Baba ghanoush

Baba ghanoush, pyszna bliskowschodnia pasta o lekko dymnym aromacie. Coraz bardziej popularna w polskiej sferze blogów kulinarnych. Z babą ghanoush jest podobnie jak z hummusem, nie ma na nią jedynego, oryginalnego przepisu. Ile osób, rodzin, tyle zdań. Jak w tym wszystkim się połapać? Czy da się przygotować idealną babę ghanoush? Oczywiście, że tak!


Większość z Was zapewne jadła albo chociaż słyszała o słynnej bliskowschodniej paście baba ghanoush. Ta wegańska przekąska, pomimo, że pozornie tak prosta w przyrządzeniu, wzbudza wokół siebie sporo kontrowersji. Nawet w Izraelu nie ma jednego, skonkretyzowanego przepisu na ową pastę. Jedni mówią, że obowiązkowo musi ona zawierać tahinę (i to jej spore ilości). Bez tego składnika nie powinna nosić miana baba ghanoush, a jedynie zwykłej pasty bakłażanowej. Inni twierdzą przeciwnie - broń Boże, by zrobić ją z dodatkiem tahiny. Dlatego my, Europejczycy nie powinniśmy mówić, że posiadamy jedyny oryginalny przepis na babę ghanoush, skoro i rodowici mieszkańcy całego Bliskiego Wchodu go nie mają. 

Dziś a blogu przekazuję Wam mój przepis na babę ghanoush, który dopracowywałam przez kilka lat. Oczywiście, jeśli chcecie, możecie dać więcej tahiny czy soku cytryny (niektórzy dodają także startą skórkę). Ja podaje proporcje, które akurat mi i moim najbliższym najbardziej smakują. 

Pamiętajcie, idealna baba ghanoush to taka, która Wam smakuje!

Baba ghanoush wegańska, bezglutenowa roślinny blog kulinarny
wegańska bezglutenowa

Baba ghanoush


- 3 duże bakłażany
- 2 łyżki tahiny
- 1 duży ząbek czosnku
- 1 łyżka soku z cytryny
- sól do smaku
- do podania: oliwa i świeża natka pietruszki
  1. Bakłażany myję, nakłuwam widelcem, układam na palniku gazowym i opalam przez ok. 10 min (co jakiś czas je przewracam). Kiedy są już miękkie w środku i mocno zwęglone, przekładam je na blaszkę i wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na ok. 30 min.
  2. Bakłażany wyciągam z piekarnika i pozostawiam by lekko ostygły. Pozbawiam je skóry i cały miąższ (wraz z sokiem, który z nich się wysączył) przekładam do blendera. Dodaję pozostałe składniki i blenduję na gładką masę. Próbuję i w razie potrzeby doprawiam.
  3. Gotową baba ghanoush przekładam do miseczki, przykrywam folią spożywczy i wkładam do lodówki na kilka godzin (najlepiej na całą noc). 
  4. Wyciągam ją z lodówki 30 min przed podaniem. Podaję polaną dobrej jakości oliwą i posypaną świeżą natką pietruszki. 

Baba ghanoush idealnie smakuję z chlebkami pita, lawasz lub z warzywami pokrojonymi w słupki.


Smacznego!


14 komentarzy:

  1. robiłam ją kiedyś i jakoś nie przypadła mi do gustu, ale to może dlatego, że nie opiekałam palnikiem bakłażanów i wyszła dla mnie zbyt mdła - bo jeśli chodzi o bakłażany to najbardziej uwielbiam grillowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak...opiekanie zmienia wszystko :) Spróbuj, może tym razem Ci zasmakuje :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  2. O tej paście słyszałam wiele, ale chyba sama zrobić bym nie umiała. Raz robiłam pieczone bakłażany to sie zraziłam bo gorzkie strasznie wyszły :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. powiem Ci tak, że kiedy ja jadłam tą pastę po raz pierwszy, nie smakowała mi. Potem próbowałam robić ją w domu, robiłam wedlug znanego przepisu i...wyszła straszna. Jadłam ją jednak ponownie w pewnej warszawskiej knajpce i się zakochałam. Nie wiedziałam, że baba ghanoush może być dobra i to nawet bardzo. Czytałam, kombinowałam (więcej tahini, więcej cytryny, potem mniej) i w końcu wyszła identyczna do tej, co jadłam w Warszawie :) A pasta jest naprawdę dziecinnie prosta :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  3. Nie, nie, nie i nie! Chyba ktoś nas chce tutaj uśmiercić xP
    Próbowałyśmy kiedyś u znajomej owej pasty i po prostu utwierdziłyśmy się w przekonaniu, że bakłażana nie darzymy miłością w połączeniu z tahiną. Nie wątpimy jednak, że są osoby, które za nią przepadają :)
    P.S. Dobrze, że wróciliście, bo już chciałyśmy dzwonić po grupy ratunkowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha wróciliśmy, ale znowu z Waszym ukochanym bakłażanem ;/ I wiecie co, właśnie robimy nowy przepis na bloga i...w piekarniku pieką się bakłażany... Chyba nas pozabijacie ;p Buziaki!!!

      Usuń
    2. W takim razie prze kilka kolejnych dni nas tu nie będzie. Cos nas tutaj straszy xP
      (żarcik :*)

      Usuń
    3. xD nie musicie się bać, bo wczoraj się zagapiliśmy (świetny film) i przesuszyliśmy bakłażany... ;p albo to Wasza sprawka? ;p

      Usuń
    4. Siłą umysłu xD Dobrze wiedzieć, że mamy takie moce! :P

      Usuń
    5. Ooo...fajne takie moce :) To za rok w głosowaniu na bloga roku może wspomożecie...? hahaha

      Usuń
    6. Nie ma problemu :P Szkoda, że tak późno zorientowałyśmy się o naszej skuteczności :/
      Wiecie jakie miejsce w tym konkursie zajęliście? Czy tylko dziesiątka jest ogłaszana?

      Usuń
    7. Niestety dokładnie nie wiemy, ok. 40. Nie jest źle, jak na rok prowadzenia bloga :)

      Usuń
  4. mam zamiar zrobić już od roku! odkąd odkryłam, jak łatwo jest zrobić tahinę.
    I jakoś... nie ma nigdy okazji :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak...najtrudniej zebrać chęci, ale obiecuję Ci, że warto :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń