Pesto bazyliowe

Idealne do makaronu, jako dodatek do wielu dań lub po prostu smarowidło do kanapek. Ach... pesto bazyliowe. Kocham je za jego smak, uniwersalność i prostotę wykonania. Może nie należy do listy produktów dietetycznych, ale zapewniam - warte jest zgrzeszenia. To co? Skusicie się...? :)

Pesto bazyliowe
(ok. 1/2 szklanki)

- 1 doniczka świeżych liści bazylii
- 1 mały obrany ząbek czosnku
- 2 łyżki zrumienionych na patelni orzeszków pinii
- 1 łyżka zrumienionych na patelni migdałów (bez skórki)
- ok. 1-2 łyżki płatków drożdżowych (do smaku)
- ok. 60 ml oliwy z oliwek (jeśli pesto jest zbyt gęste można dodać więcej)
- sól, pieprz
  1. Do moździerza wkładam bazylię, lekko solę by zmiękła. Ucieram. 
  2. Dodaję czosnek. Ponawiam czynność, czyli znowu ucieram. 
  3. Do bazylii i czosnku wrzucam podprażone wcześniej orzeszki pinii i migdały. 
  4. Do masy wlewam oliwę, wrzucam płatki drożdżowe (nie-weganie mogą użyć parmezanu). Wszystko bardzo dokładnie mieszam. Solę i pieprzę do smaku. 
Metoda dla "blenderowców", której jednak nie polecam - wrzuć wszystko do blendera i zmiksuj.
Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...


1 komentarz:

  1. bardzo lubię pesto, strasznie żałuję, że jest ono tak kosztowne w wykonaniu..

    OdpowiedzUsuń