Bezglutenowe "kwiatki" ze szpinaku i kaszy jaglanej

Dzisiaj ciąg dalszy sylwestrowych przekąsek. Co powiecie na coś niezwykle prostego, ale jednocześnie pysznego i ślicznie wyglądającego? Zapewniam, że ta przekąska będzie się efektywnie prezentować na niejednym sylwestrowym stole. Oto jaglane mini babeczki, które wyglądem przypominają kwiatki. Kto by się nie skusił na tak wiosenną przekąskę i to w samym środku zimy?

Kochani, dalej trwa moja akcja sprawdzania, w jakim formacie bardziej odpowiadają wam zdjęcia.  Proszę,  dajcie znać,  gdyż bardzo się liczę się z waszym zdaniem.

A tak poza tym:
Szczęśliwego Nowego Roku i udanego Sylwestra! Tylko z głową moim mili... xD


Wegańskie sylwestrowe tzaziki

Na domówkach preferowane są dania proste, idealne na jeden "chaps". Tak jest z moją dzisiejszą propozycją. Tzatziki - sos, który można podać jako dodatek do potraw lub potraktować go jako osobny dip i zaserwować w towarzystwie warzyw lub chrupkiego pieczywa. W wersji wegańskiej jadłam go po raz pierwszy w jednej z wegańskich knajpek w Berlinie. Niestety przepisu nie dostałam, ale wydaję mi się, że moja wersja jest równa (a nawet lepsza ;p ) oryginału. Mam nadzieję, że będzie wam smakować :)

Kochani, mamy do was małą prośbę. Powoli zmieniamy naszą szatę graficzną. Mamy mały (a nawet wielki dylemat), który mam nadzieję pomożecie nam rozwiązać. Zastanawiamy się, na jaki format zdjęć postawić i który będzie przyjemniej się oglądał. Z tego, co zdążyliśmy zauważyć, format poziomy jest idealny do komputera, jednak format pionowy przyjemniej ogląda się na komórkach i tabletach. Co o tym sądzicie? Aby łatwiej wam było ocenić, opublikowaliśmy zdjęcia w obydwu wersjach :) 


Cannelloni z pora z nadzieniem z kaszy jaglanej (wegańskie, bezglutenowe)

Nie wiem, jak wy, ale my już mamy dosyć świątecznego obżarstwa. Choć wszystko było pyszne, marzymy o powrocie na naszej warzywnej diety, dlatego dziś coś bardziej fit. Coś idealnego dla tych, którzy tak jak my chcą się odżywiać zdrowo, ale jednocześnie smacznie i kolorowo. Co powiecie na cannelloni z nadzieniem z kaszy jaglanej? Dodam, że to nie jest zwykłe cannelloni. To cannelloni z pora! Zapewniam, że danie to jest nie tylko zdrowe, pyszne, ale także i atrakcyjne wizualnie, dlatego może stać się częścią niejednej imprezy. Może właśnie tej sylwestrowej? Zaskoczcie waszych znajomych i pokażcie, że warzywa też potrafią być pyszne :)

wegańskie, bezglutenowe

Glögg - grzane wino, czyli bez czego Święta nie mogą się obyć

Uwielbiam jarmarki świąteczne i podawane tam grzane wino. Cała ta atmosfera, atakujący nas z każdej strony świąteczny kicz, sprawia, że zmieniam się w dziecko. Czas się zatrzymuje. Przestaję pędzić i planować wszystko. Jestem tu i teraz. Ostatnio ku mojej uciesze, udaję mi się bywać na cudownym berlińskim Weihnachtsmarkt. To jest prawdziwy jarmark świąteczny i tam dopiero mają pyszny glögg wine. Po powrocie do domu trochę brakuje tamtejszej atmosfery, więc postanowiłam zrobić własne grzane wino dla bliskich na Święta. Może tym uda mi się zarazić ich świątecznym nastrojem. :)




Życzenia świąteczne

Kochani, w te Święta życzymy Wam wszystkiego najlepszego. Spełniajcie swoje marzenia, spędzającie czas z tymi, których kochacie i róbcie to, co w waszym życiu jest najważniejsze. Żyjcie chwilą i cieszcie się nią, bo życie jest krótkie i naprawdę trwa mgnienie oka. Czerpcie z życia pełnymi garściami i wszystkimi zmysłami. Patrzcie, smakujcie, czujcie! Niech ten najbliższy rok da Wam to, o czym marzycie... Jednocześnie dziękujemy Wam, ze jesteście, że korzystacie z naszych przepisów i wspieracie nas dobrym słowem. Bez Was nie byłoby nas :) Jeszcze raz - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!! :*

Kutia z orkiszem (wegańskie)

Kutia. Pyszna, niezwykle zdrowa i łatwa w przyrządzeniu. Moja ulubiona. Zamiast tradycyjnie z pszenicy, robię ją z orkiszu, który niezwykle cenię za smak, a także za zdrowotne właściwości. 


Kutia z orkiszem nie jest przypadkiem. Orkisz nie tylko pozytywnie wpływa na organizm, ale też na psychikę. Podobno ma właściwości rozweselające i pomaga nam walczyć ze zmęczeniem, co na pewno przyda się podczas Świąt. Mi niewątpliwie poprawia humor, ale chyba dlatego, że jest po prostu pyszny :)

Warto do kutii użyć własnej domowej masy makowej, na którą przepis znajdziecie na blogu.
Właśnie dzięki niej nasza potrawa będzie pyszna i wyjątkowa. Niestety, kupne masy makowe są pełne chemii, ale co najważniejsze, niesmaczne. Pójście na łatwiznę, może w tym przypadku skończyć się katastrofą kulinarną. W Święta chyba chcemy tego uniknąć. Watro więc włożyć trochę więcej pracy, by dzień Bożego Narodzenia był idealny. :)


kutia przepis wegański mak blog bezglutenowy



Makowiec z kaszą jaglaną (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru, bez pieczenia)

Wczoraj podałam, jak zrobić idealną domową masę makową. Dziś idąc tym tropem podaje wam przepis w którym będziecie mogli ją wykorzystać. Przestawiam Wam idealny wegański makowiec bezglutenowy z kaszą jaglaną. Pycha!


