Tofurnik amaretto z musem z mango na kakaowym spodzie (wegański, bezglutenowy, bez cukru)

Drzewa powoli przybierają złociste kolory. Czas by w naszej kuchni pojawiło się coś złocistego. Coś, co idealnie odzwierciedli scenerię za oknem, a jednocześnie przypomni nam minione słoneczne lato.

Lubicie mango? Ja uwielbiam! Szczególnie to dojrzałe - słodkie, soczyste i mięsiste. Niestety, dzisiaj trudno w sklepach znaleźć dojrzałe owoce mango. Jeśli Wam się nie uda, możecie spokojnie użyć gotowego puree, dostępnego w sklepach z żywnością orientalną. Jednak jeśli macie odrobinę cierpliwości i nie musicie ciasta upiec teraz, natychmiast, włóżcie kupione, niedojrzałe mango do papierowej torby wraz z jabłkiem, najlepiej dojrzałym, zamknijcie szczelnie torbę i zostawcie ją w kuchni, w temperaturze pokojowej. Za kilka dni otrzymacie cudownie miękkie, dojrzałe mango. Ach, uwielbiam takie kulinarne triki! 

Teraz już nic nie stoi na przeszkodzie, by upiec to kuszące złotem ciasto. Ciasto, na miarę króla ;p Co powiecie na pieczony tofurnik z musem ze słodziutkiego mango i w dodatku na kakaowym spodzie? Bez grama glutenu i cukru :)

wegański bezglutenowy

Tofurnik amaretto z musem z mango na kakaowym spodzie 

(tortownica o średnicy ok. 22-24 cm)

spód:

- 100 ml rozpuszczonego oleju kokosowego
- 150 g syropu klonowego/ syropu z agawy
- 250 g mąki gryczanej
- 120 g płatków owsianych (można użyć tych bezglutenowych)
- 4 łyżki dobrej jakości kakao
- 1 i 1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki kardamonu
- kilka kropel ekstraktu migdałowego
- 100 ml mleka roślinnego (lub więcej jeśli masa jest zbyt sucha)
- szczypta soli
  1. Wszystkie składniki zagniatam w jednolitą masę. 
  2. Spód tortownicy wykładam papierem do pieczenia, natomiast jej boki wysmarowuję olejem kokosowym.
  3. Spód tortownicy wyklejam ciastem, jak na tartę i wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na ok. 15-20 min. Gotowy spód pozostawiam do ostygnięcia na ok. 30 min.
masa "serowa":
- 900 g tofu
- śmietana z 1 puszki mleczka kokosowego - puszka powinny być bardzo mocno schłodzone
- 200 g ksylitolu
- 50 g erytrolu (można zastąpić ok.25 g ksylitolu)
- 1 łyżka syropu z agawy
- 4 łyżki amaretto
- 5-6 kropel ekstraktu migdałowego
- sok z ok. 1 i 1/2 - 2 cytryn
- 2 łyżki pasty waniliowej / ekstraktu waniliowego
1/4 łyżeczki kardamonu
- opakowanie (40 g) ekologicznego budyniu waniliowego 
- 1 łyżeczka sody + 1 łyżka octu jabłkowego
- 2 płaskie łyżki Amchur sproszkowanego suszonego magno, dostępne w sklepach z kuchnią orientalną (jeśli nie masz, zastąp dodatkiem skórki otartej z 1 cytryny)
  1. Tofu odsączam z zalewy, przekładam do miksera, dodaję ksylitol, erytrol, pastę waniliową, amaretto, ekstrakt migdałowy, sok z cytryny, kardamon i Amchur. Całość bardzo dokładnie blenduję. Masa ma być gładka i kremowa. Dodaję budyń i ponownie bardzo dokładnie blenduję.
  2. Sodę zalewam octem. Uzyskaną pianę przelewam do malaksera z masą serową i całość ponownie blenduję.
  3. Schłodzoną śmietanę kokosową ubijam na sztywno. Śmietanę dodaję do masy serową i ponownie chwilę blenduję. 
  4. Gotowy krem wylewam na wcześniej upieczony, ostudzony spód (pozostawiam ok. 2 łyżek). 
top z mango:
- 1 mango (lub 1/2 szklanki puree z mango)
- szczypta kardamonu
- jeśli mango jest mało słodkie - 1/2 - 1 łyżki syropu klonowego / syropu z agawy
  1. Mango obieram, kroję w kawałki, przekładam do blendera, dodaję kardamon i miksuję na gładką masę. Jeśli jest ona mało słodka, dodaję odrobinę syropu z agawy.
  2. Z gotowego musu z mango robię esy floresy. Na powierzchni tofurnika układam łyżką kropki z musu z mango i rozprowadzam je przy pomocy noża. Pomiędzy nimi układam mniejsze kropki z pozostałego musu i również je rozprowadzam. Dzięki temu masa serowa lekko miesza się z mango, dając ładny efekt.
  3. Tak przygotowany tofurnik wkładam do piekarnika nagrzanego do 160 st. C. Na dni piekarnika wkładam brytfankę wypełnioną gorącą wodą. Sernik piekę ok. 50-60 min. Staram się nie otwierać drzwiczek w trakcie pieczenia, by wierzch tofurnika nie popękał.
  4. Wyłączam piekarnik. Tofurnik pozostawiam w nim do ostudzenia na ok. 60 min, lekko uchylając drzwiczki. Następnie wyciągam ciasto z piekarnika i studzę w formie.
  5. Ostudzony tofurnik wkładam do lodówki na ok. 12 h.
Pycha!




    9 komentarzy:

    1. Super ciacho, interesuje mnie tylko co kryje się w 5 pkt produktów na spod ?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. dzięki za znalezienie błędu :) już go poprawiam :*

        Usuń
    2. wow! odjęło mi mowę, i czym prędzej wpisuję to ciasto do kalendarza wypieków na październik, pięknie wygląda! :)

      OdpowiedzUsuń
    3. Pieczonego tofurnika jeszcze nie próbowałyśmy. Dopiero niedawno skusiłyśmy się dopiero na taki z agarem :) Może w niedalekiej przyszłości pokombinujemy z mango bo je uwielbiamy :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No znowu piekarnik będzie potrzebny :(
        Pokombinujcie coś z tofurnikiem z mango z agarem :) Wiem, że potraficie! :*

        Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      OdpowiedzUsuń
    5. Wygląda tak apetycznie , tak smakowicie , ach ,żeby tak można było się poczęstować wirtualnie

      OdpowiedzUsuń