Chleb orkiszowy ze słonecznikiem, suszonymi śliwkami i poppingiem z amarnatusa (na zakwasie)

Dzisiaj chleb w bardziej słodkiej wersji - ze słonecznikiem, śliwkami i poppingiem z amarantusa. Idealnie pasuje do wszelkiego rodzaju dżemów, chociaż i z wegańskim pasztetem, czy innymi wytrawnymi pastami czy dodatkami, stworzy duet doskonały. Jest to jeden z moich ulubionych chlebów. Smak zakwasu, suszonej śliwki i prażonego słonecznika idealnie się uzupełniają. Poppingu z amarantusa specjalnie w nim nie czuć. Dodałam go przede wszystkim ze względu na jego wartości odżywcze, chcąc przemycić odrobinę więcej żelaza do naszej diety. Jak wiadomo, amarantus jest skarbnicą tego, co najlepsze. Oprócz wspomnianego żelaza posiada niezwykle wysoką zawartość białka, wapnia, fosforu, potasu czy magnezu. Warto go dodać do naszej diety. W chlebie się sprawdził doskonale.




Chleb orkiszowy ze słonecznikiem, suszonymi śliwkami i poppingiem z amarnatusa (na zakwasie)
(1 duży bochenek)

1. Zaczynam od zaczynu. Mieszam:
  - 75 g aktywnego zakwasu żytniego lub orkiszowego
  - 75 g mąki orkiszowej typ 1850 lub 2000 
  - 100 ml przegotowanej, ostudzonej wody
   Odstawiam na ok. 12 h (maksymalnie 24 h)
2. Następnie dodaję:
  - 270 ml przegotowanej, ostudzonej wody
  - 300 g mąki orkiszowej typ 1850 lub 2000 
  - 300 g mąki orkiszowej typ 760
  - 1 łyżeczka suszonych drożdży
  - 13 g soli morskiej
  - 30 g miodu / syropu z agawy
  - 50 g nasion słonecznika podprażonych na suchej patelni
  - 75-100 g suszonych śliwek (koniecznie niesiarkowanych), pokrojonych na mniejsze kawałki
  - 30 g poppingu z amarantusa
  - do posypania: nasiona słonecznika 
Wszystkie składniki dokładnie mieszam. Ciasto zagniatam dopóki będzie gładkie. Miskę przykrywam ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce na ok. 2 h.
3. Z ciasta formuję bochenek i daję mu odpocząć kolejne 30 min. W tym czasie nagrzewam piekarnik do 230 st. C (najlepiej użyć grzania góra-dół). Najlepiej użyć kamienia do pieczenia chleba, który wkłada się do piekarnika i dzięki któremu w piekarniku utrzymuje się stała temperatura. Jeśli nie posiadamy kamienia, możemy upiec chleb na zwykłej blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pamiętajmy jednak - kamień i blaszkę nagrzewamy wraz piekarnikiem.
4. Jeśli ciasto się "rozlało" w czasie ponownego wyrastania, jeszcze raz formuję z niego bochenek. Wykładam chleb na gorący kamień/blaszkę i nacinam ostrym nożem, co pozwoli mu wyrosnąć w czasie pieczenia. Ciasto posypuję odrobiną ziaren słonecznika (można pominąć)Na dno piekarnika wrzucam szklankę kostek lodu. Po 10 min. zmniejszam  temperaturę do 200 st. C i piekę kolejne 30-40 min.
6. Gdy chleb się zarumieni, wyjmuję go z piekarnika i daję mu chwilę odpocząć. 

Smacznego! Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...


6 komentarzy:

  1. fajny pomysł na pyszny bochenek z słodkimi dodatkami :) ja akurat nastawiłam zaczyn na prosty żytni chleb, ale ten zapisuję i z pewnością upiekę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach... najprostszy chleb żytni to też jest to :) uwielbiam! :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. http://truetastehunters.blogspot.com/2014/07/zakwas-gryczany-bezglutenowy-krok-po.html Tu jest dokładna instrukcja - możesz zrobić z mąki bezglutenowej lub z normalnej :) pozdrawiam!

      Usuń
  3. Ślinka cieknie na samą myśl o kromce takiego chleba z pastą kanapkową oczywiście swojej roboty. No albo z powidłami i domowym babcinym serem kozim... wspomnienia z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak... nie ma nic lepszego niż smak dzieciństwa... :)

      Usuń