Makowiec to ciasto, które nie należy do tych najbardziej niezdrowych ciast świątecznych, jeśli oczywiście zawiera dobrej jakości produkty, a większą jego część stanowi własnoręcznie wykonana masa makowa z mnóstwem orzechów i bakalii. Można jednak przyrządzić go jeszcze zdrowiej. Tak, by jedzenie jego było nie tylko przyjemnością dla naszych kubków smakowych, ale także miało zbawienny wpływ na nasze organizmy. Może do makowca dodajmy kaszy jaglanej, która idealnie spoi masę i która ma cudowne właściwości wzmacniające naszą odporność (zimą jak znalazł). Ten wegański makowiec jest nie tylko zdrowy, ale przede wszystkim pyszny. Z pewnością zasmakuje każdemu, nawet tym, którzy cenią sobie tradycyjne wypieki. Sama, jeśli chodzi o makowce, jestem tradycjonalistką. Musiał być zawijany, z dużą ilością masy makowej. Na inne nawet nie spoglądałam. Dziś, jedząc prezentowany wam wypiek, przyznaje ze skruchą - myliłam się :) Teraz ten jest numerem jeden :p

By jeszcze bardziej was zachęcić dodam - ten makowiec jest dziecinnie prosty w wykonaniu. W dodatku jest bezglutenowy! :)

makowiec wegański bezglutenowy kasza jaglana blog
wegańskie bezglutenowe bez cukru

Idealna domowa masa makowa (wegańska, bezglutenowa)

Według mnie najlepsza domowa masa makowa, jaką jadłam. Po prostu idealna. A myślę, że jestem obyta w tym temacie, bo to właśnie makowiec był ciastem bez którego Wigilia nie istniała i na którego czekałam cały rok. Była oczywiście też kutia i makiełki... Święta bez dużej ilości maku to dla mnie jak Święta bez śniegu... 


Jeśli chodzi o masę makową, musimy pamiętać, że ta własnoręcznie przygotowana w domu jest o niebo lepsza od tej kupionej w sklepie. Ta ostatnia zwykle jest przesłodzona, wodnista i wzbogacona o różnego rodzaju ulepszacze. Nigdy nie wiemy do końca, co zawiera. Domowa masa makowa jest czasochłonna, ale czego nie robi się dla bliskich na Święta, by zajadali się najlepszej jakości potrawami. 

Kochani, jeśli chodzi o bakalie, jeśli macie taką możliwość, używajcie tych ekologicznych, niesiarkowanych. Wiem, że ich cena nie jest niska, ale dla własnego i bliskich zdrowia - warto :) 

 domowa masa makowa przepis wegański święta blog makowiec
wegańskie, bezglutenowe

Bigos (wegańskie, bezglutenowe)

Klasyki ciąg dalszy. Był już tzw. poznański galart, "ryba" po grecku, pora na bigos. Uwielbiam tą potrawę, szczególnie wtedy gdy już się kończy, a wielokrotne podgrzewanie sprawia, że jest jeszcze lepsza. Kiedyś myślałam, że bigos bez mięsa nie może się udać i nie wątpię, że wielu mięsożerców tak powie. Nie będę się z nimi kłócić, ale zapewniam, że jedząc ten bigos nikt nie zorientuje się, że nie ma w nim ani grama mięsa. 
Niemożliwe?
Oj...cuda się zdarzają ;p
Sekretem wegańskiego bigosu (który w smaku jest jak najbardziej nie-wegański) jest kilka istotnych szczegółów:
- dobrej jakości produkty, w szczególności kiszona kapusta
- duża ilość suszonych grzybów (i błagam...nie dodawajcie pieczarek ;p)
- dobrej jakości powidła śliwkowe - najlepiej te niesłodzone, domowe (od biedy, mogą być kupne)
- śliwki wędzone, choć i te zwykłe suszone też podołają 
- cierpliwość kucharki - bigos pomimo, że jest prostą potrawą, potrzebuje czasu. Dajcie mu go, a na pewno wam to wynagrodzi :)
- ostatnie i najważniejsze - wyczucie smaku osoby go przyrządzającej. Pod koniec gotowania trzeba próbować bigosu i ewentualnie doprawiać go według własnych upodobań. Wiem, że dla niektórych ten ostatni wydaję się to być elementem nie do przeskoczenia. Nic mylnego. Praktyka czyni mistrza! Wyczucia smaku można się nauczyć :) Ważne, by nie rezygnować.
No to czas na ową praktykę. Podejmujecie wyzwanie i zabieracie się do roboty?
Gwarantuję - warto!

bezglutenowy

Wegańska ryba po grecku!

