegach się ścinają.
  5. Placuszki podaję polane syropem daktylowym, a Wy możecie użyć Waszych ulubionych dodatków.
Smacznego!!!


26 komentarzy:

  1. super przepis - w sam raz dla mojego alergika, tylko on nie może banana... czy można go pominąć lub czymś zastąpić? 2,5 szkl kaszy ugotowanej to ile będzie surowej? z całego serca dziękuję za Twój blog, w tamtym tygodniu zrobiłam ciastka z batatów - pycha a wczoraj kokosanki z ciecierzycy z podwójnej porcji :-) mniam, mniam. Mój alergik ma co jeść :-) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się niezmiernie! Takie komentarze pokazują, że warto prowadzić takiego zwariowanego kulinarnie bloga :)
      Kasza podwaja ok swoją objętość, więc ok. 1 i 1/4 szklanki surowej
      Ja bym po prostu pominęła banana, ale dodała 2 łyżki syropu klonowego , bo banan daje tu słodycz.
      Możesz też dać mus jabłkowy (tyle ile waży banan bez skóry - ok. 100 g) :)
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    2. iękuję za szybką odpowiedź :-) placuszki w najbliższym czasie przetestuję ;-)

      Usuń
  2. Uwielbiam wszystkie ich składniki! Szczególnie jaglankę i banany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi smacznie :)
    To wydaje mi sie w zasiegu, tzn na tyle łatwe że moge sam zrobic. Tylko czemu mleko roslinne? I co to wogole za dziwactwo? Normalne mleko nie wystarczy?
    Nie wiem tez co to jest ekstrakt waniliowy albo pasta waniliowa, ale poprostu bym to pominął.
    No i przy moim wtajemniczeniu kulinarnym dotąd blender nie był potrzebny (mrożonki zwykle o nim nie wspominają) wiec chyba spróbuje bez blendera to wymieszać. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalne mleko wystarczy, ale to blog z KUCHNIĄ ROŚLINNĄ.
      I to nie dziwactwo, normalne mleko nie jest za bardzo zdrowe dla naszego organizmu (osteoporoza itp.)
      Blender niestety tu jest niezbędny, ale spróbuj :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Jaką pastę waniliową najlepiej kupić. Będę kupować pierwszy raz i chciałabym "trafić"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupuję w piotrze i pawle lub w almie. Mają tylko jeden rodzaj - firmy Nielsen-Massey

      Usuń
  5. Kochamy takie placuszki, proste, smaczne i zdrowsze :) Tylko nigdy nie możemy się zdecydować na jeden czy dwa dodatki, zawsze musi być ich kilka xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to :p widzę, że tak jak ja kochacie kombinować :p

      Usuń
  6. Placuszki w smaku bardzo dobre, ale zupełnie nie da się ich usmażyć, wyszły z nich kluski na patelni... próbowałam rozrzedzić ciasto,smażyć dłużej (aż jedną partię za długo :p), na mniejszej lub większej ilości oleju i nadal katastrofa. W takiej formie nie da się ich podawać :( co mogłam zrobić źle? Nie zmieniałam nic w przepisie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj.. :( może kasza zbyt wilgotna? No i rozrzedzanie ciasta jest niewskazane. Ciasto ma być gęste.

      Usuń
  7. Serdecznie dziękuję za szybką odpowiedź :) kasza była gotowana tak jak zawsze to robię, miarka kaszy na dwie wody + troszkę. Odstała sobie spokojnie, była wystudzona całkowicie. Dzisiaj dam placuszkom drugą szansę, myślę, że dodam jeszcze mąki ziemniaczanej żeby je zagęścić i lepiej skleić. Oby wyszły, bo chciałam ten przepis wpisać na listę tych, do których chętnie wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zamieniłam mąkę podaną w przepisie na żytnią i olej na rzepakowy. I strasznie przyklejały się do patelni. To mogło znaczyć, że ciasto było za rzadkie, czy złe skladniki? Poza tym, placuszki smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żytniej trzeba byłoby dać więcej.
      Ciasto mogło być nawet ok, wiele zależy od patelni - najgorzej się je smaży na aluminiowej.

      Usuń
    2. Smażyłam na tefalu, jak w każdym polskim domu :D dzięki za odpowiedź

      Usuń
  9. Zależy mi na kaloroczności ... mogę wywalić skrobię z przepisu? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A czy można użyć mąki jaglanej zamiast ugotowanej kaszy? Czy wtedy również jakoś ją trochę zmoczyć wodą, żeby była wilgotniejsza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, ale wtedy będziesz musiała sama kombinować, bo stworzysz nowy przepis :)

      Usuń
  11. Dodałam pół awokado, ktore znalazłam w lodówce, użyłam maki gryczanej no i jednak dodałam cukru pudru, bo mdle strasznie wychodziły. Ciasto trzeba mocno geste zrobic i dopiero wtedy mi sie nie rozlatywaly. Pycha! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak dodałaś/eś awokado to trzeba było i dodać słodyczy i mąki :)

      Usuń
  12. Przepis wyszedł, składniki zwiększone x2 ponieważ chcieliśmy zrobić trochę więcej placków. Wyszło nam około 22 średniej wielkości placków (4 placki smażyły się na raz jako partia). Podajemy je z dżemem albo masłem orzechowym, tak nam najbardziej smakują.

    Co do samego procesu smażenia to poszło nam na to bardzo dużo oleju (Olej kokosowy nierafinowany mieliśmy nowy w litrowym słoiku i po smażeniu zostało nam go około 70% - 300ml oleju to bardzo dużo) a biorąc pod uwagę jego cenę (40zł na litr) robimy te placuszki bardzo rzadko.

    Niemniej jednak są bardzo dobre, szczególnie gdy się je kasze jaglaną 2 razy dziennie i się ją lubi!

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawe, bo ja je smażę na patelni praktycznie przetartej olejem kokosowym... :(

      Usuń
  13. A czy można je piec w piekarniku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, tylko wyjdą bardziej suche :)

      Usuń