Migdałowo-pomarańczowa tarta z rabarbarem (wegańska, bez cukru, bez pieczenia)

Ciasto, które sprawiło, że w domu poczuliśmy się jeszcze bardziej jak w domu - wegańska migdałowo-pomarańczowa tarta z duszonym rabarbarem. Smakuje równie cudownie, jak wygląda. 


Nareszcie w domu. Kochamy podróżować, jednak co za dużo, to nie zdrowo. Zresztą, gdzie byłoby nam najlepiej, jak nie w naszej ukochanej puszczy? To jedyne miejsce, w którym mamy możliwość zregenerowania sił i naładowania życiowych akumulatorów. Nowe wyzwania już na nas czekają. Oczywiście, nie obyło się bez ciasta. Zresztą, to była jedna z pierwszych czynności, jakie zrobiłam po obudzeniu się we własnym domu. No cóż... ja tak się relaksuję. :P O dziwo, od niechcenia, powstało wyjątkowo pyszne ciasto, które swoim smakiem powaliło nas na kolana. Szczególnie mnie, szczera miłośniczkę rabarbaru. W dodatku, owe ciasto wygląda tak pięknie, że aż szkoda je jeść... Macie ochotę na wegańską migdałowo-pomarańczową tartę z rabarbarem?

wegańska bez cukru
Migdałowo-pomarańczowa tarta z rabarbarem 
(śred. ok. 21-24 cm)

spód:
- 250 g świeżych daktyli
- 50 g dmuchanej gryki Dobra Kaloria *
- 30 g amarantusa ekspandowanego - ja użyłam Amarello
- 100 g płatków migdałowych
- 4 łyżki oleju kokosowego
- 2 łyżki syropu klonowego / syropu z agawy / innego słodu
- 4 łyżki ksylitolu
- 2 łyżki mielonego siemienia lnianego
- 1 łyżeczka skórki otartej z pomarańczy
- 1 łyżka pasty waniliowej
- kilka kropel ekstraktu migdałowego
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- szczypta kardamonu
- odrobina świeżo startej gałki muszkatołowej
- szczypta soli
  1. Płatki migdałowe blenduję na mąkę migdałową ( nie za drobną). Przekładam do miseczki.
  2. Do tego malaksera, w którym rozdrabniałam migdały, wkładam daktyle, które blenduję na gładką masę. 
  3. Do uzyskanej masy dodaję sól, olej kokosowy, przyprawy, skórkę pomarańczową, pastę waniliową, ekstrakt migdałowy, syrop klonowy, ksylitol i dalej blenduję. Wrzucam siemię lniane i dalej blenduję. Na koniec dodaję zmielone płatki migdałowe i chwilę blenduję, by je dobrze wymieszać z masą.
  4. Uzyskaną masę przekładam do miski, wrzucam grykę ekspandowaną i popping z amarantusa i całość dokładnie mieszam - najlepiej rękami.
  5. Spód tortownicy wykładam papierem do pieczenia, natomiast jej boki wysmarowuję olejem kokosowym. Tortownicę wyklejam ciastem. Całość przekładam do lodówki.
masa migdałowa:
- 250 g nerkowców namoczonych przez noc w wodzie i z niej odsączonych
- 200 g migdałów be skórki namoczonych przez noc w wodzie i z niej odsączonych
- 100 g ksylitolu (ok. 1/2 szklanki)
- 100 g oleju kokosowego
- 50 g mleka roślinnego
- 1 łyżka pasty waniliowej
- 3 łyżka soku z cytryny
- 125 g soku pomarańczowego
- 2 łyżki syropu klonowego / syropu z agawy / innego słodu
- kilka kropel ekstraktu migdałowego
- szczypta soli
  1. Wszystkie składniki blenduję na gładką masę. Próbuję i w razie potrzeby dodaję więcej ksylitolu lub soku z cytryny.
  2. Masę przekładam na spód.  Całość przekładam do lodówki.
duszony rabarbar:
- 500 g rabarbaru pokrojonego na kawałki
- 1/2 szklanki soku pomarańczowego
- 4 łyżki syropu z agawy
- 2 łyżki ksylitolu
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- szczypta kardamonu
- odrobina świeżo startej gałki muszkatołowej
- 1/3 łyżeczki agaru
  1. Rabarbar przekładam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.
  2. Pozostałe składniki (oprócz agaru) mieszam w szklance, by się połączyły. Rabarbar polewam tak przygotowanym sosem.
  3. Całość dokładnie przykrywam folią aluminiową i wkładam do piekarnika nagrzanego do 150 st. C na ok. 50-60 min.
  4. Gdy rabarbar jest miękki układam go na masie migdałowej.
  5. Sos przelewam do rondelka i gotuję na średnik ogniu ok. 10 min, by się zredukował. Na koniec powoli, cały czas mieszając dodaję agar**. Jeszcze chwilę gotuję (ok. 1-2 min.) Powstałym sosem polewam rabarbar.
Smacznego!

*Produkt ten może zawierać śladowe ilości glutenu
**Można pominąć dodanie agaru. Sos lekko zredukowany przelać do miseczki i polewać nim już ukrojone kawałki ciasta.


13 komentarzy:

  1. i jak tu nie polubić smaku takiej tarty? dla mnie to niemożliwe, jestem pewna, że smakuje cudownie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj smakuje... a raczej smakowała ;p Buziaki!

      Usuń
  2. Cudo !!! Koniecznie muszę wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie tylko nadzienie doceniamy ale również spód nas bardzo zaciekawił :)
    Też już jutro wracamy do domu po skończonych egzaminach i bierzemy się za wypiek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, spód jest moim objawieniem i pewnie wielokrotnie będę używać go w tartach - lekki, zdrowy, świetna baza do cięższych kremów :)
      Oj to widzę, że dopiero teraz zacznie się wielkie gotowanie ;p

      Usuń
    2. Kicha.... właśnie przyjechałyśmy i dowiedziałyśmy, że piekarnik jest w obłożnie chory i nie ma nadziei.... :/

      Usuń
    3. Oj :( Zawsze można zrobić coś raw - np. tą tartę, a zamiast rabarbaru - świeże truskawki na top. Pycha! ;p

      Usuń
  4. nie przepadam za rabarbarem i cały czas jednak noszę się z zamiarem przełamania tej niechęci i przygotowania ciasta- to ciasto powala smakiem na pewno i zdecydowanie skusiłabym się na kawałek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można na top użyć czegoś innego - np. ułożyć świeże truskawki - również pycha! :)

      Usuń
  5. Łał, ależ ona pięknie wygląda!
    Wiadomo - wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka cudowna tarta! Moja Mama kocha rabarbar, muszę podsunąć jej ten pomysł, choć na pewno nie wyjdzie jej tak pięknie jak Tobie :)

    OdpowiedzUsuń