Placuszki z kalarepy i marchewki z domowym sosem pomidorowym (wegańskie, bezglutenowe)

Jesień, czas kiedy nasz sposób odżywiania się zmienia. czego innego potrzebuje nasz organizm i umysł. Czy do końca powinniśmy siebie słuchać i racjonalizować zimnem każde odstępstwo od diety? Może zamiast czekolady czy tłustego kotleta chwycimy za coś lekkiego, ale nadal pysznego? Co powiecie na wegańskie i bezglutenowe placuszki z kalarepy i marchewki? W dodatku podane z domowym sosem pomidorowym


Papa lato. Już chyba na dobre zawitała jesień. W takie dni, gdy poranek zaskakuje nas chłodem, a wieczorem przemoknięci i zmarznięci wracamy do domu, ostatnią rzeczą, na którą mamy ochotę są zimne dania, do niedawna tak przez nas pożądane. Nasz organizm chce się rozgrzać, wręcz się tego domaga. Powoli kończymy sezon sałatkowy i zaczynamy wprowadzać do naszego jadłospisu cieplejsze dania. Najczęściej tłuste i ciężkie.

Zimna temperatura za oknem wcale nie oznacza, że jedzone przez nas potrawy muszą być od razu wysokokaloryczne. W okresie przejściowym, gdy temperatura za oknem nie spada poniżej 10 st. C, nie potrzebujemy zwiększonej liczby kalorii, jak to niektórym się wydaje. To nie nasz organizm woła o czekoladę czy tłuste rzeczy, ale nasz obniżony otaczającą nasz szarugą nastrój. Zapewne niektórzy z Was to znają - zajadania zimą humorów, a następnie wiosenne walczenie o figurę, by latem wbić się w za mały już strój kąpielowy. Te ciągłe wahania wagi, odchudzania nie są zdrowe ani dla naszej psychiki ani dla naszego organizmu. 

Czy jest sposób, by tego uniknąć? 

Oczywiście! 

Racjonalne, zdrowe żywienie. Słuchanie swojego organizmu i nieznajdywanie ciągłych wymówek dla naszych wybryków żywieniowych. Oczywiście, wszystko jest dla ludzi - czekolada też, jednak najlepiej ta dobrej jakości i nie od razu w postaci całej tabliczki. Gwarantuję, że jak będziecie się zdrowo, regularnie odżywiać, tych chwil słabości będzie coraz mniej i żadna jesień nie będzie Wam straszna. 

Dziś więc zapraszam Was na danie, które nie tylko zbawienne wpłynie na Waszą figurę, ale i poprawi Wasz humor. To zdrowe, wegańskie, bezglutenowe placuszki z kalarepy i marchewki. Podane z domowym sosem pomidorowym

Może takie kolorowe placuszki przyciągną do nas słońce. :)

wegańskie bezglutenowe

Placuszki z kalarepy i marchewki

(ok. 20 placuszków)

placuszki:
- 1 duża kalarepa - ok 400 g
- 2 duże marchewki - ok. 200 g
- 1 mała cebula
- 1/2 szklanki mleka 
- 2 łyżki mielonego lnu
- 3/4 szklanki mąki z cieciorki
- 1/2 natki pietruszki
- 1 łyżka świeżego tymianku
- sól, pieprz
- odrobina oleju do smażenia
  1. Trę na tarce obraną ze skóry kalarepę i marchewkę. W międzyczasie na małej ilości oleju smażę poszatkowaną drobno cebulę.
  2. Do utartych warzyw dodaję usmażoną cebulę, zioła, len, mleko, sól i pieprz i dokładnie mieszam. Na końcu dodaję mąkę z ciecierzycy i ponownie dokładnie mieszam.
  3. Smażę placuszki na małej ilości tłuszczu, rumiano z obu stron (ok. 1- 1 1/2 łyżki na placuszek). 
  4. Gotowe placuszki podaję z domowym sosem pomidorowym.
domowy sos pomidorowy:
- 7 pomidorów malinowych
- 1 papierówka lub mała antonówka
- 1 duża cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka syropu z agawy
- 1 łyżeczka białego octu winnego
- szczypta cynamonu
- 1/2 łyżeczki świeżego tymianku
- sól, pieprz
  1. Pokrojoną drobno cebulę podsmażam na oliwie. Gdy już się lekko zrumieni, dodaję poszatkowane ząbki czosnku. Podsmażam chwilę, uważając, by czosnek się nie przypalił. 
  2. Dodaję drobno pokrojone pomidory malinowe, obraną i pokrojoną antonówkę i pozostałe składniki. Smażę na małym ogniu ok. 30 min, dopóki sos się nie zredukuje i nie uzyska idealnej konsystencji. 
  3. Gdy sos się zredukuje, zdejmuję go z palnika. Blenduję go na gładką masę. Próbuję i w razie potrzeby doprawiam.
Smacznego!


5 komentarzy:

  1. To już mam pomysł na dzisiejszy obiadek, super przepis. Czekolada dobrej jakości jaką polecasz, jakiej marki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam tą http://www.sklepekologiczny.com.pl/czekolada-gorzka-bio-100g-alce-nero.html - cudna :)

      Usuń
  2. Niektórzy myślą, że jak przychodzi jesień to trzeba jesć dużo i ciężko, zgodnie z zasadą '' na zimę trzeba robić zapasy''. Jednak dary jesieni pozwalają na racjonalne i zdrowe odżywianie. Przykładem są te piękne placuszki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Tak, kocham jesień - przede wszystkim za dynie, boskopy i węgierki :)

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia! I przepis na placki też bardzo fajny. Chętnie spróbuje.

    OdpowiedzUsuń