Pieczona cukinia w pomidorach (wegańskie, bezglutenowe)

Lubicie cukinię? Ja ją wprost uwielbiam i to nie tylko za jej smak, ale fakt, że można z niej wyczarować najrozmaitsze dania. W mojej kuchni mogłabym używać jej codziennie, przez tydzień, a ani razu nie powtórzyłabym zrobionego w ten czas dania, co więcej poszczególne potrawy miałyby inny smak i nie sprawiłyby, że domownicy zapałaliby nienawiścią do tego warzywa. Cukinia jest cudownym nośnikiem smaku i świetnie komponuje się z innymi warzywami, dlatego często używamy jej jako tła potrawy. A może by tak wyjątkowo dać cukinii rolę główną? Proponuję upiec ją w całości, gdyż jak u bakłażana, dopiero wtedy wydobędziemy prawdziwy, głęboki smak cukinii. Co zaskakujące, upieczona w całości nabiera lekkiej słodyczy. Osobiście, cukinia w takiej postaci jest moim numerem jeden.









Bezglutenowe crumble z rabarbarem i borówkami

Kocham rabarbar. Kocham crumble. Połączenie jednego z drugim przenosi mnie na wyżyny smakowej rozkoszy. Crumble z rabarbarem to niewątpliwie moje ulubione danie, deser, przekąska, śniadanie (!). Eh... mogłabym je jeść o każdej porze dnia i nocy.
Niestety crumble należy do jednych z najbardziej niefotogenicznych dań, z którymi się dotąd spotkałam (no jeszcze są buraki ;p). Niestety, zazwyczaj zdjęcie nie odzwierciedla jego pysznego smaku. Mam nadzieję, że uwierzycie mi na słowo i spróbujecie tego dania. Obiecuję to raj dla podniebienia. Uwaga! Uzależnia ;p


Orkisz z brunatnymi pieczarkami i szpinakiem (wegańskie)

Kilka przypadkowych produktów zalegających półki lodówki, szczypta serca - raz dwa i danie gotowe. Przecież geniusz tkwi w prostocie...
Uwierzcie, jedząc to danie pełne przypadkowości, uszy się trzęsą. Szkoda, że nie zostało nic na dokładkę ;p

Uwielbiam potrawy "śmietnikowe". A Wy? Idziecie czasem na żywioł? :)

Bezglutenowy tofurnik Tiramisu (bez cukru!)

Czasem mam wrażenie, że nie nadążam za światem, w którym żyję. Mówiąc precyzyjniej, może i nadążam, ale zadyszka spowodowana tym wariackim biegiem, nie pozwala mi na głębsze zobaczenie i usłyszenie tego, co wokół mnie się dzieje. Wszystko, co istotne spowite jest mgłą. Widzę obrazy, słyszę dźwięki, ale wcale nie łączą się one w długometrażowy film zwany życiem. Nie będąc ex machiną, nie jestem w stanie żyć długo w takim tempie. Zresztą, trudno ten stan nazwać życiem, gdyż życie polega na przeżywaniu, doświadczaniu, rozkoszowaniu się każdym elementem codzienności. Nie mknięciu przez nią niczym sprinter. Dlatego ja jako typ wrażliwca co jakiś czas pękam, uciekam - w sztukę, gotowanie, literaturę. Przestrzeń nie skażoną tak mocno naszymi czasami (jeszcze). Niestety mój bunt długo nie trwa, gdyż tak naprawdę kocham świat, w którym żyję, jaki by nie był. I dalej próbuję go dogonić.
Dziś tofurnik, bardziej w wersji dla dorosłych. Gwarantuję, że doda on pozytywnej energii tym zapracowanym, będącym w ciągłym biegu.





