Tofurnik cytrynowo-limonkowy z musem bazyliowym (wegański, bezglutenowy, bez cukru)

Wprowadźmy wiosnę i zieleń do kuchni, także do naszych ciast! Co powiecie na odświeżający tofurnik cytrynowo-limonkowy z musem bazyliowym? To idealne wegańskie i bezglutenowe ciasto na ciepły, wiosenny dzień. W dodatku, nie zawiera cukru!


Ach... wiosna! Zieleń nastraja, dodaje energii do życia. Rzeczy niemożliwe stają się możliwymi, a problemy, nie wydają się takie skomplikowane, jakimi są. Mamy odrobinę zieleni w głowie. Chcemy szaleć, chcemy tańczyć, chcemy żyć. Wokół zielono. W nas zielono. Niech i na talerzach będzie zielono! Nie tylko wytrawnie, ale i słodko zielono. Niemożliwe? Oj możliwe! Połączmy szaleńczo smaki, a bazylię zjedzmy na deser. W wiosennej kuchni szaleństwo jest wręcz wskazane. A zobaczycie, że ma ono pyszny smak.


wegański, bezglutenowy, bez cukru

Tofurnik cytrynowo-limonkowy z musem bazyliowym

(średnica ok. 22-24 cm)

spód:
- 60 ml rozpuszczonego oleju kokosowego
- 70 g syropu z agawy
- 140 g mąki gryczanej
- 80 g płatków owsianych
- 1 łyżeczka pasty waniliowej/ekstraktu waniliowego
- szczypta soli
- ewentualnie, gdyby masa była zbyt sucha: 1 łyżka mleka roślinnego (u mnie owsiane)
  1. Wszystkie składniki zagniatam w jednolitą masę. 
  2. Spód tortownicy wykładam papierem do pieczenia, natomiast jej boki wysmarowuję olejem kokosowym.
  3. Spód tortownicy wyklejam ciastem. Całość wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na ok. 15 min.
masa "serowa":
- 900 g tofu naturalnego (ja użyłam tu ekologicznego tofu firmy Polsoja)
- 1 szklanka nerkowców (150 g) namoczonych ok. 8-12 h w wodzie
- śmietana z 1 puszki mleczka kokosowego - puszka powinna być bardzo mocno schłodzone
- 300-350 g erytrolu (1 szklanka=200g) lub 250-300 g ksylitolu (erytrol jest mniej słodki niż ksylitol ale nie powoduje rewolucji żołądkowych ;) )
- sok z 2 cytryn
- skórka otarta z 1 cytryny
- sok z 1 limonki
- skórka otarta z 1 limonki
- 3 łyżki pasty waniliowej (lub ekstraktu waniliowego)
- 5 i 1/2 łyżeczki agaru
  1. Tofu dokładnie odsączam z zalewy, przekładam do robota kuchennego, dodaję erytrol, odsączone z wody nerkowce, pastę waniliową, skórkę z cytryny i skórkę z limonki. Całość bardzo dokładnie blenduję (robię to nawet 10 min, by być pewną, że masa jest idealna - ma być kremowa, bez grudek).
  2. Do masy dodaję sok z cytryny i limonki i całość dokładnie mieszam.
  3. Do miski wkładam bardzo dobrze schłodzoną śmietanę kokosową (to ta stała część znajdująca się w schłodzonym mleczku kokosowym). Ubijam ją na sztywno.
  4. Ubitą śmietanę przekładam do "serowej" masy i chwilę blenduję. Całość próbuję i w razie potrzeby dodaję więcej erytrolu bądź soku z cytryny.
  5. Do rondelka przekładam 6 łyżek masy, dodaję agar i całość podgrzewam cały czas mieszając. Gdy masa się zagotuję, zmniejszam ogień i gotuję jeszcze 1 min.
  6. Do masy serowej dodaję masę z agarem. Całość miksuję na gładki krem. 
  7. Gotowy krem wylewam na wcześniej upieczony, ostudzony spód. 
mus bazyliowy:
- śmietana z 1 mleczka kokosowego
- 2 łyżeczki agaru
- 2 "doniczki" bazylii
- 6-7 łyżek erytrolu (5-7 ksylitolu) 
- dekoracja: skórka otarta z 1 limonki, kilka listków bazylii
  1. Bazylię dokładnie miksuję z 2 łyżkami wody. Mus przelewam przez sitko i dociskam, aby, wyciągnąć z niego jak najwięcej soku (ok. 1/4 szklanki). Sok przelewam do garnuszka, dodaję erytrol, 1 łyżkę śmietany kokosowej i agar.
  2. Resztę śmietany kokosowej ubijam na sztywno (jak zwykłą śmietanę).
  3. Gdy ubiję śmietanę, garnuszek z sokiem bazyliowym i z dodatkami stawiam na gazie, zagotowuję, cały czas mieszając trzepaczką. Gdy płyn się zagotuję, zmniejszam odrobinę gaz i gotuję jeszcze ok. 1 min.
  4. Płyn powoli przelewam, cały czas ubijając do ubitej śmietany.
  5. Masę przelewam na sernik. Całość wkładam do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Przed podaniem dekoruję skórką z limonki i listkami bazylii.
Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...


