Świąteczne placuszki dyniowe (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Intensywnie korzenne wegańskie placuszki dyniowe, które idealnie wpasują się w okres świąteczny. Idealne na śniadanie, lunch lub słodki i zdrowy podwieczorek dla dzieci.


Dzisiaj przepis bardzo świąteczny, jednakże chyba nie nadający się na wigilijny stół. Danie to sprawdzi się jednak idealnie jako zdrowy mikołajkowy podwieczorek lub śniadanie. To cudowny prezent dla dzieci, które zazwyczaj uwielbiają słodkie placuszki. Myślę, że także i my dorośli nie pogardzimy takim daniem. Pyszne, korzenne placuszki z dyni, nie posiadające w swoim składzie cukru, glutenu i nabiału. Przemycamy w nich masę składników odżywczych. To idealny posiłek dla warzywnego niejadka - tego małego i tego dużego.

placuszki dynia wegańskie bezglutenu blog przepis
wegańskie, bezglutenowe

Świąteczne placuszki dyniowe

(ok. 12-15 sztuk)

- 300 g puree z dyni --> jak zrobić puree z dyni
- 60 g mąki migdałowej
- 60 g mąki gryczanej
- 2 łyżki mielonego siemienia lnianego
- 1- 2 łyżki syropu klonowego / innego naturalnego zamiennika cukru
- 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżka octu jabłkowego
- 1 łyżeczka pasty waniliowej / ekstraktu waniliowego / ziarenka z 1/2 laski wanilii
- 150 g mleka roślinnego (u mnie owsiane) 
- 50 g soku pomarańczowego
- skórka otarta z 1 pomarańczy
- 2 łyżeczki przyprawy do piernika
- 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
- kilka kropel olejku migdałowego
- szczypta soli
- olej kokosowy do smażenia
  1. W jednej misce mieszam mąki, proszek do pieczenia, przyprawy i sól. Do drugiej miski wlewam mleko, sok pomarańczowy, dodaję pastę waniliową, olejek migdałowy i siemię lniane. Dokładnie mieszam trzepaczką. Odstawiam na ok. 5 min.
  2. Do mleka z siemieniem lnianym dodaję puree z dyni, skórkę pomarańczową i syrop klonowy. Dokładnie mieszam.
  3. W małej miseczce zalewam sodę octem jabłkowym. Dokładnie mieszam. Powinna powstać piana. Dodaję ją do miski z mokrymi składnikami.
  4. Do mokrych składników wrzucam suche, dokładnie mieszam. Ciasto na placuszki pozostawiam przykryte na 15 min (wtedy zgęstnieje). 
  5. Na patelni rozgrzewam olej i smażę placuszki - z obu stron na rumiano (ok. 1 łyżki ciasta na jeden placek), uważając, by się nie przypaliły.
  6. Placuszki dyniowe podaję z ulubionymi dodatkami np. z syropem daktylowym i orzechami włoskimi.
Smacznego!!!


6 komentarzy:

  1. Masz rację! To Mikołajkowe śniadanie idealne :) Ostatnio też mamy taką fazę, że przyprawy korzenne sypiemy do wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam dynię w plackach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mmmm takie placuszki to na pewno rarytas!

    OdpowiedzUsuń
  4. zdecydowanie moje smaki, już nie raz smażyłam podobne i na szczęście - mam jeszcze puree dyniowe! czas na placki <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Idealne poświąteczne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń