Botwinka z zielonymi szparagami i wędzonym tofu (wegańskie, bezglutenowe)

Zaprośmy ogród do naszej kuchni i stwórzmy szalone danie, pełne darów wiosny. Możecie ulec własnej fantazji lub skorzystać z mojego wegańskiego i bezglutenowego przepisu na cudowną botwinkę z zielonymi szparagami i wędzonym tofu. Dosłownie wiosna na talerzu! A jaka pyszna!


Wstyd się przyznać, ale dopiero co odkrywam bogactwo naszej natury. Nie mówię tu o lokalnych rynkach, ale o tym, co dają nam nasze łąki i ogrody. Na ostatnie Boże Narodzenie w prezencie od rodziny dostałam książkę Jadalne chwasty M. Kalemby-Drożdż. Przeczytałam ją z zapartym tchem, niczym wybitne dzieło światowej literatury. Nie miałam pojęcia, ile dobra daje nam nasza natura i że rośliny ogólnie postrzegane jako chwasty mogą być cudownym uzupełnieniem posiłku. Teraz, gdy wiosna w pełni, postanowiłam sprawdzić, ile niespodzianek kryje mój ogród. Już po przejściu kilku metrów znalazłam dziko rosnący szczaw, krwawnik i jasnotę pospolitą. Te dwa ostatnie postanowiłam dodać do mojej sałatki. Wyszło pysznie, oryginalnie, a i sam wygląd dania wywoływał uśmiech na twarzy. To było niezwykle pozytywne doświadczenie, nie tylko kulinarne. Łapcie przepis na wegańską i bezglutenową botwinkę z zielonymi szparagami i wędzonym tofu

wegańskie bezglutenowe

Botwinka z zielonymi szparagami i wędzonym tofu

(2 porcje)

- 2 pęczki botwinki
- 1 pęczek szparagów 
- 150 g wędzonego tofu 
- 1 ząbek czosnku
- olej do smażenia
- sól, pieprz
- do podania: liście krwawnika i jasnoty pospolitej (znajdziesz w swoim ogródku)
  1. Botwinkę myję. Młode buraczki odcinam, zawijam każdy w folię aluminiową i wkładam do piekarnika nagrzanego do 200 st. C na ok. 45-60 min. Upieczone buraczki wraz ze skórą kroję w mniejsze kawałki.
  2. Zielone szparagi myję, osuszam, pozbawiam końcówek, kroję na mniejsze kawałki i gotuję na parze, aż będą al denne (ok. 5-6 minut). 
  3. W tym samym czasie na patelni rozgrzewam olej. Wrzucam na niego drobno pokrojony czosnek i chwilę smażę, uważając, by czosnek się nie przypalił. Dodaję do niego umyte i osuszone liście botwinki i całość smażę ok. 5 min. Liście mają zmięknąć.
  4. W międzyczasie na drugiej patelni rozgrzewam olej. Kroję tofu w kostkę, solę i wrzucam na rozgrzany olej. Podsmażam na rumiano.
  5. Wszystkie składniki (oprócz tofu) wrzucam do miski z przygotowanym sosem vinegrette z dodatkiem słodkiej musztardy*. Dokładnie mieszam. Całość wykładam na talerze, na górze układam podsmażone wędzone tofu. Całość oprószam świeżo zmielonym pieprzem i ozdabiam listkami krwawnika i jasnoty pospolitej.

*Sos vinegrette z dodatkiem słodkiej musztardy:

- 1 łyżka octu winnego
- 1 łyżeczka słodkiej musztardy
- 3 łyżki oliwy
-  szczypta soli himalajskiej
-  świeżo zmielony pieprz
  1. Wszystkie składniki dokładnie mieszam. 


3 komentarze:

  1. Ja sama jeszcze nigdy nie przyrządzałam nic z chwastami, ale bardzo ciekawią mnie te smaki i myśle ze jeszcze trochę i znajda sie na moim talerzu ;) poza tym, same ulubione składniki w tym daniu - szparagi, tofu, botwinka - kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo interesujące. Musimy większą uwagę zwrócić na zielsko w naszym ogrodzie :)
    Do pokrzyw nie musiałyśmy się długo przekonywać więc i w innych przypadkach nie powinno być problemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pokrzyw podobno pyszne jest pesto - muszę spróbować :)

      Usuń