15 komentarzy:

  1. przepiękny ma kolor! tak wiosenny, pozytywnie nastraja! a co dopiero ten smak - jeszcze większy uśmiech się wtedy pojawia :D już wieki nie jadłam tofurnika, także muszę szybko nadrobić 'straty' :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to może na pierwszy ogień pójdzie ten tofurnik? ;p Pozdrawiam cieplutko! :*

      Usuń
  2. Ta zieleń jest przepiękna! :) Już postanowione. W ten weekend robi nasz pierwszy tofurnik! ale z chałwą, bo chwilowo unikamy cytrusów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! W takim razie, będę zaglądać na Waszego bloga w oczekiwaniu na tofurnik :*

      Usuń
    2. Mamy pytanko :) Lepszy jest tofurnik z agarem czy pieczony? Czy chałwa nie spowoduje, że masa będzie za tłusta i agar jej nie zetnie? :)

      Usuń
    3. Spróbuję odpowiedzieć na Wasze pytania :) Ja wolę tofurnik pieczony (koniecznie w kąpieli wodnej), bo agar mi wciąż robi różne niespodzianki, jeszcze się z nim nie zaprzyjaźniłam. W smaku jest lepszy z agarem, jeśli lubicie serniki baaardzo wilgotne. Choć i ten z piekarnika potrafi być równie wilgotny (jeśli się go dobrze zrobi). Dla mnie więc główna różnica to łatwość wykonania niż smak i faktura. Co do chałwy, wydaję mi się przeciwnie, chałwa zagęści Wasz sernik, bo jest właśnie tłusta. Spokojnie, agar ją zetnie. Uprzedzam, że ciężkość chałwy może spowodować, że sernik nie będzie lekki i puszysty. Zależy, ile jej dodacie. Pozdrawiam!

      Usuń
  3. jeżeli smakuje tak, jak wygląda to proszę o kawałeczek! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowity przepis. Super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda obłędnie:)
    Zjedlibyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A jak duża była tortownica? Potrzebuję czegoś mniejszego i chciałabym obliczyć proporcje. Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam
    Sara

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej , Ja mam pytanie Odnośnie wyczuwalności tofu. Poprzednio robiłam tofu czekoladowe i dla mnie nie było ono wyczuwalne, natomiast dla mojej mamy tak. Teraz zrobiłam cytrynowe i czuje smak tofu. Obawiam się , że nie będzie on smakował moim mięsożernym znajomym. Czy da się to jakoś naprawić? Zastanawiam się nad jakąś polewą. Doradź mi jak możesz:) Sama prowadzę bloga i jestem początkującą wegetarianką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyczuwalnosc tofu zależy od 1.jakości samego tofu - odradzam polsoje 2. Ilości cytryny i cukru/ksylitolu 3. Preferencji i kubków smakowych - są ludzie którzy po prostu lubią lub nie lubią posmak tofu :) można go zniwelować dodatkami, ale niektórzy i tak go wyczuja. Pozdrawiam!

      Usuń