Pierogi z kapustą i grzybami (wegańskie, bezglutenowe)

Pierogi, czyż nie są symbolem Bożego Narodzenia? Szczególnie te z kapustą i grzybami? Z pewnością, nie może zabraknąć ich na wigilijnym stole, nawet u tych odżywiających się zdrowo, jak i u tych będących na diecie bezglutenowej.


Pierogi nigdy nie były moim konikiem kulinarnym. Nudziło mnie godzinne wałkowanie, wycinanie i lepienie. Pomimo plastycznego wykształcenia (tak, jestem magistrem sztuki ;p), nigdy nie miałam cierpliwości, by nauczyć się ładnych pierogowych wzorków. Palce się mnie nie słuchały i w ostateczności wychodziły niepożądane, dziwne kształty. W końcu, z wielkim oporem nauczyłam się kilku wzorów, by móc pomagać w rodzinnym świątecznym lepieniu. Niestety nadal owe wzory wychodzą mi jedynie poprawnie i robiąc je czuję się jak kompletna manualna łamaga. Jeśli więc mogę chwytam za widelec i voila - ładne pierogi gotowe :). 

Jeśli ktokolwiek robił kiedyś pierogi bezglutenowe zapewne wie, że niestety (a dla mnie stety) nie ma tu mowy o żadnych wymyślnych kształtach. Ciasto na nie jest dosyć kapryśne, nie tak plastyczne jak te zawierające gluten, szybko wysycha, więc nie ma czasu na robienie falbanek :). Na szczęście, można nad nim zapanować i stworzyć przepyszne, bezglutenowe pierogi. Trzeba tylko wiernie trzymać się przepisu :).

Dzisiaj, jak się domyślacie, na blogu przepis na klasykę w wydaniu bezglutenowym, czyli wegańskie pierogi z kapustą i grzybami.


wegańskie bezglutenu pierogi kapusta grzyby
wegańskie bezglutenowe

Wigilijne pierogi z kapustą i grzybami


ciasto na bezglutenowe pierogi:
- 1 szklanka mąki gryczanej
- 1 szklanka mąki kukurydzianej
- 1 szklanka skrobi z tapioki / ziemniaczanej
- 3 łyżki mielonego siemienia lnianego
- 1 łyżka oleju
- 1 i 1/2 łyżeczki soli himalajskiej
- ok. 1 i 1/2 szklanki gorącej wody
  1. Do dużej miski wsypuję mąki, mielone siemię lniane, sól. Wszystko dokładnie mieszam. Dodaję olej i 1/2 szklanki gorącej wody. Mieszam, najlepiej łyżką lub widelcem, aby się nie poparzyć.
  2. Stopniowo dodaję resztę wody i wyrabiam. Wraz z wyrabianiem ciasto powinno nabierać miękkości i sprężystości. Jeśli tak nie jest, dodaję jeszcze odrobinę skrobi i wody.
  3. Gotowe ciasto dzielę na 3 części. Te akurat nie używane wkładam do miski i przykrywam folią spożywczą, aby nie wyschły. Ciasto rozwałkowuję na placek (lekko podsypując mąką) i szklanką wycinam kółka i nadziewam farszem*.
  4. Gotowe pierogi układam na oprószonej mąką powierzchni i przykrywam bawełnianym ręcznikiem. 
  5. Pierogi wrzucam do lekko posolonego wrzątku. Zmniejszam ogień, aby woda nie bulgotała i nie spowodowała rozklejenia się pierogów. Gotuję 3-4 min od wypłynięcia pierogów na powierzchnię. Najlepiej wyciągnąć jeden i sprawdzić, czy ciasto w środku nie jest surowe. Pierogi podaję ze smażoną na oleju pokrojoną cebulą.
*farsz z kapusty i grzybów:
- 1 kg kiszonej kapusty
- 100 g suszonych grzybów
- 1 marchewka
- 1 pietruszka
- 3 cebule
- 4 liście laurowe
- 4 ziarna angielskie
- 2 ziarna jałowca
- 1 goździk
- 2 łyżeczki majeranku
-  1 łyżeczka tymianku
- 1/4 łyżeczki mielonego kminku - lub więcej jeśli lubisz
- 1 - 1 1/2 łyżki sosu sojowego Tamari
- 1 - 1 1/2 łyżki syropu klonowego / syropu z agawy
- sól, pieprz
- olej do smażenia
  1. Grzyby zalewam gorącą wodą i odstawiam przykryte na 1 h. 
  2. Przelewam wodę z grzybami do garnka i gotuję z obraną i pokrojoną drobno marchewką i pietruszką, aż będą miękkie. 
  3. Kapustę kiszoną zalewam wodą, dodaję 2 liście laurowe, 2 ziela angielskie, 1 ziarno jałowca, goździk i 1/2 łyżeczkę soli. Całość zagotowuję i gotuję do miękkości. Wyrzucamy zioła, przekładamy kapustę na sitko i dokładnie odciskamy. Ugotowaną kapustę drobno kroimy i przekładamy do miski.
  4. Grzyby, marchewkę i pietruszkę odcedzam i zachowuję wywar, który możemy wykorzystać do zupy grzybowej. Całość odciskam bardzo dobrze z wody i drobno siekam. Dodaję do kapusty.
  5. Na patelni na oleju przesmażam pokrojone w drobną kostkę cebule. Dodaję do farszu. Całość dokładnie mieszam. Przyprawiam majerankiem, tymiankiem, kminkiem, syropem klonowym, sosem sojowym, solą i pieprzem.
Smacznego!


