Migdałowo-cytrynowa babka wielkanocna (wegańska, bezglutenowa, bez cukru)

Ach... Wielkanoc zbliża się wielkimi zajęczymi skokami. Mnie się od zawsze święto to kojarzy z babką wielkanocną. To wypiek, który obok mazurków powinien obowiązkowo pojawić się na wielkanocnym stole. Co powiecie na wersję wegańską, bezglutenową i bez dodatku cukru? Niemożliwe? A jednak... Mam dla Was przepis na migdałowo-cytrynową babkę wielkanocną.


Uwielbiam tę wielkanocną babkę. Wyraźnie czuć w niej migdałowy smak i nutę cytryny. Babka ta jest wilgotna, aromatyczna i cudownie prezentuje się na wielkanocnym stole. Co istotne, to wegański, bezglutenowy i niezwykle zdrowy wypiek, który pokazuje, że można objadać się słodkościami, jednocześnie dbając o własne zdrowie. Nawet w Święta!


wegańska babka wielkanocna bezglutenowa bez cukru roślinny blog kulinarny
Bezglutenowa wegańska wegańska

Migdałowo-cytrynowa babka wielkanocna


- 200 g mąki migdałowej
- 150 g mąki kukurydzianej
- 30 g mąki z cieciorki
- 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody + 2 łyżki octu jabłkowego
- 100 ml oleju ryżowego (może być także winogronowy) 
- 150 ml mleka migdałowego (można zastąpić innym roślinnym)
- 120 ml syropu klonowego / syropu z agawy
- 1 łyżka pasty waniliowej / ekstraktu waniliowego
- sok z 2 cytryn
- skórka otarta z 2 cytryn
- 1 łyżka amaretto (można pominąć)
- kilka kropli ekstraktu migdałowego
- szczypta soli
  1. Piekarnik nastawiam na 180 st. C (termoobieg). W misce mieszam: olej, mleko migdałowe, syrop z agawy, pastę waniliową, sok i skórkę z cytryn, amaretto i ekstrakt migdałowy. W drugiej misce dokładnie mieszam mąki, proszek do pieczenia i sól.
  2. W małej miseczce zalewam sodę octem jabłkowym. Dokładnie mieszam. Powinna powstać piana. Dodaję ją do mokrych składników i delikatnie mieszam (powinna powstać jeszcze większa piana).
  3. Następnie bardzo uważnie, partiami dodaję składniki suche i delikatnie mieszam.
  4. Ciasto (musi mieć strukturę budyniu) wykładam do formy, którą wcześniej wysmarowałam olejem i oprószyłam mielonymi migdałami.
  5. Babkę piekę 40-45 min, do tzw. suchego patyczka. Gdyby się przypalała, przykrywam ją folią aluminiową.
Smacznego!  


wegańska babka wielkanocna bezglutenowa bez cukru roślinny blog kulinarny


26 komentarzy:

  1. Wygląda lepiej niż ta "tradycyjna"! Nie jest taka sucha, chociaż nie wiem jak w smaku, ale wydaje się być wilgotna! Jestem pełna podziwu! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W smaku jest wyśmienita. Nie jest to wypiek suchy, ale cięższy, wilgotny. Dla niektórych to będzie plus, dla niektórych minus :) Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
    2. Piekłam podobną i bardzo mi się podobała ta wilgoć. Podejrzewam, że Twoja babka jest tak samo dobra jak moja ;)

      Usuń
    3. No też mam nadzieję ;p

      Usuń
  2. teraz to już mam naprawdę mętlik w głowie - co upiec, którą babkę, jaki mazurek? tyle wspaniałych pomysłów :) i ten wypiek się do nich zalicza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj na jutrzejszy mazurek - on według mnie pobija wszystkie ;p Buziaki! :*

      Usuń
  3. Wygląda jakby lekko zakalec miała, jest bardzo ciężka i wilgotna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma zakalca - jest bardzo wilgotna i ciężka. Dlatego wstawiłam zdjęcie z przekrojem :) Niestety mąki bezglutenowe mają to do siebie, że są "zbite". Bez jajek nie udaje im się świetnie rosnąć. Ale smak babki jest za to wyśmienity :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  4. Babka jak widać jest wilgotna... taka jaką lubimy :D My w tym roku nie stawiamy na babki, jakoś nie mamy do nich chęci :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ;p Na moje osobiste Świętach też babki nie piekę - babcia moja obiecała mi upiec (niestety niewegańską). No ale cóż... to jej wypiek popisowy, więc musi być :)

      Usuń
    2. Z babciami/mamami i ich wypiekami popisowymi nie ma co dyskutować xD

      Usuń
    3. co prawda to prawda xD

      Usuń
  5. wspaniała babka, chyba skuszę się i zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle pomysłów na święta! Ja już naprawdę nie wiem co upiec... :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest cudowna i zrobię ją na świąteczny obiad. Jakiej wielkości foremka wypełni się taką ilością ciasta? Nie piekłam nigdy ciasta w formie babki i nie wiem, jakiej formy szukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Moja miała przekrój ok 18-20 cm :) Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
    2. Dziękuję :) Dziś powstanie babka. Troszkę zmodyfikowana, bo nie mam aż tylu migdałów na mąkę, a w sklepach są strasznie drogie, ale liczę na łut szczęścia, że i z tą modyfikacją będzie świetna :)

      Usuń
    3. Trzymam kciuki! Z modyfikacji często wychodzą cudowności. No czasem...zdarzają się klapy (nawet mnie), ale będę trzymać mocniutko kciuki, więc na pewno się uda! Buziaki!

      Usuń
    4. Dzięki za trzymanie kciuków. Pierwsza modyfikacja była niezdrowa, bo zamiast połowy mąki migdałowej była połowa mąki pszennej. Babka wyszła świetnie i bardzo smakowała rodzinie (takiej mocno tradycyjnej). Jutro próbuję z dodatkiem mąki gryczanej i będzie to chyba szaleństwo smaków, bo mąka gryczana ma bardzo charakterystyczny smak. Tym razem spróbuję w małych foremkach silikonowych 12 cm i będę często monitorować wypieki, bo są zapowiedziane już na imprezie ze znajomymi :) Dzięki Twojemu świetnemu przepisowi (przepisom przepisom, wypróbowałam już min. 8) bardzo kiepska pani domu (sporo lepsza pani swojego losu) coś fajnego pichci i piecze. Dzięki!

      Usuń
    5. Bardzo się cieszę! Wbrew pozorom mąka gryczana nie jest taka straszna - musisz tylko kupić mąkę z kaszy niepalonej (pozbawiona jest wtedy charakterystycznej dla siebie goryczki). Wiem jednak, że dla wielu ludzi i tak smak tej mąki jest nie do przejścia. Ja ją uwielbiam, ale zdarzyło mi się, że udany wypiek komuś nie smakował, bo nie lubi gryki. A szkoda, bo oprócz smaku to jedna z najzdrowszych mąk :) Pozdrawiam i nadal trzymam mocno kciuki :*

      Usuń
  8. Mmm, wygląda naprawdę smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zrobiłam ciasto i wlałam w foremki muffinkowe.
    Myślę, że to ułatwia "podział" i "konsumpcję". Niestety nie miałam okazji skosztować babeczki na zimno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł! Oj szkoda, że nie miałaś okazji spróbować babeczki - jestem ciekawa, czy smakowała :) Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń