Limonkowe ciasteczka z kaszy jaglanej z dodatkiem suszonej żurawiny (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Wyśmienite wegańskie i bezglutenowe limonkowe ciasteczka z kaszy jaglanej, w którym kwaśny smak i aromat limonki idealnie uzupełnia słodycz żurawiny. Dzięki temu, że ciastka te nie zawierają cukru będą idealną i pyszną przekąską dla osób będących na diecie lub po prostu starających się odżywiać zdrowo.


Wiele moich znajomych jest na tzw. wiecznej diecie. Katują się nie jedząc słodkiego, co sprawia, że gubienie zbędnego balastu staję się istną męką. Osobiście uważam, że dieta działa wtedy, kiedy nie podchodzimy do niej jako do tymczasowego, nieprzyjemnego okresu swojego życia. Kiedy po prostu zmieniamy sposób odżywiania - na zawsze, na stałe. Odcięcie się od słodkości także nie skutkuje, szczególnie u osób, które uwielbiają smak słodyczy. A przecież można jeść bardzo słodko, a jednocześnie niskokalorycznie, bezglutenowo i zdrowo. No i najważniejsze - pysznie. No bo przecież jedzenie przede wszystkim musi smakować! 

Dlatego dziś mój wpis kieruje przede wszystkim do tych będących na diecie, a kochających słodkości. Chciałabym wprowadzić w ich życie trochę przyjemności w postaci ciasteczek. Wyjątkowych ciasteczek. Nie zawierają one - cukru, tłuszczów trans, mleka, jajek, glutenu. Pomimo tego pozostają pyszne :) Nie należą one do wypieków kruchych. Są miękkie, lekko ciągnące, a zawarty w nich kwaśny smak limonki idealnie uzupełnia się ze słodyczą żurawiny. Ja osobiście uwielbiam je jeszcze ciepłe, dopiero co wyjęte z piekarnika... :)

Limonkowe ciasteczka z kaszy jaglanej z dodatkiem suszonej żurawiny wegańskie, bezglutenowe, bez cukru roślinna kuchnia blog kulinarny
Bezglutenowe wegańskie bez cukru

 Limonkowe ciasteczka z kaszy jaglanej z dodatkiem suszonej żurawiny

(ok.18-20 sztuk)

- 2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej (150 g suchej kaszy, przed ugotowaniem)
- 2 łyżki oleju kokosowego
- 80 g ksylitolu (można zastąpić cukrem trzcinowym - w tej samej ilości)
- sok z 2 limonek
- skórka otarta z 2 limonek
- 80 g mąki amarantusowej (można użyć gryczanej lub po prostu pszennej, jeśli nie zależy nam, by ciasteczka były bezglutenowe)
- 3 łyżki mielonego siemienia lnianego
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia (bezglutenowego - można zastąpić sodą lub w ogóle pominąć)
- 1 płaska łyżeczka sody
- 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
- szczypta soli
- 70 g suszonej żurawiny (ekologicznej, słodzonej cukrem trzcinowym)
  1. Wszystkie składniki, oprócz żurawiny, wkładam do blendera i miksuję na gładką masę.
  2. Do masy wrzucam żurawinę i dokładnie mieszam.
  3. Na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, za pomocą łyżki (1 łyżka na 1 ciasteczko) wykładam masę (jest dosyć klejąca). Przy pomocy zmoczonej w wodzie dłoni spłaszczam masę, tak by wyszły płaskie ciasteczka o grubości ok. 1 cm.
  4. Tak przygotowane ciasteczka wkładam do piekarnika nagrzanego do 160 st. C na ok. 25-30 min. Ciasteczka mają się ładnie zrumienić. Po ostygnięciu lekko twardnieją, jednak nie są kruche. Przeciwnie - ich zaletą jest to, że są miękkie i w pełni oddają smak kaszy jaglanej, podkreślony sokiem z limonki i słodyczą żurawiny.
Smacznego!


34 komentarze:

  1. na diecie nie jestem, ale słodkości w takiej zdrowej postaci uwielbiam! ciasteczka już prezentują się świetnie, więc wyobrażam sobie jak muszą pozytywnie zaskakiwać smakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zaskakują, szczególnie tym, że smakują i to jak :) Dzisiaj usłyszałam, że słodycze bez masła, cukru, zwykłej mąki są w ogóle bez sensu. No fakt. Słodycze powinny tuczyć. A takie słodycze, które nie tuczą są zupełnie bez sensu :) Ale ja, tak jak Ty uwielbiam takie słodycze :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    2. Czy zamiast oleju kokos mozna dac inny? Mam oliwe rzepak i lniany

      Usuń
    3. Spokojnie możesz dać oba - mogą jednak odrobiną wpłynąć na smak ciastek (oba oleje mają charakterystyczny dla siebie smak) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. wyglądają naprawdę kusząco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i pokusić się o nie to tylko mały grzeszek ;p

      Usuń
  3. Kiedy jemy jakieś swoje ciasta/ciasteczka/czekoladki, które wykonujemy własnoręcznie (a wyglądają jak te tradycyjne), ludzie zawsze się dziwią i mówią "Wy takie chude a słodycze jecie?", albo hit "No to teraz do końca dnia to już na pewno nic nie będziecie jeść". Tłumaczenia, że to są zdrowe słodycze, ale tak samo pyszne do nich nie trafiają... bo jak coś zdrowe to musi być ohydne i zaadresowane do desperatów lub maniaków zdrowego żywienia. NÓŻ W KIESZENI SIĘ OTWIERA.
    Tak w ogóle to ciacha wyglądają pysznie. Potrafimy sobie wyobrazić ich konsystencję i smak, ponieważ dobrze znamy ich główne składniki. Chętnie dodałybyśmy do nich jeszcze orzeszki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasowałyby zapewne pistacje :) Tak... mi też nikt nie wierzy, że tyle jem. Ba! Że w ogóle jem ;p Choć nie ukrywam, że jestem wybredna i kupnych, pełnych cukru (i smakujących tylko cukrem) słodyczy nie tknę.

      Usuń
  4. Pyszne i zdrowe :) Uwielbiam takie słodkosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ukrywam, że ja też... im więcej ich robię, tym mniej mi smakują kupne, gotowe słodycze. Zawsze wydają się być zbyt słodkie ;( Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  5. A z daleka wyglądają jak choco chip cookies :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale powiem Ci, że smakują o niebo lepiej... ;p Hihihi

      Usuń
  6. Rewelacja, na pewno będę wypróbowywać~!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Mam nadzieję,że Ci zasmakują :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  7. A jakie grubiutkie te ciasteczka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj grubiutkie i pyszniutkie... :) Ciasteczka po upieczeniu odrobinę rosną :) Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  8. rewelacyjne te ciasteczka, takie bezkarne słodkosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo...takie bezkarne, że już ich nie ma. Rozeszły się w zastraszającym szybkim tempie ;p

      Usuń
  9. Zamiast żurawiny dałam orzechy nerkowca i suszone morele plus gorzkie kakao. Oraz cynamon. Wyszły czarniutkie i pyszniutkie! Dzięki! Ps. Niestety mój blender nie dźwignął tematu. Wymieszałam ręką w misce i też wyszło git!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mówię , jeśli czegoś nie mamy w domu lub jakiś smak nam bardziej smakuje - kombinujmy :) Bardzo cieszę się, że ciasteczka wyszły, a przede wszystkim, że smakują! Buziaki!

      Usuń
  10. Ten przepis spadł mi z nieba, bo miałam ochotę upiec w weekend ciasteczka i mam zapas limonki ;D Chcę się zacząć przekonywać do słodyczy domowych, bo z tych kupnych akceptuję tylko mocno gorzką czekoladę ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak samo jak ja - u mnie koniecznie min. 70 % kakao. A im więcej tym lepiej :)

      Usuń
  11. Co pasuje zamiast żurawiny, bo akurat jej nie mam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie możesz użyć rodzynek :) Buziaki!

      Usuń
  12. Ja już sama nie wiem, czy tym osobą na ''wiecznej diecie'' współczuć czy się z nich śmiać ;) Wszystko jest dla ludzi tylko z umiarem! Nic nam się nie stanie jak zjemy kawałek czekoladowego brownie oblanego karmelem i orzeszkami raz na jakiś czas! Choć ja preferuję takie małe, zdrowe słodkości :) Pysznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze... a im chyba współczuje. Nie chciałabym przez całe życie podporządkowywać się diecie i to takie, która mi nie smakuje. Ja też preferuję zdrowe przekąski. Po pierwsze nie mamy wyrzutów sumienie, a po drugie, łączymy przyjemność z czymś pożytecznym dla naszego organizmu. Ściskam mocno!

      Usuń
  13. ale kuszące, już czuję ten aromat limonki :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiadają się cudnie! Mam tylko pytanko, czy przez kilka dni pozostają dobre? Chciałabym zrobić na święa i jeszcze przez parę dni później obdarowywać przyjaciół. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są to mięciutki ciasteczka :) Nie tracą więc kruchości i wytrzymują przez 3-4 dni szczelnie zamknięte :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Uwielbiam Twoje przepisy! Niestety, znacznie częściej czytam niż wykonuję ale ten zrobię. Nigdy jeszcze nie używałam limonki w wypiekach, mam pozostałe składniki i wielką ochotę na wypróbowanie tych ciasteczek :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziękuję :*
      Daj znać, jak wyszły ciasteczka!
      Słonecznego dnia :)

      Usuń
    2. Wyszły rewelacyjnie pyszne! Po mojemu trzeba je jak najszybciej zjeść, bo najlepsze są zaraz po upieczeniu :-). Jutro zrobię je znowu.
      Dziękuje i pozdrawiam :-)

      Usuń
    3. To cudownie!!! Tak, najlepsze są świeżutkie :D
      Smacznego! <3

      Usuń