14 komentarzy:

  1. Dzięki za pomysł na dzisiejszy obiad. Nie będziemy przecież czekać do aż Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bezglutenowo musi być zdrowo20 grudnia 2015 09:58

    Zawsze miałam problem z pierogami bez glutenu. Dzięki wielkie za przepis ;) mam nadzieje ze teraz wreszcie wyjdą smaczne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Do pierogów dorastałam długo, w tym roku szalałam z różnymi nadzieniami zarówno słodkimi jak i wytrawnymi. Teraz czas na próbę bezglutenowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzę, że nie tylko ja musiałam do nich dojrzeć :)
      Powoli zaczynam je nawet lubić ;p

      Usuń
  4. Z pierogami u nas jest tak, że to Monika odpowiedzialna jest za cudne falbanki. Z całej rodziny tylko ona ją potrafi, więc 300 pierogów należy do jej funkcji xD Oczywiście pomagamy jej z wałkowaniem i nadziewaniem ale jeśli chodzi o wzorki to moim szczytem jest również ten przy pomocy widelca xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to zazdroszczę Monice tych zdolności :) Takie piękne wzorki umie robić mama mojego lubego. Próbowała mnie nauczyć, mówiła, że ładnie, ale ja sama widziałam, że daleko mi do ideału... oj bardzo daleko ;p

      Usuń
  5. przyznam, że niecierpliwie czekam na lepienie pierogów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierogi ulepione, farsz inspirowany Waszym - pychaaa! <3

      Usuń
  6. Ile sztuk wychodzi około z podanych proporcji?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi niestety nie wyszły do końca:( Tzn ciasto pękało i mimo dodania skrobi i wody nie było dość elastyczne. Myślę że to też zależy od mąk i ich przemiału i jakości. Ale uratowałam całe danie tym ze nie gotowałam ich w wodzie bo się otwierały, tylko upiekłam w piekarniku i były naprawdę dobre i fajnie chrupiące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że udało się uratować :)
      Pierogi bezglutenowe nigdy nie będą tak elastyczne jak te z glutenem. Można dodać więcej skrobi, ale nie wiem, czy smakowałyby gumowate pierogi ala kluski śląskie.
      Wydaję mi się, że błędem było dodawanie więcej skrobi czy mąki. Ciasto lekko może się kleić do rąk, podsypujemy wtedy je mąką i wałkujemy. A pierogi Ci popękały? Hmm... Może były za cienkie..?
      Pozdrawiam :*

      Usuń