Pęczotto z cukinią, kurkami i papryką (wegańskie)

Przepraszam Was za dość sporadyczne posty na blogu. Niestety ostatnio w nasze życie zakradło się niemałe zamieszanie. Prawie w ogóle nie ma nas w domu, a na dodatek przez długi czas z powodu remontu jesteśmy pozbawieni kuchni. Potrwa to jeszcze do końca tygodnia, więc proszę, bądźcie cierpliwi i nie opuszczajcie nas :). Nie ukrywam, że sama cierpię brakiem mojego ukochanego miejsca w domu, potraktowałam to jednak jako mały kulinarny odwyk. Robię tysiące notatek, co ugotuję po powrocie kuchni, siedzę godzinami w internecie, szukając nowych inspiracji. W domu piętrzą się kartki z przepisami, przemyśleniami, a ja jestem przerażona ich ilością. Chciałabym ugotować, upiec wszystko, a wiem, że mam tylko dwie ręce, ograniczony czas (gdyż mam jeszcze swoje życie zawodowe) no i tylko dwoje gęb do wykarmienia, co istotne - dwoje mało jedzących gęb. Chyba jestem prawdziwą kulinarną wariatką ;p
Dzisiaj przepis z dodatkiem kurek. Możecie spokojnie użyć tych mrożonych, a jeśli ich nie macie czy za nimi nie przepadacie, po prostu je pomińcie. Choć według, niezwykle wzbogacają smak potrawy. 

Naleśniki gryczane z domowym serkiem waniliowym (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Naleśniki, które budzą wspomnienia dzieciństwa, na twarz przywołujące rozmarzony uśmiech. Ach... te babcine naleśniki.... Któż ich nie pamięta? Pora przywołać nasze ukochane smaki i aromaty, jednakże w zdrowszym, bezglutenowym stylu. Upiec coś, co jest równie pyszne i nie powstydziłyby się tego nawet nasze babcie. Co powiecie na naleśniki gryczane z domowym wegańskim serkiem waniliowym? Mi osobiście, już ślinka cieknie.


Dzieciństwo, cudowny, niezapomniany czas. Czas pierwszych doznań kulinarnych. Smak, choćby najprostszy, smakowany dziecięcymi usteczkami stawał się prawdziwym magicznym doznaniem, a jedna niepasująca cecha - nieatrakcyjny wygląd, kolor, czy posmak - doprowadzała do płaczu. Niby smakosz kulinarny radykalnie wypowiadaliśmy się o daniu, jak nie słowem to grymasem czy krzykiem. Jeśli pozwolono by nam wybrać, przetrwalibyśmy całe dnie na słodyczach i gazowanych napojach. Aż dziw, że coś z nas wyrosło. A wyrosło wiele, czasem tylko kilogramy, a czasem jeszcze intelekt. 

W pamięci tego już dużego Jasia na zawsze jednak pozostanie smak potraw z dzieciństwa. Smak, który potrafi wywołać uśmiech na twarzy w najbardziej burzliwy dzień. Smak, działający niczym piorunochron broniący nas przed grzmotami złych wiadomości. U każdego w najskrytszych zakamarkach pamięci ukryty jest taki smak. Mój jest smakiem babcinych naleśników z podwójną porcją twarogu utartego z wanilią i cukrem. Ciasto musiało być cienkie jak papier, a biała warstwa serka nadzwyczaj gruba. Całość koniecznie posypana cynamonem. 

W pochmurne dni, gdy niebo grzmi wciąż mnożącymi się złymi wiadomościami, babcine naleśniki zdają się być jedyną deską ratunku. Robię je, ale już w mojej dorosłej wersji, niewątpliwie nie gorszej od dziecięcych wspomnień. Może i Wy się na nie skusicie? Może także Wam rozjaśnią pochmurny dzień? 
Zapraszam Was na bezglutenową gryczaną wersję tych naleśników z pysznym wegańskim serkiem waniliowym.

naleśniki gryczane wegańskie bezglutenowe przepis roślinny blog

Krem paprykowo-pomidorowy (wegański, bezglutenowy)

Są dni, kiedy nie mam siły na nic, zwłaszcza by gotować i godzinami siedzieć w kuchni. To dni, będące moim mały kulinarnym odwykiem. Niezbędnym, by móc wrócić do gotowania z nową zdwojoną siłą. Siłą, którą potrzebuje do tworzenia w kuchni rzeczy niemożliwych. W takie dni przygotowuję niezwykle proste dania, które praktycznie same się gotują - makarony, pieczone warzywa czy zupy. Jednym z wyżej wymienionych jest krem paprykowo-pomidorowy, niezwykle prosty w wykonaniu. Szybkie blendowanie upieczonych warzyw i mamy pyszną, rozgrzewającą, pozytywnie nastrajającą zupę. Szczerze polecam, nawet w dni, w które rozpiera nas energia :).

wegański bezglutenowy

Curry z bakłażanem i szpinakiem (wegańskie, bezglutenowe)

Ach... Święta święta i po świętach... U mnie to zwykle pora, gdy na potrawy mączne patrzę z niemałym przerażaniem, a słodkie omijam baaardzo szerokim łukiem. Trwa to zwykle do tygodnia, potem zapominam o świątecznym obżarstwie i wracam do starych kapci - na szczęście bardzo wygodnych, ekologicznych i zdrowych. Ostatnio przygotowałam curry - pełne smaku, aromatyczne. Curry, które od razu poprawiło mi humor i zrelaksowało. Może i Wy się skusicie?

wegańskie bezglutenowe

Życzenia świąteczne

Kochani! Radosnych Świąt! Uśmiechu na twarzy, słońca nie tylko w pogodzie, ale i w sercu oraz dużo miłości. Rozkoszujcie się czasem spędzonym z rodziną i przygotowanymi na ten czas smakołykami (koniecznie z naszego bloga ;p). Wesołego Alleluja!

Cynamonowe bułeczki - zajączki

Święta Wielkanocne niewątpliwie kojarzą mi się z zającem wielkanocnym. Zdrowym, kicającym, więc nie martwcie się - nie wyląduje na moim wielkanocnym stole. Postanowiłam zrobić Wam małą kulinarną niespodziankę, która zapewne spodoba się Waszym pociechom. To cynamonowe bułeczki orkiszowe, które zachwycają nie tylko smakiem i aromatem, ale i swoim oryginalnym wyglądem. Będą niezwykle efektownie prezentować się w święconce czy na wielkanocnym stole. Zapewniam, ucieszą oko nie tylko tych najmłodszych... :)


Niby zwykłe bułeczki, lekko słodkie, wyraźnie cynamonowe, z delikatną nutą cytryny i wanilii. Bułeczki, idealne dla najmłodszych, choć napewno zasmakują także tym wyrośniętym dzieciom. Za puszystość wypieku odpowiada tu niezwykle zdrowa mąka orkiszowa, do której jedzenia zachęcam wszystkich. O jej zdrowotnych właściwościach pisałam tutaj.

Bułeczki uformowałam na kształt wielkanocnych zajączków, zamieniając je w niezwykły, świąteczny wypiek, który kusi nie tylko smakiem, ale przede wszystkim wyglądem.  Te cynamonowe bułeczki-zajączki są idealną jadalną ozdobą do święconki.
 

Cynamonowe bułeczki - zajączki wegańskie orkiszowe roślinny blog kulinarny


Mazurek orzechowo-czekoladowy (wegański, bezglutenowy)

Wielkanoc. Czas słynnych mazurków. Robię ich różne wersje. Te zdrowe i czasem te mniej... No cóż.. w Święta można poszaleć i zjeść coś słodkiego, czego zazwyczaj nie jadamy. Dziś, szalony jak na nasz blog, wegański i bezglutenowy mazurek orzechowo-czekoladowy.


Najpyszniejszy wegański mazurek, jaki jadłam. Wytrawne nadzienie z gorzkiej czekolady wspaniale łączy się ze słodyczą polewy karmelowej i chrupiącymi orzechami. To najmniej zdrowa wersja mazurka znajdująca się na naszym blogu, jednak w Święta można poszaleć. Jesteśmy orędownikami zdrowej diety, ale nie jedzeniowymi terrorystami. :p 

Ten orzechowo-czekoladowy mazurek, pomimo, że zawiera cukier, przemyca także masę zdrowych składników, jakimi jest gorzka czekolada czy duża ilość orzechów. Jest też w całości wegański i bezglutenowy. Widzicie, nie jest tak źle. A jak pysznie... :p

wegański