Przez część życia byłam niejadkiem. Jadłam tylko potrawy, które znałam i trudno było mi się przyzwyczaić do nowego smaku. Potrafiłam przez cały tydzień jeść tą samą potrawę na obiad i o dziwo, nigdy mi się nie nudziła (moje słynne naleśniki z jabłkami ;p). Do dziś mam tak, że jak się do czegoś "przyczepie" to już na Amen. Na szczęście kończy to się zjedzeniem tego raz-trzy razy w tygodniu i szybko nowa ulubiona potrawa wypiera poprzednią. Jako dziecko i w Święta miałam "najulubieńszą potrawę" i nie narzekałabym, gdyby tylko ona stanowiła wigilijny stół. Była to nasza tradycyjna ryba po grecku. Najlepszą robiła moja mama, która (przepraszam mamo...) nie ma zdolności do gotowania i to właśnie ryba po grecku wychodziła jej najlepiej. 
Gdy trafiła w moje ręce najnowsza książka Karoliny i Macieja Szaciłło "Swojsko", oczarowana jej zawartością, postanowiłam w te Święta zrobić moją własną wersję wegańskiej ryby po grecku. Zdziwił mnie fakt, że tylu blogerów akurat teraz postawiło na tą potrawę, a nikt nie wspomniał o tej książce. Może to kwestia przypadku, ale trudno wierzyć w przypadki, gdy premiera tej książki odbyła się w listopadzie. Chciałabym aby chociaż w Święta w świecie blogerskim istniało pojęcie "fair play". Szanujmy tych, którzy wnoszą coś nowego w kulinarny świat i nas inspirują :)
Moja ryba po grecku została wzbogacona o zmielone glony nori. Trik ten akurat podglądnęłam u naszego guru wegańskiego - Jadłonomi, jednak postanowiłam nie zawijać w glony selera, a je rozkruszyć i użyć jako przyprawy (by nikt się nie poznał, że coś jest nie tak;p). Nori sprawiły, że ryba po grecku smakuje jak ryba!!! Sama byłam zaskoczona i gdybym nie zrobiła potrawy osobiście, byłabym pewna, że zawiera w sobie rybę. Prezentowany wam sposób podania to odrobina nowoczesności włożona w tak tradycyjną potrawę. Oczywiście, jeśli chcecie, podajcie ją w najbardziej lubiany przez was sposób. :)

bezglutenowa

Parkin - piernik z Yorkshire (wegański, bezglutenowy, bez cukru)

Piernik z Yorkshire, różni się od naszych pierników tym, że jest miękki i wilgotny. Pieczony jest z dodatkiem płatków owsianych i melasy. To właśnie niej zawdzięcza swój kolor i lekko ciągnącą, błyszczącą skórkę. Co istotne, może być przechowywany bardzo długo, aż do 2 tygodni. Z każdym dniem zyskuje lepszy smak. Ja jako szalona kucharka stworzyłam nie tylko jego wegańską wersję, ale i bezglutenową i bez dodatku cukru. Można chcieć czegoś więcej? 
Oczywiście! 
Niezwykle głębokiego, uzależniającego smaku! 
Mówisz? Masz!

piernik bez glutenu bez cukru
bezglutenowy, wegański

Świąteczna galaretka wegańska

potrawy z dzieciństwa, którego smaku brakuje nam na wegańskim świątecznym stole. Na szczęście, my będący na diecie roślinnej charakteryzujemy się niezwykłą kulinarną pomysłowością i potrafimy stworzyć niezwykle pyszne zamienniki klasycznych dań. Przykładem jest wyjątkowa świąteczna galaretka wegańska.

 
Ach.. galaretka z ugotowanego mięsa drobiowego i warzyw. Smak dzieciństwa. Smak, który pozostaje we wspomnieniach i pomimo tego, że od 12 lat jestem wegetarianką, a od roku na diecie roślinnej, nadal kojarzy mi się z czymś przyjemnym. Zwykle bywa tak, że dania, które jedliśmy w dzieciństwie, są dla nas wyjątkowe, magiczne. Niestety, dzisiaj, gdy już ich spróbujemy, nie smakują tak samo. Dlatego najlepiej smak ich zachować we wspomnieniach.

Niektóre tradycyjne potrawy można przygotować w wersji roślinnej i przemycić trochę tradycji na wegański świąteczny stół. Tutaj, w znanej nam galaretce wystarczyło użycie agaru. Jestem pewna, że nikt z domowników nawet nie zauważy, że w daniu nie ma żelatyny :)

świąteczna galaretka wegańska roślinny blog kulinarny

Nowojorski tofurnik na czekoladowym spodzie (wegański, bezglutenowy, bez cukru)

Świąteczny bezglutenowy tofurnik na czekoladowym spodzie, wzbogacony niezwykle aromatyczną skórką pomarańczową. Idealny na Święta, zarówno na Boże Narodzenie, jak i Wielkanoc. Jest to jedna z moich ulubionych wersji tofurnika, zrobiona na styl klasycznego nowojorskiego sernika. Przekona ona Was, że wegański sernik może smakować tak samo jak ten zrobiony z prawdziwego sera.


Święta tuż tuż... Z jednej strony nie mogę się ich doczekać z drugiej, przeraża mnie ogrom pracy i zaczynam wątpić, czy wywiążę się z wszystkiego, co zaplanowałam zrobić. Na szczęście należę do osób, które nigdy się nie poddają i walczą do końca. Czasami się sama sobie dziwię, skąd czerpię energię. Tym bardziej, że po ostatniej rozmowie z "nie-weganami" dowiedziałam się, że na roślinnym jedzeniu daleko nie pociągnę. No cóż... próbuję walczyć z stereotypami, choć czasem przypomina to walkę z wiatrakami...

Dzisiaj Kochani, chciałabym przedstawić Wam tofurnik. Nie jest to tofurnik zwyczajny, bo w końcu udało mi się zrobić tofurnik dla mnie idealny. Kocham serniki, szczególnie te w stylu nowojorskim. Warte są grzechu... A że jestem na diecie roślinnej głównie między innymi dlatego, że nie trawię kazeiny, czasem grzeszyłam... Niestety, moja chwilowa przyjemność kończyła się całodniowym bólem żołądka. Po kilku takich razach, omijam wszelkie wyroby mleczne szerokim łukiem. Tęsknota za nowojorczykiem jednak nie mijała, dlatego postanowiłam zrobić sobie świąteczny prezent i stworzyć go w wersji wegańskiej, bezglutenowejbez cukrowej. Upiekłam go tak, jak typowego nowojorczyka, w kąpieli wodnej. Wyszło cudo! Prawdziwy sernik nowojorski. Tutaj w wersji świątecznej - z pomarańczą i czekoladowym, korzennym spodem. Na klasycznego jeszcze przyjdzie czas :) Smakował wszystkim - nie-weganom również!. Moja babcia nawet zapytała, gdzie kupiłam tak dobry ser :p

 Czasem zdrowy wegański wypiek też potrafi mieć smak i to nie smak nijaki, ale wyjątkowy. 

 tofurnik na czekoladowym spodzie wegański bezglutenowy bez cukru roślinny blog kulinarny

Offtopowo SLOW PACZKA!

Kochani, dzisiaj post nie przepisowy. Chciałam wspomnieć o cudownym projekcie, w którym mam możliwość uczestniczyć, a który zmniejsza częstotliwość wrzucania postów i nowych przepisów na bloga - ale nie martwcie się, wynagrodzę wam to :). Jak już niektórzy z was wiedzą, biorę udział w świątecznej akcji organizowanej przez portal Slow your life. Kilku blogerów i producentów podjęło się wyzwania stworzenia świątecznej paczki. Każdy z nas ofiarował od siebie to, co ma najlepsze - miody, oleje, konfitury, przetwory, wyjątkowe kalendarze, magazyny. Częścią paczki, nad którą ja czuwam, jest granola. Mogę zagwarantować, że wykonałam ją sama, z najwyższą starannością, wkładając w nią serce, dlatego kupując ją i jedząc na śniadanie, nie tylko doświadczycie wzrostu energii płynącej z wysokiej jakości, ekologicznych produktów, ale także i pozytywnych myśli przekazanych wam przeze mnie :) Wczoraj zapakowałam ostatnią sztukę, a dzisiaj paczka rusza do Warszawy. Mam nadzieję, że widok, a przede wszystkim smak mojej granoli wywoła na waszych twarzy niejeden uśmiech . 





Piernikowe biscotti (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Uwielbiam czas przed Świętami. Czas oczekiwania, przygotowań, świątecznej gorączki. Nie znałam kiedyś ani tego czasu, ani Świąt. Był to okres w roku, który mógłby dla mnie nie istnieć. Zazdrościłam innym, a jednocześnie bojkotowałam wszystko związane ze Świętami, uważając je za coś przereklamowanego. Teraz wiem, że nie miałam racji. Święta to czas wyjątkowy, magiczny. Nie chodzi tu o choinkę, prezenty, czy tradycyjnego karpia. Faktycznie, jeśli tylko na tym skupiamy się w czasie Świąt, nie mają one większej wartości. Mam nadzieję, każdy z nas wie, że w tym wyjątkowym okrecie chodzi o rodzinę, bliskość, serdeczność, zatrzymanie. Doświadczyłam tego dopiero rok temu, jednak było to doświadczenie, które "roztopiło moje serce". Teraz wiem, że można mieć w życiu wszystko, jednak bez rodziny, bliskich osób, które nas akceptują niezależnie jacy jesteśmy, nic nie ma sensu...

Dzisiaj coś na osłodzenie okresu przedświątecznego. Ciasteczka, które na pewno wytrzymają do Wigilii (jeśli przedtem nie skonsumują ich jakieś kuchenne skrzaty;p). Pomysł podglądnęłam na mojej ukochanej stronie Moje Wypieki, jednak zmieniłam go wedle własnych upodobań i oczywiście zweganizowałam. Mam nadzieję, że trafią do waszych serc, tak jak trafiły do serducha mojej sąsiadki. Podrzuciłam jej je i ku mojej uciesze dostałam esemesa "Są pyszne!". Tak więc, zaufajcie mnie i mojej sąsiadce. Te biscotti są naprawdę pyszne :)

wegańskie, bezglutenowe

Krem z topinamburu z listkami smażonej szałwii (wegański, bezglutenowy)

Znacie już topinambur? Nie..? Nazwa brzmi dosyć egzotycznie? Nic dziwnego, bo warzywo to pochodzi z Ameryki Północnej. Zapewne zdziwi was jednak fakt, że nie tylko uprawiano je w Polsce już od 1730 roku, ale także było jednym z najbardziej popularnych warzyw przed wojną, a to głównie dzięki temu, że topinambur wytrzymywał nawet srogie zimy (do -30 st. C). Jednak nie tylko ze względu na łatwość przechowywania powinien trafić do naszej kuchni. W dzisiejszych czasach przecież umiemy poradzić sobie z zimnem panującym na dworze i z przechowywaniem żywności :). Topinambur jest nie tylko niezwykle smacznym, ale i zdrowym warzywem, idealnym na tą porę roku, gdyż wspomaga naszą odporność. Co istotne już kilka bulw pokrywa dzienne zapotrzebowanie żelaza u dzieci. Mamom zapewni zaś piękną skórę i paznokcie. 
Mam nadzieję, że przekonałam was do tego niepozornego (wręcz brzydkiego) warzywa. A jeśli nie, może trafi do was poniższy niezwykle prosty w przygotowaniu, pożywny krem. Właśnie w tej formie po raz pierwszy zetknęłam się z topinamburem i zakochałam się miłością odwzajemnioną.

wegański, bezglutenowy

Tarta czekoladowa z kaszy gryczanej z solonym karmelem daktylowym (wegańska, bezglutenowa)

Wegańska i bezglutenowa tarta czekoladowa z solonym karmelem zrobionym z... daktyli! Wypiek, który zachwyca smakiem, zwłaszcza, gdy się dowiadujemy, że jego bazą jest kasza gryczana.


Znowu eksperyment szalonej piekarki, dla której w kuchni nie ma granic. Powoli zaczynam bać się siebie i moich zwariowanych pomysłów :p. Dziś przedstawiam wyjątkowe ciasto na świąteczny, imieninowy lub urodzinowy stół. Proste, wegańskiebezglutenowe, z masą wartościowych składników. Tym ciastem udowadniamy, że nie wszystkie wyśmienite wypieki są kaloryczne i że można połączyć przyjemność jedzenia ze zdrowym odżywianiem. Ta bardzo mocno czekoladowa tarta jest idealna dla czekoladoholików. I nie bójcie się, gdyż w cieście nie czuć użytej w nim dużych ilości kaszy i mąki gryczanej. A pyszny, solony karmel daktylowy jest niewątpliwie odkryciem tego roku.

Z całego serca polecam - nie tylko na święta :) .

Tarta czekoladowa z kaszy gryczanej z solonym karmelem daktylowym wegańska bezglutenowa kuchnia roślinna blog
wegańska bezglutenowa

Zakręcona zapiekanka jaglana z musem bazyliowym i warzywami (wegańska, bezglutenowa)

Odkręćmy nasz zakręcony świat zakręconą zapiekanką jaglaną, podaną z musem bazyliowym i kolorowymi warzywami. Idealną na jesienno-zimowy okres. W pełni wegańską i bezglutenową.


W naszym osobistym życiu ostatnio zakręcony czas, więc danie dla nas idealne, w dodatku skupiające w sobie wszystko, co uwielbiamy - kaszę jaglaną, warzywa, bazylię. Danie idealne nie tylko ze względu na smaki, ale także na swoje właściwości. Na dworze robi się coraz zimniej, a nasze organizmy potrzebują czegoś, co je rozgrzeje i pomoże walczyć z wirusami. Takie magiczne właściwości ma kasza jaglana. Nie tylko pomaga odkwasić nasz organizm, czym dodaje nam energii, rozgrzewa go, ale przede wszystkim posiada właściwości antywirusowe i skutecznie usuwa śluz z naszego organizmu (pomaga w pozbyciu się mokrego kaszlu i kataru). Dlatego sięgajmy teraz po nią jak najczęściej. Dziś formie pozytywnie zakręconej zapiekanki :)


Zakręcona zapiekanka jaglana wegańska bezglutenowa roślinna kulinarny blog


Orkiszotto z dynią (wegańskie)

Znałam już klasyczne risotto i jego bardziej lokalną wersję czyli pęczotto, ale orkiszotto? Postanowiliśmy zaeksperymentować i zużyć przy tym zalegający nadmiar dyni. Wyszło zaskakująco pysznie. Należy jednak pamiętać, by użyć odpowiedniego rodzaju orkiszu. Koniecznie musi być omielony, by miał możliwość lekkiego rozklejenia się, tak jak w risotto ryż arborio.


wegańskie

"Chleb" z kasz - jaglanej i gryczanej (wegański, bezglutenowy)

Chleb czy nie chleb? Zrobiony bez mąki, z samych najzdrowszych kasz - jaglanej i gryczanej. W całości bezglutenowy. Skusicie się na kawałek?


Nie wiem, czy powinnam nazwać ten wypiek chlebem, choć w pewnym stopniu przypomina Changing Life Bread. Ten jednak jest zrobiony z samych kasz - gryczanej i jaglanej - z niewielkim dodatkiem ziaren. W 100 % wegański i bezglutenowy. W smaku jest pyszny, pasuje zarówno do słodkich, jak i wytrawnych dodatków, choć ja go uwielbiam solo :). Świetna alternatywa na drugie śniadanie do pracy, szkoły czy na podwieczorek.

chleb z kasz bezglutenowy wegański blog roślinny
wegański, bezglutenowy

Kukbuk i nasza potrawka z zielonej soczewicy z grzybami

True taste hunters ponownie na stronie internetowej magazynu Kukbuk. Tym razem przekonujemy do weganizmu naszą potrawką z zielonej soczewicy z grzybami :) Zapraszamy do spróbowania!


Gryczane crumble z jabłkami (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Na blogu rzadko poruszam temat jabłek, a przecież właśnie jesień wielu z nas kojarzy się z ich smakiem. Nie ma nic lepszego na szary, chłodny wieczór niż rozgrzewający deser zrobiony z naszych polskich jabłek, najlepiej tych twardych, kwaskowych, takich jak boskop czy szara reneta. Tak więc dzisiaj jabłko w roli glównej. Co powiecie na crumble? I to w 100 % zdrowej wersji? ;)

Podsumowanie - serniki wegańskie

Weganizm nie oznacza rezygnacji z serników. Udowadniamy wam to na co dzień. Dzisiaj przypominamy nasze niezwykle proste i smaczne przepisy na serniki w wersjach wegańskich. Zapewniam, smakiem nie są gorsze od tych z prawdziwego sera.






Curry z dynią (wegańskie, bezglutenowe)

I znowu dynia. Dziś zupełnie w nowej odsłonie - w pikantnym curry. Nie ukrywam, że pasuje do niego idealnie. Ponownie udowadniamy, że dynia nie jest nudna i że można z niej wyczarować masę przepysznych potraw. Dla ułatwienia gotowania użyliśmy gotowej żółtej pasty curry, kupionej w sklepie z kuchnią orientalną. Można ją także zrobić samemu ze świeżych składników i według własnych proporcji. Najpopularniejszymi składnikami pasty curry są: cebula, świeży imbir, czosnek, chilli, skórka limonki, trawa cytrynowa, sól, a także uprażone na suchej patelni, a potem zmielone przyprawy: kardamon, pieprz, kolendra, kurkuma, cynamon, goździki. Uważam jednak, że z czystym sumieniem można użyć gotowej pasty (starcza na bardzo długo), gdyż te dostępne w sklepach z kuchnią orientalną są bardzo dobrej jakości.

Tak po prostu - precle

Precle zrobiłam specjalnie dla mamy mojej drugiej połówki, która uwielbia białe, proste pieczywo. Nie ukrywam, że zazwyczaj mam tremę, gotując dla kogoś dla mnie ważnego i wyjątkowego. Zwykle gdy się bardzo staram i zależy mi by wszystko poszło z planem, cały świat się sprzysięga przeciw mnie i nawet ze znanego mi dobrze, wielokrotnie wykonanego przepisu wychodzi klapa. Na szczęście tym razem boska siła była dla mnie łaskawa i precle wyszły pyszne. Przepis zaczerpnęłam z bloga White plate, jednak moje precle są w 100 % wegańskie. Jak mówi autorka bloga, oryginalny przepis pochodzi od Richarda Bertineta. 



Fasolka po bretońsku (wegańskie, bezglutenowe)

Kochani, przepraszamy za tak długą przerwę, ale jak każdy potrzebowaliśmy dłuższych wakacji. Niestety, a "stety" dla was, już minęły :) Wróciliśmy z nową, wieeeelką dawką pozytywnej energii, szczególnie tej do gotowania :)
Pomimo tego, że byliśmy zagranicą dziś proponujemy coś polskiego, rozgrzewającego, idealnego na szarobure jesienne dni. Co powiecie na wegańską fasolkę po bretońsku? Gwarantuje, że smakiem przypomina tą oryginalną. Znów oszukujemy zmysły dodatkiem majeranku i cudownego magicznego składnika - wędzonej słodkiej papryki (koniecznie dobrej jakości!). Nie ukrywam, że po pierwszej łyżce, szukałam w misce kawałków kiełbasy ;p 



Krakersy zmieniające życie

Wielu z was jest miłośnikiem Changing Life Bread, czyli chlebka zmieniającego życie. U mnie na blogu występuje jego wersja bezglutenowa z dodatkiem kaszy jaglanej. Dziś chciałabym zaoferować wam przepis na krakersy, które są zrobione podobnie - z samych ziaren, bez dodatku mąki. Są one nie tylko zdrowe ale chrupiące i pyszne. Stanowią idealną przekąskę między posiłkami albo świetny dodatek do guacamole. Przepis zaczerpnęłam z jednego z moich ulubionych blogów My New Roots. Do krakersów można dodać swoje ulubione dodatki - np. czarnuszkę czy słodką paprykę. Granice stwarza wam tylko wasza wyobraźnia :) 




Pieczona dynia - idealna baza do potraw

Dynia dyni nierówna. Jeśli mówisz, że nie lubisz dyni, to znaczy, że nie jadłeś jeszcze tej, która ci naprawdę smakuje. Bo z dynią jak z jabłkiem - każdy jej rodzaj jest inny, różnie wygląda, posiada inną strukturę, ale co najważniejsze, inaczej smakuje. 

Oto kilka gatunków dyń, o które warto wzbogacić swoją domową spiżarnię:
- dynia Bambino - najbardziej popularny gatunek dyni. To z niego nasze ciocie i babki robią słynną zupę z korbola, gotowaną na mleku. Niestety dla wielu z nas, smak jej nie budzi przyjemnych wspomnień. Nie ukrywam, sama nie przepadam za dynią Bambino. Ma dla mnie mnie mało intensywny smak i aromat. Niestety to jej zasługą jest fakt, że większość z nas nie lubi dyń. W kuchni wykorzystuję ją do domowych chutney'ów, wzbogaconych odrobiną kardamonu i imbiru. Do nich nadaje się idealnie.
- dynia Ambar - mała, zielona dynia, o pomarańczowym miąższu. Uwielbiam ją za jej oryginalny "niedyniowy" smak, który w pewnym stopniu przypomina słodkiego ziemniaka. Ze względu na swoją "mączystość" nie polecam jej jako głównego elementu dania, ale jako jego dodatek.  
- dynia Hokkaido - odmiana japońska, posiada suchy miąższ, mówi się, że o smaku kasztanów. Jest to dynia, która bardzo często gości na naszym stole. Pieczemy ją i jemy ze skórką (przepis). Bardzo łatwa w przechowywaniu.
- dynia Buttercup- aż wstyd powiedzieć, ale to nasze ostatnie odkrycie. Niezwykle pyszna dynia, która im dłużej ją się pieczę tym robi się słodsza. Z powodu uniwersalnego zastosowania w kuchni nie ma sobie równych.
- dynia Piżmowa (Butternut) - bardzo dobra dynia, która idealnie komponuje się z pęczakiem (przepis), ale i nie tylko. Jej słodki, pozbawiony włókien miąższ sprawia, że idealna do większości dań. Pieczenie wydobywa jej cudowny maślany posmak. Bardzo łatwo ją rozpoznać, gdyż przypomina kształtem dużą gruszkę.
- dynia Makaronowa - posiada niezbyt intensywny smak. Znana jest z tego, że wyjmowany z niej widelcem miąższ przypomina makaronowe niteczki. Idealna jako dodatek do sałatek.
Oczywiście, to nie wszystkie rodzaje dyń. Opisałam tylko te, które najczęściej pojawiają się w mojej kuchni. Miejcie na uwadze to, że w wyborze dyni należy pamiętać, że poszczególne gatunki mają w kuchni inne zastosowanie. Te bardziej syte, mączyste używamy zwykle jako dodatek do dań, np. do sałatek. Te słodkie, wilgotne idealnie sprawdzą się jako baza potraw np. risotto, curry czy past. Dobra rada, jeśli macie wybór, omijajcie szerokim łukiem dynię bambino, która idealnie sprawdzi się jedynie jako chutney lub podstawa zupy "mleczno-dyniowej" naszych babć. Oczywiście, biorę pod uwagę, że i taka zupa, może komuś smakować :) Każdy ma inne poczucie smaku i czego innego oczekuje od potrawy. Dla mnie idealnym podaniem dyni jest dynia pieczona, podana jako samodzielne danie, skropiona jedynie dobrej jakości octem balsamicznym i olejem arganowym. Nic mi więcej nie potrzeba :)

Jeśli chcemy stworzyć potrawę z dyni, musimy pamiętać, że podstawą większości z niej dań jest jej upieczenie, które wydobywa z warzywa głębię smaku. To właśnie od upieczenia dyni rozpoczynamy większość naszych potraw, dlatego dziś prosty przepis, jak to zrobić :)


Tofurnik z figami

Sezon na figi już się kończy. Gdzieniegdzie na straganach, w marketach można znaleźć mało już atrakcyjne, pojedyncze sztuki. Szkoda, bo uwielbiam ten mały owoc, skrywający w sobie bogactwo smaków. Niestety, w Polsce bardzo trudno doświadczyć prawdziwego smaku fig. Zrywane jeszcze zielone, dojrzewają w czasie transportu. Brak słońca i naturalnych warunków sprawia, że zwykle nie mają smaku, dlatego nie dziwię się, gdy ktoś mówi, że nie lubi fig. To tak jakbyśmy próbowali niedojrzałego jabłka czy śliwki... W niczym nie przypomina tego, który miał możliwość dojrzenia na drzewie, w promieniach słońca...
Dziś jeden z moich ulubionych tofurników właśnie z figami. Jeśli macie możliwość ich kupienia, wybierajcie te miękkie, ale uważajcie, by nie były nadgniłe. Niedojrzałych, bladych nie kupujcie. Tofurnik i bez nich będzie się bronił smakiem, a z dodatkiem domowej konfitury np. śliwkowej będzie równie smaczny.



Czekoladowe ciastka owsiane z gorzką czekoladą i orzechami laskowymi (wegańskie, bezglutenowe)

Pyszne, chrupkie owsiane ciasteczka zadedykowane prawdziwym miłośnikom gorzkiej czekolady. Jej smak wspaniale uzupełnia dodatek cudownie aromatycznych, pełnych smaku orzechów laskowych, które wspaniale chrupią między zębami. Ciasteczka są w pełni wegańskie i bezglutenowe, dlatego to słodycz dla każdego!


Wegańskie, bezglutenowe czekoladowe ciastka owsiane z gorzką czekoladą i orzechami laskowymi, jak się okazało, ulubione ciasteczka mojej sąsiadki. Podarowując je, bałam się o to, czy jej zasmakują, gdyż dodatek gorzkiej czekolady sprawia, że ciasteczka są mało słodkie. Są idealne dla tych, którzy za słodkościami nie przepadają, a ich ulubioną słodyczą jest gorzka czekolada. Oczywiście, jest również wersja dla "Misiów Puchatków". Jeśli nimi jesteście, zamieńcie czekoladę na mleczną lub zwiększcie o 1/3 ilość cukru. Obiecuję, obie wersje - niebo w gębie!

Spaghetti z buraczanym pesto (wegańskie, bezglutenowe)

Dziś widzimy świat na... różowo. Jemy więc też różowo! Co powiecie więc na wegańskie i bezglutenowe spaghetti z pesto buraczanym?


U mnie dziś na blogu burak. Jednak nie jest to nudny burak. To wegańskie spaghetti 
z dodatkiem pysznego pesto buraczanego. Przepis niezwykle szybki i prosty. Zapewniam, że zachwyci podniebienia nawet tych najbardziej wymagających. Po zjedzeniu tego dania już nikt nie powie, że burak jest niesmaczny i nudny. 
A więc Kochani, ruszamy na pobliski rynek i kupujemy buraki :)

Wegańska tarta buraczana. Niezwykle krucha.

Dzisiaj czas na mojego ukochanego buraka, od którego jestem uzależniona. Co powiecie na podanie go w formie tarty buraczanej...? Może przekona was to, że potrawa ta zachwyciła ostatnio nie tylko mnie, ale i moją (dość wymagającą) drugą połówkę. Niezwykle krucha (!), z pysznym kremem buraczanym, poprawi nastrój każdego buraka ;p



Drożdżowy bezglutenowy chleb z ziarnami

Kochani, wielu z was prosiło mnie, abym podała przepis na idealny bezglutenowy chleb robiony nie na zakwasie, ale na drożdżach. Po długim oczekiwaniu oto i on :) Pełen smaku, pięknie wyrośnięty, niezwykle prosty w przyrządzeniu. Przepis nie jest do końca mój. Inspirowałam się tym podanym na stronie Moje Wypieki, jednak nie byłabym sobą gdybym do niego czegoś od siebie nie dodała. Chleb jest pyszny i obala mit, że bezglutenowe wypieki są z reguły nijakie, bez smaku. Mam nadzieję, że i wam zasmakuje :)


Najlepszy chleb tostowy

Już dawno nie jemy chleba kupowanego w sklepie. Ja jako prawdziwa gospodyni piekę go sama ;p. Na początku było to dla mnie trudne zadanie. Chleb czasem nie wychodził - raz nie wyrósł, raz zrobił się zakalec, zdarzały się też przesolenia i niedosolenia. Należę jednak do osób, które się nie poddają i podjęte zadania doprowadzają do końca. Tak więc po roku walki mogę dziś powiedzieć, że pieczenie chleba jest dziecinnie proste ;p. To jak nauka prowadzenia samochodu. Na początku jest koszmarem, nie wyobrażamy sobie siebie jako dobrego kierowcy. Z czasem jednak prowadzenie samochodu staje się rutyną, codziennością i śmiejemy się z naszego strachu i błędów popełnianych na początku. Najważniejsze - nie poddawać się, nawet jak za pierwszym/drugim/nastym razem nam nie wyjdzie. To jedyna rekomendowana przeze mnie droga do sukcesu :)
Dzisiaj przedstawiam wam przepis na chleb tostowy. Pochodzi on z Pracowni Wypieków, lecz lekko go zmodyfikowałam. Gwarantuje wam, że chleb ten jest idealny. Wiele razy "podchodziłam" do tego typu wypieków, jednak za każdym razem byłam z czegoś niezadowolona. Zazwyczaj wychodził chleb idealny w smaku, ale przeszkadzała mi chrupiąca skórka, której ten tostowy akurat nie posiada. Do przepisu poniżej nie mam już żadnych uwag. To mój numer jeden :)



Migdałowiec ze śliwkami (wegański, bezglutenowy, bez cukru)

Wegański i bezglutenowy migdałowiec ze śliwkami. Ciasto tak mocno migdałowe, że już chyba bardziej być nie może. Cudownie aromatyczna masa orzechowa idealnie komponuje z lekko kwaskowatymi śliwkami, tworząc ciasto doskonałe. 


Uwielbiam kulinarne eksperymenty! A jeszcze bardziej udane eksperymenty! Ach... to niecierpliwe oczekiwanie, czy to co wymyśliliśmy wyjdzie. Nie ukrywam, wiąże się to z ogromnym strachem o to, aby nasz eksperyment nie wylądował w śmietniku. Nie ma nic gorszego niż uczucie zmarnowania nie tylko produktów, ale i czasu, energii. Na szczęście, z przedstawianym Wam na blogu ciastem, wiążą się jedynie pozytywne emocje. To jedno z lepszych ciast, które ostatnio zrobiłam. Z całego serca polecam!

wegański bezglutenowy bez cukru

Najlepszy wegański bananowiec z orzechami włoskimi

Proszono mnie o więcej słodyczy, więc zapraszam was na niezwykle słodką niedzielę :)
Bananowiec. Jedno z moich ulubionych ciast. Dziecinnie proste w wykonaniu, a jednocześnie pyszne. Można (a nawet trzeba!) upiec je dzień wcześniej, co zmniejsza nam ilość pracy w dniu przyjścia gości. Robiłam już wiele bananowców (przepis na jeden jest na blogu), ale ten położył wszystkie na łopatki. Odpowiednio słodki, baaaardzo bananowy, urzeka głębokością smaku i efektywnym wyglądem. Idealny nie tylko do popołudniowej herbaty, ale i na śniadanie. Do stworzenia przepisu zainspirował mnie bananowiec White Plate, który "zwegenanizowałam " i wzbogaciłam własnymi pomysłami. Nie grzesząc skromnością powiem, że wyszło cudo :) 

Potrawka z zielonej soczewicy i szpinaku (wegańska, bezglutenowa)

Ostatnio w naszej kuchni bardzo często gości soczewica. To produkt idealny na jesień, kiedy ciało pragnie rozgrzewających dań jednogarnkowych. Oprócz właściwości smakowych, soczewica wyróżnia się tym, że jest jedną z ulubionych wegańskich roślin strączkowych - to idealne źródłem białka (aż 28g w 100g). Oprócz tego zawiera błonnik, witaminy z grupy B, kwas foliowy, magnez, fosfor, cynk i żelazo. To bomba odżywcza, która powinna być częścią diety każdego weganina, a także i mięsożercy. Jestem pewna, że moja propozycja podania soczewicy zasmakuje każdemu - także i temu mięsożernemu.

białko weganizm
wegańska, bezglutenowa

Buraczane risotto (wegańskie, bezglutenowe)

Lubicie buraki? Ja uwielbiam! 
Mogłabym je jeść codziennie. 
Burak jest idealny na tą porę roku, gdyż ma właściwości lecznicze, które pomogą nam uchronić się przed chorobami. Zawiera on antocyjany, które m.in. zwiększają naszą odporność. Już jedna szklanka soku z buraka dziennie obroni nas przed przeziębieniem i doda sił. To może podwójna dawka mocy w postaci wegańskiego buraczanego risotto?


Bo burak to nie tylko zdrowe, ale i wdzięczne warzywo, które można wykorzystać na tysiące pysznych sposobów. 
Jakich?
Z burakiem można zrobić praktycznie wszystko!
Soki, ciasta, desery, sałatki, makarony, tarty, zupy, konfitury... Mogłabym wymieniać bez końca...
Dodatkowo, burak nie tylko jest tani, ale także się świetnie przechowuje. 

Dzisiaj proponuję wykorzystać buraka jako główny składnik wegańskiego risotto. Burak sprawdzi się tu doskonale, gdyż wspaniale zagęści nasze danie, czyniąc je nieco lżejszym o zdrowszym. Każdy nie-weganin powie, że nie da się zrobić idealnego risotto bez użycia masła i dużej ilości parmezanu. Odpowiem nieskromnie - niech spróbuje tego roślinnego przepisu, potem możemy podyskutować. ;p 


burak risotto buraczane wegańskie przepis blog roślinny

Wegańskie zamienniki jajka

Kochani, wiem, że dla wielu z was jednym z największych problemów w przejściu na dietę wegańską lub opartą o nieprzetworzone produkty roślinne jest wykluczenie ze swojego jadłospisu jajek. Jak coś upiec, gdy w większości przepisów to właśnie jajko jest istotnym składnikiem? Nie ukrywam, temat dość trudny, jednak nie aż tak skomplikowany, jak nam się wydaję. Podstawą jest zmiana myślenia, uwierzenie, że wszystko jest możliwe i nie poddawanie się po pierwszej porażce - każdemu się zdarzają, nawet mnie. A wegańskie zamienniki jajka istnieją i na pewno nieświadomie macie je w swojej kuchni.


Każdy wegański kucharz/kucharka ma swoje ulubione zamienniki jajka. Według mnie najbardziej wdzięcznym produktem jest tzw. "jajko lniane" i mąka ziemniaczana. Oba te produkty są dość neutralne, nie nadają wyraźnego smaku (z jajka lnianego bym zrezygnowała, jeśli jesteście bardzo mocno "wyczuleni" na smak lnu, ja go w wypiekach nie wyczuwam). 

Bardzo prostymi i bezpiecznymi zamiennikami jajka są także wszelkiego rodzaju owoce - banany, musy jabłkowe, musy brzoskwiniowe i warzywne puree. Niestety, nadają one ciastu własny smak i słodycz, więc nie we wszystkim możemy je wykorzystać. 

Wydaję się wam to wszystko skomplikowane? Oczywiście, niełatwo jest upiec coś wegańskiego z przepisu zawierającego jajka, ale obiecuję wam, że z czasem będzie już z górki. Będziecie patrzeć na przepis nie-wegańskie, a w głowie jednocześnie będzie się rodził jego wegański odpowiednik. Wiem, co mówię, sprawdziłam to na sobie :)

Aby wam pomóc w tworzeniu własnych wegańskich przepisów stworzyłam tabelkę najbardziej popularnych zamienników jajka. Mam nadzieję, że wam się przyda. 
Owocnego pieczenia!


Tworząc tabelkę wykorzystałam własne doświadczenie i informacje zawarte na dwóch stronach - www.wikihow.com i www.mamaalergikagotuje.pl.